Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Potężny pożar we Francji objął ponad 900 hektarów. Rząd zwołał spotkanie kryzysowe
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 02.07.2026 23:14

Potężny pożar we Francji objął ponad 900 hektarów. Rząd zwołał spotkanie kryzysowe

Potężny pożar we Francji objął ponad 900 hektarów. Rząd zwołał spotkanie kryzysowe
Pożar na południu Francji, fot. IDRISS BIGOU-GILLES/AFP/East News

Południe Francji walczy z potężnym pożarem, który objął już ponad 900 hektarów pól i lasów. Premier Sebastien Lecornu zwołał pilne spotkanie kryzysowe, a do akcji ruszyły samoloty, śmigłowce i setki strażaków. Kataklizm wywołał też polityczną burzę – ekolodzy złożyli wotum nieufności wobec rządu.

Pożar na południu Francji. Rząd reaguje na sytuację w Aude i Herault

Pożar, który rozwija się na południu Francji, objął już ogromny teren. Jak poinformowała w czwartek agencja AFP, ogień strawił ponad 900 hektarów pól i lasów. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy departamentów Aude i Herault, gdzie służby prowadzą działania w bardzo wymagających warunkach.

Skala zagrożenia sprawiła, że premier Sebastien Lecornu zdecydował o zwołaniu spotkania kryzysowego rządu. Szef francuskiego gabinetu udał się w czwartek do Marsylii. To właśnie tam działa międzyresortowy sztab odpowiedzialny za kwestie bezpieczeństwa i obrony południowej części kraju.

Potężny pożar we Francji objął ponad 900 hektarów. Rząd zwołał spotkanie kryzysowe
Francja, fot. Canva

Na miejscu premier miał otrzymać najnowsze informacje od służb zaangażowanych w akcję. Strażacy wskazywali, że sytuacja w ciągu dnia stała się trudniejsza. 

– Ogień nasilił się wczesnym popołudniem – relacjonowali strażacy premierowi Sebastienowi Lecornu, jak przekazała agencja AFP.

Kryzysowe spotkanie nie ograniczyło się wyłącznie do osób obecnych w Marsylii. Zdalnie uczestniczyli w nim również przedstawiciele rządu odpowiedzialni za najważniejsze obszary działań państwa w podobnych sytuacjach. W naradzie wzięli udział między innymi minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez oraz minister zdrowia Stephanie Rist.

Setki strażaków i samoloty gaśnicze w akcji. Silny wiatr utrudnia walkę z ogniem

Z ogniem walczą liczne siły ratownicze. Do akcji skierowano setki strażaków, którzy próbują powstrzymać rozprzestrzenianie się pożaru na terenach pól, lasów i obszarów porośniętych roślinnością. Działania prowadzone są zarówno z ziemi, jak i z powietrza.

W operacji uczestniczy pięć samolotów oraz dwa śmigłowce gaśnicze. Ich zadaniem jest wspieranie strażaków w miejscach, do których dostęp z ziemi jest utrudniony albo gdzie ogień przesuwa się szczególnie szybko. Przy tak dużej skali pożaru użycie sprzętu lotniczego ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza gdy płomienie obejmują rozległe tereny poza zwartą zabudową.

Potężny pożar we Francji objął ponad 900 hektarów. Rząd zwołał spotkanie kryzysowe
Upały, fot. Canva

Służbom nie pomaga pogoda. Jak wynika z informacji przekazanych przez AFP, pożar rozwija się przy niekorzystnych warunkach klimatycznych. Dodatkowym problemem jest silny wiatr, którego prędkość sięga 70 kilometrów na godzinę. Takie podmuchy mogą błyskawicznie przenosić ogień na kolejne obszary i utrudniać skuteczne opanowanie żywiołu.

Departament Aude ma już za sobą bardzo bolesne doświadczenia związane z podobnymi katastrofami. W ubiegłym roku właśnie tam doszło do największego pożaru we Francji w XXI wieku. Wtedy spłonęło ponad 16 tysięcy hektarów lasów, zarośli i upraw. Obecna sytuacja natychmiast przywołała więc pytania o gotowość państwa do reagowania na coraz poważniejsze zagrożenia związane z falami upałów, suszą i ekstremalnymi warunkami pogodowymi.

Ekologowie składają wotum nieufności. Rząd Lecornu pod presją

Katastrofa na południu Francji szybko przeniosła się także na poziom polityczny. Jak zwróciła uwagę agencja AFP, rząd znalazł się pod rosnącą presją w związku z falami upałów i pytaniami o przygotowanie kraju na skutki zmian klimatu. W czwartek partia Ekologów złożyła w Zgromadzeniu Narodowym, czyli niższej izbie francuskiego parlamentu, wotum nieufności wobec rządu Sebastiena Lecornu.

Politycy tego ugrupowania w rozmowie z AFP ocenili, że działania rządu nie przygotowały państwa na zmiany klimatu oraz coraz częstsze i dotkliwsze fale upałów. Ich zdaniem obecny kryzys pokazuje, że francuskie władze nie zrobiły wystarczająco dużo, aby ograniczyć skutki podobnych zjawisk i lepiej zabezpieczyć obywateli oraz terytorium kraju.

Do przegłosowania wotum nieufności potrzebnych jest 289 głosów. Według AFP na razie nie widać jednak, aby inicjatywa Ekologów miała uzyskać poparcie wystarczające do obalenia rządu Lecornu. Oznacza to, że choć polityczna presja na gabinet rośnie, samo głosowanie nie musi przełożyć się na zmianę władzy.

Sprawa pozostaje jednak dla rządu poważnym testem. Z jednej strony władze muszą koordynować akcję ratowniczą i reagować na rozwój pożaru w departamentach Aude i Herault. Z drugiej – mierzą się z zarzutami opozycji, która łączy obecną katastrofę z szerszą debatą o klimacie, upałach i przygotowaniu państwa na ekstremalne zjawiska pogodowe.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji