Wpadka na antenie Polsat News. Prowadząca zareagowała w trakcie programu
Agnieszka Gozdyra nagle przerwała program i zwróciła się bezpośrednio do wydawcy. Wszystko przez wyniki sondy, które – jak zauważyła dziennikarka – zostały pokazane odwrotnie. Nietypowa wymiana zdań padła na żywo, podczas dyskusji o zarobkach lekarzy.
Sonda o zarobkach lekarzy w programie Agnieszki Gozdyry
Do niecodziennej sytuacji doszło w czwartek 2 lipca wieczorem podczas programu "Debata Gozdyry". Jednym z tematów poruszanych na antenie była kwestia wynagrodzeń w ochronie zdrowia, w tym tzw. kominów płacowych oraz jawności zarobków lekarzy. Sprawa budzi duże emocje, zwłaszcza po ujawnianych w ostatnich tygodniach informacjach dotyczących funkcjonowania Warszawskiego Szpitala Południowego.
W programie pojawiła się także sonda dla widzów. Pytanie dotyczyło tego, czy lekarze powinni zgodzić się na kominy płacowe i jawność zarobków. Wyniki głosowania były pokazywane na dole ekranu, ale już na początku programu Agnieszka Gozdyra zaczęła mieć wątpliwości, czy prezentowane dane odpowiadają temu, co faktycznie widnieje na stronie Polsat News.

Dziennikarka postanowiła sprawdzić to na bieżąco. Sięgnęła po telefon i odniosła się do wyników sondy dostępnych na stronie internetowej stacji.
– Jest tak, że wydawca wprowadza ręcznie wyniki. Ja sobie teraz zerknę na stronę polsatnews.pl i zobaczę, jakie są wyniki sondy z pytaniem: czy lekarze powinni zgodzić się na kominy płacowe i jawność zarobków. 90,2 proc. odpowiada "tak" – powiedziała Agnieszka Gozdyra w programie "Debata Gozdyry".
Agnieszka Gozdyra zwróciła się do wydawcy na wizji
Po chwili okazało się, że wyniki pokazywane widzom na antenie nie zgadzają się z tym, co prowadząca zobaczyła na stronie internetowej. Agnieszka Gozdyra nie pominęła tej sytuacji milczeniem. Zamiast przejść nad pomyłką do porządku dziennego, od razu zareagowała i zaczęła wyjaśniać sprawę na żywo.
W pewnym momencie prowadząca zwróciła się bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za wprowadzenie danych. Jej słowa były nietypowe, bo padły na antenie, w trakcie trwania programu.
– Nie, jest odwrotnie, mój drogi. Rozmawiam z wydawcą w tej chwili. Kochany, odwróciłeś [wyniki — red.] albo masz problem z odróżnianiem kolorów. Tak ci powiem na wizji, kochany mój wydawco – powiedziała Agnieszka Gozdyra w programie "Debata Gozdyry".
Dziennikarka pokazała następnie w telefonie prawidłowy wynik sondy. W ten sposób widzowie mogli zobaczyć, skąd wzięła się jej reakcja i dlaczego zakwestionowała dane widoczne wcześniej na pasku. Gozdyra podkreśliła przy tym, że przy ręcznym wpisywaniu takich informacji pomyłki mogą się zdarzać.
– Przy wprowadzaniu ręcznym to się zdarza. Wczoraj mieliśmy taki sam czeski błąd – dodała Agnieszka Gozdyra w programie "Debata Gozdyry".
Po krótkim zamieszaniu sytuacja została wyprostowana. Na ekranie pojawiły się już poprawne dane, a program mógł być kontynuowany. Całe zdarzenie zwróciło jednak uwagę, bo rzadko zdarza się, aby prowadzący w tak bezpośredni sposób komentował techniczną lub realizacyjną pomyłkę podczas programu nadawanego na żywo.
Kominy płacowe w ochronie zdrowia. Ministerstwo zapowiada zmiany
Temat sondy nie był przypadkowy. Dyskusja o kominach płacowych i jawności wynagrodzeń w ochronie zdrowia wróciła po konferencji prasowej zorganizowanej pod koniec czerwca w Ministerstwie Zdrowia. Resort przedstawiał wtedy działania podejmowane po ujawnieniu nieprawidłowości na szpitalnym oddziale ratunkowym Warszawskiego Szpitala Południowego.
Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda mówiła wówczas, że jednym z celów resortu jest ograniczenie kominów płacowych. Chodzi o sytuacje, w których wynagrodzenia części osób w systemie ochrony zdrowia osiągają bardzo wysokie poziomy, podczas gdy jednocześnie pojawiają się pytania o efektywność wydawania publicznych pieniędzy i realne korzyści dla pacjentów.
– Musimy stworzyć dialog, w którym będzie to możliwe – podkreśliła Jolanta Sobierańska-Grenda podczas konferencji prasowej w Ministerstwie Zdrowia.

Ministra zdrowia wskazywała również na znaczenie zbierania danych o wynagrodzeniach medyków przy użyciu numeru PESEL. Takie rozwiązanie ma pomóc w sprawdzeniu, ile faktycznie zarabiają osoby pracujące w ochronie zdrowia. W czwartek nowelizację dotyczącą tej sprawy poparł Senat.
Jolanta Sobierańska-Grenda zaznaczała, że system wymaga większej przejrzystości. Według niej nie można dłużej akceptować sytuacji, w której do ochrony zdrowia trafiają kolejne miliardy złotych, ale pacjent nie odczuwa realnej poprawy. To właśnie w tym kontekście w programie "Debata Gozdyry" pojawiło się pytanie do widzów o kominy płacowe oraz jawność zarobków lekarzy.