Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Świat > Joe Biden pojawił się publicznie, tak dziś wygląda. "Będzie żył z rakiem do końca swoich dni"
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 03.06.2026 16:45

Joe Biden pojawił się publicznie, tak dziś wygląda. "Będzie żył z rakiem do końca swoich dni"

Joe Biden pojawił się publicznie, tak dziś wygląda. "Będzie żył z rakiem do końca swoich dni"
Fot. ALLISON ROBBERT / AFP / East News

Nowe nagranie z udziałem Joe Bidena i wywiad jego żony Jill dla stacji NBC rzucają nowe światło na obecny stan zdrowia byłego prezydenta USA. Wyłania się z nich obraz człowieka, który mimo poważnej choroby stara się zachować aktywność publiczną.

Niespodziewana wizyta w Nowym Jorku

Joe Biden pojawił się ostatnio w Nowym Jorku, by osobiście wesprzeć żonę podczas promocji jej najnowszej książki. Na nagraniu opublikowanym w sieci widać, jak spokojnie wysiada z limuzyny w asyście agentów ochrony i pewnym krokiem kieruje się ku wejściu do budynku. 

Zgromadzony tłum przyjął go bardzo ciepło, wznosząc głośne okrzyki wsparcia i życzenia zdrowia. Polityk odpowiadał na powitania uśmiechem, choć wielu obserwatorów zwróciło uwagę na jego wyraźną ostrożność przy poruszaniu się.

Choroba w zaawansowanym stadium

W maju 2025 roku otoczenie byłego prezydenta potwierdziło diagnozę: agresywny rak prostaty w IV stadium, z przerzutami do kości. To poważne rozpoznanie zaskoczyło opinię publiczną i wywołało falę komentarzy na całym świecie. 

Biden przeszedł intensywną terapię hormonalną oraz radioterapię, którą pomyślnie ukończył. Lekarze prowadzący leczenie podkreślają, że mimo zaawansowanego stadium choroby organizm byłego prezydenta dobrze znosi zastosowane metody terapeutyczne. Jego stan jest na bieżąco monitorowany przez specjalistów, a rodzina podkreśla, że nowoczesne metody leczenia pozwalają częściowo kontrolować postępy choroby i utrzymywać względną sprawność byłego przywódcy, umożliwiając mu dalsze funkcjonowanie w przestrzeni publicznej.

Joe Biden pojawił się publicznie, tak dziś wygląda. "Będzie żył z rakiem do końca swoich dni"
Joe Biden | ALEX WROBLEWSKI / AFP / East News

Jill Biden bez ogródek o chorobie męża

Żona byłego prezydenta w programie „Today" otwarcie mówiła o powadze sytuacji

„Myślę, że gdyby zdiagnozowano u niego tylko raka prostaty, to jeszcze pół biedy, bo to da się wyleczyć, ale fakt, że pojawiły się przerzuty do kości, to zupełnie inna historia" − powiedziała Jill Biden. 

Słowa te brzmiały jak gorzkie podsumowanie całej sytuacji.

„Wydaje mi się, że Joe będzie żył z rakiem do końca swoich dni" − dodała wprost, nie ukrywając powagi diagnozy.

To słowa, które dobitnie pokazują trudną rzeczywistość, z którą oboje muszą się teraz mierzyć każdego dnia.

Jednocześnie zapewniła, że mąż nie rezygnuje z aktywności − wygłasza przemówienia i podróżuje pociągiem. Przyznała też, że każdego dnia mierzy się z wyzwaniami związanymi z opieką nad nim.

Rezygnacja z wyścigu prezydenckiego

W tej samej rozmowie Jill Biden wróciła do decyzji o wycofaniu się męża z kampanii w lipcu 2024 roku. Podkreśliła, że przed diagnozą nic nie wskazywało na problemy zdrowotne

„Co roku miał badania kontrolne jak każdy prezydent i lekarze zapewniali nas, że jest zdrowy. Codziennie wstawał, szedł do biura, pracował, podpisywał ustawy ponadpartyjne. Widziałam, jak pracuje do późna w nocy" − wspominała.

Zaprzeczyła też, jakoby wywierała na niego jakiekolwiek naciski. 

„To musiała być jego decyzja, tylko jego, bo to on musiał z tą decyzją żyć do końca życia" − podsumowała.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji