Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Zaczął pytać posła o drogi zegarek. Nie do wiary, jak zareagował. Burza w Sejmie
Weronika Cibor
Weronika Cibor 19.01.2026 20:04

Zaczął pytać posła o drogi zegarek. Nie do wiary, jak zareagował. Burza w Sejmie

Zaczął pytać posła o drogi zegarek. Nie do wiary, jak zareagował. Burza w Sejmie
fot. wpolsce24.tv/ KAPiF

Kilkunastosekundowy film z sejmowego korytarza wystarczył, by w mediach społecznościowych rozpętała się polityczna burza, a jeden z parlamentarzystów znalazł się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Sprawa, która zaczęła żyć własnym życiem, dotyka nie tylko wiarygodności konkretnego posła, lecz także szerszych standardów przejrzystości w życiu publicznym i wrażliwości partii, która od lat deklaruje przywiązanie do etosu równości i uczciwości.


– Nagranie, które uruchomiło lawinę pytań
– Oświadczenie majątkowe pod lupą: gdzie kończy się błąd, a zaczyna problem
– Lewica w defensywie: polityczne i wizerunkowe konsekwencje sprawy

Nagranie, które uruchomiło lawinę pytań

Współczesna polityka coraz częściej rozstrzyga się nie w salach plenarnych, lecz w przestrzeni mediów społecznościowych. Dokładnie tak było w tym przypadku. Krótkie wideo, opublikowane przez polityka opozycji, pokazuje rozmowę z posłem Andrzejem Szejną z Lewicy. Na pierwszy rzut oka to zwykła, luźna wymiana zdań na sejmowym korytarzu. Jednak to właśnie jej dynamika sprawiła, że materiał stał się viralem.

Pierwsze pytanie dotyczy noszonego na ręku zegarka i jego marki. Odpowiedź posła jest szybka, swobodna i pozbawiona napięcia. Dopiero kolejne zdanie rozmówcy, odnoszące się do kwestii formalnych i oświadczenia majątkowego, zmienia ton całej sceny. W tym momencie pojawia się wyraźna niepewność, a odpowiedź zaczyna odbiegać od tej udzielonej kilka sekund wcześniej. To właśnie ta nagła zmiana narracji, widoczna nie tylko w słowach, ale i w mowie ciała, stała się paliwem dla spekulacji.

Internauci, dziennikarze i politycy zaczęli analizować nagranie klatka po klatce. Jedni widzą w nim zwykłą pomyłkę i zaskoczenie, inni – próbę ratowania się w sytuacji, która nagle przestała być komfortowa

. Niezależnie od interpretacji, film błyskawicznie przestał być jedynie ciekawostką, a stał się tematem ogólnopolskiej debaty.

 

Oświadczenie majątkowe pod lupą: gdzie kończy się błąd, a zaczyna problem

Sednem sprawy nie jest sam zegarek, lecz to, co on symbolizuje. Oświadczenia majątkowe posłów są jednym z podstawowych narzędzi kontroli społecznej i antykorupcyjnej. Mają one budować zaufanie obywateli do osób sprawujących władzę, pokazując, że ich majątek jest jawny, a źródła dochodów przejrzyste.

W tym kontekście każdy element budzący wątpliwości natychmiast rodzi pytania. Jeśli polityk nosi przedmiot powszechnie kojarzony z luksusem, naturalne staje się dociekanie, czy został on uwzględniony w dokumentach i w jaki sposób wszedł w jego posiadanie. W grę wchodzą różne scenariusze: od zwykłego przeoczenia, przez nieporozumienie co do marki, aż po poważniejsze zarzuty dotyczące rzetelności deklaracji.

Eksperci od prawa i etyki publicznej zwracają uwagę, że nawet jeśli finalnie okaże się, iż nie doszło do naruszenia przepisów, sam sposób reakcji polityka ma znaczenie. Odruchowe odpowiedzi, brak jasnego wyjaśnienia i sprzeczne komunikaty tworzą wrażenie chaosu i braku kontroli nad własnym wizerunkiem. W polityce, gdzie zaufanie jest walutą, to poważny problem.

Lewica w defensywie: polityczne i wizerunkowe konsekwencje sprawy

Dla samej Lewicy sprawa jest szczególnie niewygodna. Partia ta od lat konsekwentnie buduje przekaz oparty na krytyce nierówności społecznych, ostentacyjnego bogactwa elit i braku przejrzystości w życiu publicznym. Wizerunek polityka tej formacji uwikłanego w kontrowersję wokół luksusowego przedmiotu uderza więc w samo serce tej narracji.

Reakcje wewnątrz środowiska są zróżnicowane: od ironicznych komentarzy, przez próby bagatelizowania sprawy, po głosy wzywające do szybkiego i jednoznacznego wyjaśnienia sytuacji. Każda kolejna godzina bez klarownego stanowiska tylko wzmacnia zainteresowanie mediów i przeciwników politycznych, którzy już wykorzystują temat jako przykład rzekomej hipokryzji.

Dla posła Andrzeja Szejny najbliższe dni mogą okazać się kluczowe. Bez względu na to, jaki będzie finał tej historii, jedno jest pewne: sprawa z pozoru błaha stała się testem wiarygodności – nie tylko jednego parlamentarzysty, lecz także całej formacji. W epoce polityki obrazkowej nawet kilkanaście sekund nagrania może mieć długofalowe konsekwencje, a zaufanie wyborców jest znacznie trudniej odbudować niż stracić.

Zaczął pytać posła o drogi zegarek. Nie do wiary, jak zareagował. Burza w Sejmie
podpis, Fot. Gajus/Canva
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Polityka Sejm
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Tusk chwycił telefon i wybrał jeden numer. Wszystko opublikował w sieci. Ludzie są zachwyceni
Tusk chwycił telefon i wybrał jeden numer. Wszystko opublikował w sieci. Ludzie są zachwyceni
Czarzasty dostał pytanie i nie wytrzymał. Trudno uwierzyć, co wypalił do kamery, w Polsce poruszenie
Czarzasty dostał pytanie i nie wytrzymał. To wypalił do kamery, w Polsce poruszenie
Robert Telus
Polityk PiS próbował uniknąć rozmowy z TVP. Nagle wpadł na kobietę, wielka wpadka
Zmieszany Tusk po pytaniu dziennikarki o Nawrockiego. Z prezydentem łączy go zaskakująco mało
Zmieszany Tusk po pytaniu dziennikarki o Nawrockiego. Z prezydentem łączy go to
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić