Chciała się napić wody ze studni, dokonała strasznego odkrycia. W akcji wszystkie służby
W studni na prywatnej posesji we wsi Skajboty (woj. warmińsko-mazurskie) znaleziono ludzkie zwłoki. Ciało odkryła właścicielka nieruchomości podczas sprawdzania nieużywanego wcześniej ujęcia wody. Policja pod nadzorem prokuratora ustala tożsamość zmarłego i okoliczności jego śmierci.
Zwłoki w studni w Skajbotach. Makabryczne odkrycie na posesji
Do zdarzenia doszło we wsi Skajboty, gdzie właścicielka jednej z posesji natknęła się na dramatyczne znalezisko w swojej studni. Jak wynika z przekazanych informacji, kobieta nie korzystała wcześniej z tego ujęcia wody, ponieważ podłączona była do wodociągu, a sama studnia przez dłuższy czas pozostawała poza jej zainteresowaniem.
Sytuacja zmieniła się dopiero po sugestiach sąsiadów, którzy zwrócili uwagę, że w studni może znajdować się wyjątkowo dobra woda. To skłoniło właścicielkę do sprawdzenia obiektu. W momencie odsłonięcia studni doszło do makabrycznego odkrycia – wewnątrz znajdowały się zwłoki człowieka.

Policja bada sprawę i ustala tożsamość znalezionego mężczyzny
Na miejscu szybko pojawiły się służby, które pod nadzorem prokuratora przystąpiły do zabezpieczenia dowodów oraz wydobycia ciała.
– Zostało ono wydobyte, zabezpieczono wszystkie niezbędne ślady. Obecnie policjanci ustalają m.in. kim był człowiek, którego odnaleziono w studni – poinformował oficer prasowy olsztyńskiej policji podkom. Jacek Wilczewski.
Śledczy skupiają się obecnie przede wszystkim na ustaleniu tożsamości zmarłego oraz na odtworzeniu jego losów sprzed śmierci. Kluczowe znaczenie mogą mieć zarówno badania kryminalistyczne, jak i ewentualne zgłoszenia zaginięć, jednak na ten moment policja nie potwierdza żadnych powiązań.
Tajemnica śmierci w studni. Śledczy nie ujawniają szczegółów sprawy
W sprawie wciąż więcej jest pytań niż odpowiedzi. Policja nie ujawnia, jak długo ciało mogło znajdować się w studni, podkreślając, że będzie to przedmiot dalszych ustaleń. Funkcjonariusze nie odnoszą się również do tego, czy w okolicy zgłaszano zaginięcia osoby, której zwłoki odnaleziono.

Podkom. Jacek Wilczewski zaznaczył również, że zmiana właściciela nieruchomości nastąpiła ponad rok temu, co dodatkowo komplikuje ustalenia dotyczące tego, kiedy mogło dojść do tragedii.
– To będzie przedmiotem ustaleń – dodał policjant, podkreślając, że na tym etapie śledztwa nie można wykluczyć żadnego scenariusza.