Zembaczyński mocno atakuje Nawrockiego: „To zamach na bezpieczeństwo państwa”
Prezydent Karol Nawrocki wspólnie z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim przedstawili koncepcję inicjatywy Polski SAFE 0%, która ma stanowić krajową alternatywę dla unijnego programu finansowania obronności. Ten nagły ruch Pałacu Prezydenckiego spotkał się z natychmiastową i twardą reakcją obozu rządzącego. Poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński w rozmowie z naszym portalem nazywa nową propozycję iluzją i oskarża środowisko Prawa i Sprawiedliwości o celowe torpedowanie kluczowych dla Polski inwestycji zbrojeniowych.
- Inicjatywa Polski SAFE 0% jest postrzegana przez koalicję rządzącą jako czysto polityczny miraż bez pokrycia w realnych gwarancjach finansowych
- Poseł Witold Zembaczyński przypomina, że zadaniem Narodowego Banku Polskiego jest dbanie o stabilność waluty, a nie finansowanie partyjnych obietnic poprzez sprzedaż kruszcu
- Rząd i parlament oczekują od prezydenta natychmiastowego podpisania ustawy o europejskim mechanizmie SAFE, co odblokuje potężne środki na modernizację Sił Zbrojnych RP
Prezydencki miraż zamiast realnych zakupów
Wspólna propozycja Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego zakłada wygenerowanie 185 miliardów złotych na zbrojenia z pominięciem unijnego mechanizmu pożyczkowego i wspólnego długu europejskiego. Środki te miałyby pochodzić między innymi z przewidywanych zysków banku centralnego oraz rezerw złota, co ma stanowić ideologiczną odpowiedź na forsowany przez rząd europejski model finansowania bezpieczeństwa.
Przedstawiciele resortu obrony pod kierownictwem Władysława Kosiniaka-Kamysza zdążyli już opracować szczegółowy plan wydatkowania funduszy unijnych. Dokument opiera się na twardych liczbach i zakłada miliardowe inwestycje w Tarczę Wschód, rozwój infrastruktury obrony przeciwlotniczej oraz masowe zamówienia lokowane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Rząd nie ukrywa oburzenia nowym pomysłem Pałacu Prezydenckiego, traktując go jako próbę rozmontowania już przygotowanych rozwiązań.
Poseł Koalicji Obywatelskiej, Witold Zembaczyński, w stanowczych słowach odnosi się do tej koncepcji, wskazując na jej czysto wizerunkowy i kompletnie niepraktyczny charakter w obliczu rzeczywistych potrzeb operacyjnych i sprzętowych polskiego wojska.
– Hasło 0% dobrze wygląda na plakatach, ale nikt nie kupi za to hasło ani jednej jednostki sprzętu wojskowego, ani jednej kamizelki kuloodpornej i ani jednego dodatkowego sprzętu dla Straży Granicznej czy wojska. To jest tylko i wyłącznie miraż.
Narodowy Bank Polski to nie polityczny bankomat
Politycy obozu władzy zwracają uwagę, że opieranie finansowania tak ogromnych programów zbrojeniowych na rezerwach państwowych wiąże się z gigantycznym ryzykiem dla stabilności gospodarczej kraju. Zamiast wykorzystać długoterminową pożyczkę w ramach programu SAFE, której spłata jest bezpiecznie rozłożona do 2071 roku, prezydent sugeruje nietransparentne angażowanie środków Narodowego Banku Polskiego.
Ewentualne upłynnianie państwowych rezerw złota lub niestandardowe transfery zysków NBP to proces zawiły i czasochłonny. Taki mechanizm w żadnym stopniu nie gwarantuje szybkiego dostępu do gotówki, a to właśnie natychmiastowe prefinansowanie z Unii Europejskiej jest w tym momencie niezbędne do zatwierdzania i realizacji wielkich kontraktów zbrojeniowych.
Witold Zembaczyński punktuje niespójność w argumentacji głowy państwa i zaznacza, że prawne i ustrojowe zadania banku centralnego kategorycznie wykluczają traktowanie tej instytucji jako podręcznego źródła finansowania.
– Jeżeli pan prezydent ma pomysły na to, skąd wziąć więcej pieniędzy dla Wojska Polskiego, to bardzo dobrze. Chętnie z tych pomysłów skorzystamy, tylko najpierw niech podpisze SAFE i niech ruszy modernizacja polskiej armii, a potem będziemy szukać kolejnych źródeł, żeby kupić jeszcze więcej. Tylko najpierw niech pokaże konkrety, bo z tego, co mi wiadomo, Narodowy Bank Polski nie jest bankomatem dla polityków.
Apel o podpis i oskarżenia o celowy sabotaż
Ustawa wdrażająca europejski mechanizm bezpieczeństwa, która daje Polsce dostęp do największej alokacji w Unii Europejskiej – niemal 44 miliardów euro – pomyślnie przeszła ścieżkę parlamentarną. Teraz dokument leży na biurku Karola Nawrockiego. Rządzący, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, alarmują, że każdy dzień prezydenckiego wahania uderza w polską rację stanu.
Zamrożenie wejścia w życie ustawy paraliżuje działanie Polskiej Grupy Zbrojeniowej i blokuje kluczowe inwestycje. Brak prezydenckiego podpisu oznacza potężne problemy dla Sił Zbrojnych i uniemożliwia terminową realizację projektów strategicznych, do których należą m.in.:
- zakupy i integracja nowoczesnych systemów antydronowych,
- skokowe zwiększenie produkcji ciężkiej amunicji artyleryjskiej,
- budowa zapór i infrastruktury inżynieryjnej na wschodniej granicy w ramach Tarczy Wschód.
Dla członka sejmowej Komisji Obrony Narodowej cel działań Pałacu Prezydenckiego jest łatwy do rozszyfrowania. Zembaczyński uważa, że generowanie nagłych i nierealnych alternatyw ma podłoże czysto partyjne, a wplątywanie prezesa NBP w finansowanie wojska jest zaprzeczeniem jego roli.
– Jego rolą jest stabilizowanie waluty, a nie drukowanie pieniędzy czy sprzedaż zasobów w złocie pod spór polityczny. W myśl źle pojętej, haniebnej formy polaryzacji PiS robi wszystko, żeby ten program SAFE sterroryzować, i to jest zamach na bezpieczeństwo państwa. Inaczej tego nazwać nie można.
Źródło: Goniec.pl