Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Afera w Szpitalu Południowym. Co działo się w prosektorium?
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 30.06.2026 11:11

Afera w Szpitalu Południowym. Co działo się w prosektorium?

Afera w Szpitalu Południowym. Co działo się w prosektorium?
Fot. - / Kapif

Warszawska prokuratura i władze miasta podjęły kroki w związku z nieprawidłowościami w prosektorium Szpitala Południowego. Jak wynika z ustaleń portalu Zero.pl, w placówce mogło dochodzić do łamania prawa i prywatnego wykorzystywania mienia. Sprawa wywołała falę kontroli i dymisji.

Faworyzowanie firmy pogrzebowej i naciski na rodziny?

Według ustaleń portalu Zero.pl koordynator prosektorium miał nakłaniać bliskich zmarłych do korzystania z usług powiązanego z nim zakładu pogrzebowego, czego zabrania prawo. Informatorzy mediów wskazują, że w przypadku odmowy wydawanie ciał było utrudniane

„Było wciskanie na siłę jednego zakładu. Rodziny się skarżyły, zakłady też, ale wszystkie skargi były zamiatane pod dywan” – wyznał redakcji jeden z pracowników szpitala. 

Jedna z kobiet relacjonowała, że gdy zrezygnowała z polecanej jej oferty zakładu pogrzebowego, koordynator wyraźnie zmienił stosunek do niej. Podczas identyfikacji zwłok matki miał bez uprzedzenia rozpiąć worek i zapytać jedynie: 

„To pani mama? Jeśli tak, to dziękuję, do widzenia”. 

Inny świadek opowiedział z kolei, że sprowadzona przez niego, inna firma pogrzebowa, w praktyce nie została wpuszczona do szpitala mimo wcześniejszych ustaleń

Były dyrektor placówki Artur Krawczyk zaprzeczył, jakoby wiedział o tym procederze, a obecne kierownictwo szpitala odmówiło komentarza w tej sprawie.

Komercyjny wynajem prosektorium i szkolenia

Dziennikarze ujawnili również, że koordynator oferował w mediach społecznościowych wynajem prosektorium jako planu zdjęciowego

„Mam możliwość zorganizowania karawanów, trumien, urn i czego dusza zapragnie” – pisał na facebookowej grupie „Lokacje Filmowe”. 

Internauci potwierdzają, że w placówce kręcono serial w godzinach wyznaczonych dla rodzin, a jedna z osób napisała w sieci, że „ekipa uciszała rozmawiające rodziny zmarłych”. Ponadto w publicznym obiekcie miały odbywać się komercyjne kursy z balsamacji prowadzone na ciałach zmarłych pacjentów, o czym nie wiedzieli ich bliscy. Koordynator publikował też drastyczne zdjęcia zwłok na Instagramie. 

Zapytany o te zarzuty przez portal Zero.pl, Habowski odmówił odpowiedzi na pytania, tłumacząc to dobrem toczącego się postępowania karnego.

Afera w Szpitalu Południowym. Co działo się w prosektorium?
Szpital Południowy | - / Kapif

Reakcja władz Warszawy i zapowiedź kontroli premiera

Już wcześniejsze publikacje wywołały natychmiastową reakcję struktur samorządowych. Rada nadzorcza Warszawskiego Szpitala Południowego odwołała zarząd placówki, po czym prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski rozwiązał samą radę oraz usunął polityków z rad nadzorczych wszystkich miejskich spółek medycznych

Sprawa wywołała też debatę na szczeblu krajowym, a premier Donald Tusk zapowiedział przeprowadzenie szczegółowych kontroli procedur w prosektoriach szpitali w całym kraju. Przedstawiciele Szpitala Południowego poinformowali media, że sprawa jest skomplikowana, i odmówili natychmiastowego komentarza. 

Trzy wątki w rękach prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi w sprawie placówki trzy odrębne postępowania. Pierwsze dotyczy podrobienia 20 kart zgonu i zostało wszczęte jeszcze przed publikacjami Zero.pl, po zawiadomieniu złożonym przez samego Habowskiego. Rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba podkreślił, że to śledztwo nie ma związku z osobami ani okolicznościami opisanymi w najnowszych doniesieniach medialnych

Drugie postępowanie dotyczy podejrzenia wyłudzania pieniędzy za fikcyjne dyżury przez innego pracownika szpitala, a trzecie bada, czy władze placówki oraz odpowiedzialni za nadzór urzędnicy nie dopełnili swoich obowiązków

Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział dokładniejszą weryfikację działań szpitala: 

„Będziemy sprawdzać wszystko. Także te sprawy, które były umorzone”. 

Dodał, że od 2023 roku do prokuratury wpłynęło łącznie 12 zgłoszeń dotyczących zgonów w tej placówce. Sam Habowski w śledztwie dotyczącym fałszowania kart zgonu ma status osoby pokrzywdzonej, a nie podejrzanego.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji