Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Pożar bloku w Opolu. Służby badają przyczyny zdarzenia
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 05.07.2026 10:24

Pożar bloku w Opolu. Służby badają przyczyny zdarzenia

Pożar bloku w Opolu. Służby badają przyczyny zdarzenia
Fot. mikeforemniakowski / Shutterstock

W nocy z soboty na niedzielę w jednym z bloków mieszkalnych w Opolu wybuchł pożar. Jak poinformowały służby, trzy osoby zatruły się dymem i trafiły do szpitala. Śledczy badają przyczyny zdarzenia i sprawdzają różne hipotezy, w tym możliwość celowego podpalenia.

Ogień na klatce schodowej. Ewakuacja mieszkańców

Zgłoszenie o pożarze w budynku przy ulicy Dambonia wpłynęło do straży pożarnej w niedzielę 5 lipca o godzinie 2:24. Z pierwszych informacji wynikało, że pali się mieszkanie na czwartym piętrze, jednak po przyjeździe strażacy ustalili, że źródło ognia znajduje się na klatce schodowej. Płonęły tam skrzynka z licznikiem gazowym oraz skrzynka elektryczna.

Strażacy szybko ugasili płomienie i zabezpieczyli instalacje. Problemem okazał się jednak gęsty dym, który błyskawicznie zaczął przenikać do sąsiednich mieszkań. Jak potwierdził kapitan Łukasz Nowak z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu, gazy pożarowe rozprzestrzeniły się na wyższe kondygnacje, bezpośrednio zagrażając zdrowiu lokatorów.

Trzy osoby trafiły do szpitala

Zadymienie klatki schodowej odbiło się na zdrowiu trojga mieszkańców. Dwie kobiety i jeden mężczyzna zatruli się toksycznymi gazami. Ratownicy udzielili im pierwszej pomocy na miejscu, a następnie przewieźli do szpitala na dalsze badania.

Strażacy zakończyli działania około godziny 4:00, po tym jak przewietrzyli budynek i sprawdzili stężenie substancji w powietrzu. W akcji brały udział trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Opolu oraz OSP Opole-Szczepanowice. Na miejsce skierowano też dwa zespoły ratownictwa medycznego, a wsparcia udzieliły pogotowie gazowe i przedstawiciel spółdzielni mieszkaniowej.

Świadkowie mówią o podpaleniu i pościgu

Po ugaszeniu ognia sprawą zajęli się policjanci. Według tych informacji, do których dotarli dziennikarze, lokatorzy twierdzą, że tuż przed zauważeniem ognia widzieli na klatce schodowej nieznanego mężczyznę.

Jak mówią, podejrzany miał oblać skrzynki licznikowe łatwopalną substancją, podpalić je i uciec z budynku. Jeden z mieszkańców ruszył za nim w pościg i miał dogonić go w rejonie pobliskich sklepów. Napastnikowi udało się jednak wyrwać i zbiec, zanim na miejsce dotarły pierwsze patrole. 

Policja zabezpiecza ślady i szuka sprawcy

Opolska policja na tym etapie nie potwierdza doniesień o ucieczce podpalacza, ale prowadzi intensywne czynności wyjaśniające. Na miejsce skierowano trzy radiowozy, w tym patrol pionu kryminalnego. Funkcjonariusze przeprowadzili już oględziny klatki schodowej i zabezpieczyli ślady substancji, która mogła posłużyć do wzniecenia ognia.

Śledczy analizują zebrany materiał dowodowy i przesłuchują kolejnych świadków, by ustalić, co dokładnie wydarzyło się tej nocy. Jak podkreślają, na obecnym etapie sprawdzają różne hipotezy i nie przesądzają o celowym podpaleniu.

Pożar bloku w Opolu. Służby badają przyczyny zdarzenia
Policja | Dawid Wolski / East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji