Morawiecki układa życie po rozstaniu z PiS. Pierwsze kroki ku nowej partii?
Po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości środowisko Mateusza Morawieckiego rozpoczyna samodzielną grę. Były premier nie marnuje ani chwili, bo jego stowarzyszenie Rozwój Plus ma już profile w mediach społecznościowych i szykuje pierwsze duże wydarzenie. Sam zainteresowany studzi jednak spekulacje o natychmiastowym powołaniu nowej partii.
Rozłam w PiS stał się faktem
W piątek Jarosław Kaczyński potwierdził rozłam, mówiąc, że z członkostwa w PiS zrezygnowało „trzydziestu kilku" parlamentarzystów, którzy nie podpisali deklaracji lojalności. Sam Morawiecki podaje wyższą liczbę i twierdzi, że jego środowisko liczy 44 osoby: 40 posłów, senatora i trzech europosłów.
Wokół byłego premiera zgromadziło się grono rozpoznawalnych polityków, nie polityczne płotki, lecz nazwiska z pierwszych stron gazet. Odchodzący chętnie atakują niedawne kierownictwo oraz swoich wewnątrzpartyjnych rywali, tzw. harcerzy na czele z Jackiem Sasinem. PiS odpowiada równie ostro, wypominając Morawieckiemu dawną współpracę z Donaldem Tuskiem.
To, co dla Morawieckiego jest życiową szansą, dla Kaczyńskiego bywa opisywane jako realne zagrożenie. Część sondaży wskazuje, że Rozwój Plus mógłby liczyć na zauważalne poparcie, w dużej mierze kosztem PiS. Prezes PiS nie jest już niekwestionowanym liderem prawicy, o której względy rywalizują dziś także Karol Nawrocki i Grzegorz Braun.
Morawiecki o telefonach do stronników: „Czują się trochę zastraszeni
Wypytywany przez dziennikarzy o to, czy zamierza przeciągać kolejnych posłów PiS, Morawiecki zaprzeczył.
„My na pewno niczego takiego nie robimy" — powiedział.
Dodał jednak, że jego stronnicy odbierają telefony od sympatyków, którzy „czują się trochę zastraszeni".
„Ja nikogo absolutnie nie namawiam" — zastrzegł.
Pytany, czy czuje się winny rozłamu, były premier odpowiedział przecząco, podkreślając, że jego środowisko „zostało wypchnięte" z partii. Studził przy tym spekulacje o natychmiastowym powołaniu nowej formacji.
„Nie ma dzisiaj jeszcze debaty między nami w tej sprawie. To, że nie ma tej debaty, jest najlepszym potwierdzeniem tego, że byliśmy zaskoczeni tym brutalnym wypchnięciem nas z PiS. Nie chcieliśmy tego do samego końca" — mówił.
Pytany o dalsze plany, pozostawił sprawę otwartą.
„Co będzie w najbliższym tygodniu, przyszłość pokaże" — dodał.
Bez rozmów z Polską 2050 i PSL
Morawiecki stanowczo wykluczył porozumienie z Polską 2050 i PSL.
„Nie tylko nie jestem z nimi dogadany, ale takich rozmów w ogóle nie prowadziłem. I nie zamierzam prowadzić, ponieważ każdy, kto dzisiaj żyruje ten rząd i go podpiera, choćby nawet podpórka wątła jak trzcina wodna, nie jest dla mnie jakimkolwiek partnerem do rozmów" — powiedział w rozmowie z Adrianem Klarenbachem.
Przypomniał przy tym, że to Kaczyński rok temu prowadził rozmowy z Szymonem Hołownią, i ocenił, że obie wskazane formacje są „współodpowiedzialne za całe to zło, które dzisiaj widzimy w Polsce".
Były premier zadeklarował za to gotowość do debat z politykami innych ugrupowań i wymieniał Władysława Kosiniaka-Kamysza, Sławomira Mentzena, Krzysztofa Bosaka oraz Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Tłumaczył to chęcią docierania do ich wyborców.
„W ten sposób najlepiej przekonuje się ludzi, którzy głosowali na nich (…), siłą argumentu przyciągnąć ich do nas" — mówił.
Rozwój Plus zaprasza na pierwsze spotkanie
Stowarzyszenie nie próżnuje, bo na jego profilach pojawiły się już spoty, zaproszenia i pierwsze zapowiedzi programowe. Pierwsze duże wydarzenie, pod hasłem #RozwojPlusWy, zaplanowano na 31 lipca w warszawskim kompleksie Mała Warszawa przy ulicy Otwockiej 14.
„Czekają na Was inspirujące debaty, eksperci, politycy, przedsiębiorcy i rozmowy o przyszłości Polski — od bezpieczeństwa i geopolityki, przez gospodarkę, aż po innowacje i rozwój" — zapowiada organizacja.
Spotkanie ma być pierwszym publicznym testem siły nowej inicjatywy.
