Wpadka Żukowskiej? Gdy weszła na mównicę, ludzie od razu zauważyli jeden gest [WIDEO]
Mieliśmy już “biologicznego mężczyznę w ciąży”, mieliśmy wannę, a teraz Anna Maria Żukowska zachwyca po raz kolejny. W trakcie czwartkowego posiedzenia Sejmu, podczas którego parlamentarzyści decydują między innymi o przyszłości Trybunału Konstytucyjnego, doszło do niecodziennego gestu posłanki Lewicy.
- W Sejmie trwa drugi dzień 53. posiedzenia, zdominowany przez projekt uchwały o Trybunale Konstytucyjnym i oficjalne wystąpienie szefa dyplomacji, Radosława Sikorskiego
- Wczorajszego wieczoru przegłosowano potężną nowelizację przepisów o Państwowej Inspekcji Pracy, która nadaje urzędnikom prawo do samodzielnej zamiany umów śmieciowych na standardowe etaty
- Na tle tych kluczowych dla państwa zmian zauważono niezrozumiały gest Anny Marii Żukowskiej, która wyjęła obiekt z ust i poddała go pilnej inspekcji wzrokowej
Rewolucja w kompetencjach inspektorów pracy
Dzisiejsze sejmowe prace to kontynuacja bardzo intensywnego bloku głosowań, z których najważniejsze odbyło się minionego wieczoru. 11 marca Sejm ostatecznie uchwalił nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Wynik głosowania wyniósł precyzyjnie 230 głosów za, przy zaledwie 20 głosach sprzeciwu i 178 wstrzymujących się (wstrzymali się głównie parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości).
Nowe prawo wyposaża urzędników państwowych w radykalne narzędzia kontrolne. Inspektorzy otrzymali oficjalne uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych oraz kontraktów zawieranych w formule B2B w klasyczną umowę o pracę. Przewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, posłanka Katarzyna Ueberhan, dopilnowała wczoraj sprawnego rozpatrzenia poprawek, co pozwoliło na błyskawiczne przeprowadzenie trzeciego czytania projektu.
Zapisany w ustawie mechanizm nie pozbawia jednak przedsiębiorców prawa do obrony. Zgodnie z procedowaną treścią, pracodawcy będzie przysługiwała pełna droga odwoławcza. W pierwszym kroku sporną decyzję zweryfikuje okręgowy inspektor pracy, a docelowe orzeczenie w przypadku braku zgody wyda powszechny sąd pracy. Dziś rano ustawa powędrowała pod obrady wyższej izby parlamentu, gdzie jej analizą zajmuje się senacka Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.
![Wpadka Żukowskiej? Gdy weszła na mównicę, ludzie od razu zauważyli jeden gest [WIDEO]](https://images.iberion.media/images/origin/Sejm_c0a2ad2fa4.jpg)
Niezrozumiały gest na mównicy
Na udostępnionym nagraniu można zauważyć, jak Anna Maria Żukowska, sprawująca funkcję przewodniczącej klubu parlamentarnego Lewicy, wykonuje dość zastanawiający ruch na mównicy. Posłanka w pewnym momencie wyciągnęła niezidentyfikowany przedmiot bezpośrednio z ust, po czym przez chwilę wnikliwie mu się przyglądała.
Nie posiadamy informacji, czy obiektem tym była resztka spożywanego wcześniej posiłku, element stomatologiczny, czy jakikolwiek inny detal.
Kontrowersyjne tezy i sprzeczność z wiedzą naukową
Anna Maria Żukowska regularnie staje się obiektem ostrej krytyki z powodu publicznego wygłaszania tez, które stoją w jawnej sprzeczności z nauką i są powszechnie piętnowane w debacie publicznej jako medyczne i biologiczne absurdy. Najbardziej znana sytuacja tego typu miała miejsce w marcu 2021 roku na antenie stacji TVP Info. W odpowiedzi na pytania redaktora Jacka Łęskiego, posłanka sformułowała następującą tezę:
- Zdarzają się takie sytuacje, że biologiczny, podkreślam, biologiczny mężczyzna rodzi dziecko.
Gdy zdumiony dziennikarz dopytywał, jakim cudem taki człowiek jest w stanie fizycznie unosić ciążę, parlamentarzystka skwitowała to krótko:
- Bo to jest osoba z macicą.
Za to konkretne stwierdzenie bloger naukowy Łukasz Sakowski przyznał jej pierwsze miejsce w internetowym plebiscycie Biologiczna Bzdura Roku. Z kolei podczas debaty o prawach reprodukcyjnych w marcu 2024 roku, zorganizowanej przez Roberta Mazurka na platformie Kanał Zero, posłanka twardo broniła szokującej narracji, argumentując, że z rozwijającego się płodu nie zawsze docelowo powstaje człowiek.
Tego typu tezy wywołują stanowczy sprzeciw organizacji takich jak Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka, które w swoich oświadczeniach wprost zarzucają polityczce tworzenie absurdalnych teorii bez jakiegokolwiek oparcia w twardych, weryfikowalnych danych empirycznych.
Źródło: Goniec.pl