Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Nerwowo na spotkaniu PiS. Publiczność zaczęła gwizdać, Czarnek musiał interweniować
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 09.06.2026 08:14

Nerwowo na spotkaniu PiS. Publiczność zaczęła gwizdać, Czarnek musiał interweniować

Nerwowo na spotkaniu PiS. Publiczność zaczęła gwizdać, Czarnek musiał interweniować
fot. Prawo i Sprawiedliwość/youtube

Spotkanie wiceprezesów PiS Przemysława Czarnka i Mateusza Morawieckiego w Gorzowie Wielkopolskim miało być okazją do rozmowy z mieszkańcami i sympatykami partii. Wydarzenie przyciągnęło jednak uwagę także z powodu niespodziewanej wymiany zdań z młodym uczestnikiem związanym z młodzieżówką środowiska Grzegorza Brauna. W pewnym momencie na sali rozległy się gwizdy, a interweniować musiał sam Przemysław Czarnek.

Czarnek i Morawiecki razem na spotkaniu z mieszkańcami. W tle wcześniejsze napięcia w PiS

W poniedziałek 8 czerwca w Gorzowie Wielkopolskim odbyło się otwarte spotkanie z mieszkańcami, w którym udział wzięli dwaj wiceprezesi Prawa i SprawiedliwościPrzemysław Czarnek oraz Mateusz Morawiecki. Wydarzenie miało charakter politycznego dialogu z sympatykami ugrupowania, a uczestnicy mogli zadawać pytania politykom. Obaj liderzy pojawili się wspólnie na scenie.

Obecnie Przemysław Czarnek odpowiada za przygotowanie programu PiS przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Kilka miesięcy temu został również oficjalnie przedstawiony przez Jarosława Kaczyńskiego jako kandydat na premiera, jeśli ugrupowanie ponownie przejmie władzę. W mediach pojawiają się także spekulacje, że mógłby zostać kandydatem partii na przyszłego premiera. Z kolei Mateusz Morawiecki pozostaje jedną z najważniejszych postaci ugrupowania po zakończeniu swojej misji na stanowisku szefa rządu, które sprawował w latach 2017–2023.

Wspólne wystąpienie polityków miało również dodatkowy wymiar polityczny. W ostatnich tygodniach media informowały o napięciach między środowiskiem skupionym wokół byłego premiera a częścią działaczy PiS. Powodem miały być m.in. działania stowarzyszenia związanego z Morawieckim oraz obawy części polityków, że wokół byłego premiera może powstać odrębny ośrodek wpływu. Spotkanie w Gorzowie zostało więc odebrane jako sygnał jedności kierownictwa partii i próba pokazania wspólnego frontu przed sympatykami ugrupowania.

Młody uczestnik zaskoczył polityków. Po jego słowach na sali zrobiło się gorąco

Ogromne emocje podczas spotkania wywołała jednak sesja pytań od publiczności. W pewnym momencie mikrofon trafił do młodego mężczyzny, który przedstawił się jako członek młodzieżówki środowiska politycznego skupionego wokół Grzegorz Braun. Po otrzymaniu głosu zaczął odczytywać przygotowane wcześniej wystąpienie.

Przez 8 lat rządziliście Polską i mieliście historyczną szansę – rozpoczął swoje wystąpienie. 

Już pierwsze słowa wywołały reakcję części zgromadzonej publiczności. Na sali pojawiły się okrzyki niezadowolenia, a uczestnicy zaczęli głośno komentować wypowiedź młodego mężczyzny.

Wówczas interweniował prowadzący wydarzenie. 

Szanowni państwo, te spotkania są otwarte dla wszystkich. Uszanujmy to, że chłopak poświęcił swój cenny czas. Mam nadzieję, że uda się go przekonać, że lider, którego popiera, nie jest właściwym wyborem – powiedział prowadzący wydarzenie.

Mężczyzna kontynuował jednak swoje wystąpienie, kierując pod adresem PiS kolejne zarzuty. W dalszej części zaczął kierować zarzuty wobec Prawa i Sprawiedliwości.

Zamiast tego klękaliście przed Brukselą, wciskając Polakom unijne kagańce, sprzedaliście suwerenność za obiecane fundusze, które i tak roztrwoniliście – mówił. 

Każde kolejne zdanie spotykało się z coraz bardziej wyraźnym niezadowoleniem części zgromadzonych sympatyków partii. W sali zaczęły rozlegać się gwizdy i głosy sprzeciwu, co sprawiło, że atmosfera zrobiła się wyjątkowo napięta.

Publiczność nie kryła oburzenia. Czarnek musiał interweniować

W kulminacyjnym momencie wystąpienia młodego uczestnika reakcje publiczności były na tyle intensywne, że głos zabrał Przemysław Czarnek. Wiceprezes PiS zaapelował do zgromadzonych o spokój i umożliwienie mężczyźnie dokończenia wypowiedzi.

Cisza! Cisza! Naprawdę trzeba młodemu człowiekowi, który odważył się tutaj wystąpić i zadać pytanie, pozwolić je zadać. To nie jest takie proste, naprawdę. Brawa dla tego człowieka – powiedział polityk.

Największe poruszenie wywołały jednak końcowe słowa uczestnika spotkania. 

Nie chcę słuchać tutaj żadnych oskarżeń w stronę pana Donalda Tuska ani KO, bo jesteście sobie równi – stwierdził. 

W tym momencie sala ponownie zareagowała bardzo emocjonalnie, a część publiczności wyraziła swoje niezadowolenie głośnymi okrzykami.

Po zakończeniu wystąpienia Czarnek ponownie odniósł się do sytuacji. 

Bardzo dziękujemy, zaraz oddam głos panu Mateuszowi Morawieckiemu, ale ponieważ sam was dostrzegłem i chcę żebyście zadawali pytania, to chcę żebyście zadawali pytania, a nie oskarżenia wyłącznie. Najlepiej mówione, a nie czytane z kartki. Ale i tak dziękuję ci przyjacielu, że przyszedłeś i zadałeś to pytanie. Zrobimy to bardzo chętnie z resztą – odpowiedział były minister edukacji.

Sytuacja stała się jednym z najgłośniejszych momentów spotkania w Gorzowie Wielkopolskim. Pokazała nie tylko emocje towarzyszące politycznym dyskusjom, ale również różnice zdań występujące po prawej stronie sceny politycznej, gdzie wyborcy i działacze różnych środowisk coraz częściej otwarcie konfrontują swoje poglądy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji