Afera ws. Szpitala Południowego. Kaczyński apeluje o powołanie komisji zaufania publicznego
Afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie nabiera politycznego wymiaru. Po głośnych doniesieniach byłego ordynatora placówki dr. Emila Jędrzejewskiego głos zabrali czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości. Prezes partii Jarosław Kaczyński ocenił sytuację jako "patologię” i zaproponował powołanie niezależnej Komisji Zaufania Publicznego. Tymczasem prokuratura rozpoczęła działania wyjaśniające, a minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział analizę wszystkich spraw związanych ze Szpitalem Południowym.
Doniesienia o Szpitalu Południowym wywołały lawinę reakcji. Tak zaczęła się afera
Obecna odsłona afery wokół warszawskiego Szpitala Południowego rozpoczęła się od publikacji portalu Zero.pl, który opisał działalność Dawida Kacprzyka – lekarza, koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz ówczesnego radnego Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Ursusie. W materiale zwrócono uwagę m.in. na informacje zawarte w jego oświadczeniu majątkowym. Według ustaleń portalu lekarz miał w trakcie specjalizacji zarobić w 2025 roku około 1,6 mln zł. W publikacjach portalu pojawiły się także doniesienia o funkcjonowaniu tzw. saloniku VIP, gdzie politycy KO mieli być przyjmowani poza standardową kolejnością.
Kolejnym punktem zwrotnym był wtorkowy wywiad dr. Emila Jędrzejewskiego w programie "Godzina Zero” prowadzonym przez Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Zero. Były szef chirurgii Szpitala Południowego przedstawił własną relację dotyczącą funkcjonowania placówki. Twierdził, że na SOR miało dochodzić do nieprawidłowości w wykonywaniu procedur medycznych, które – jego zdaniem – prowadziły do powikłań, a w niektórych przypadkach również do śmierci pacjentów. Lekarz mówił także o rzekomym fałszowaniu dokumentacji medycznej. Należy podkreślić, że są to zarzuty przedstawione przez Jędrzejewskiego i obecnie podlegają one weryfikacji przez odpowiednie instytucje.
Wypowiedzi byłego ordynatora natychmiast wywołały szeroką reakcję polityczną. Jeszcze we wtorek wieczorem prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział skierowanie wniosku do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie czynności wyjaśniających. W kolejnych godzinach sprawa stała się jednym z głównych tematów debaty publicznej, a do doniesień zaczęli odnosić się przedstawiciele rządu, samorządu oraz politycy opozycji.
Jarosław Kaczyński nie szczędził mocnych słów. "Wydawało się, że gorzej już być nie może"
Do sprawy odniósł się w środę prezes PiS Jarosław Kaczyński. We wpisie opublikowanym na platformie X polityk bardzo ostro ocenił doniesienia dotyczące stołecznego szpitala oraz informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej w ostatnich dniach.
Wydawało się, że gorzej już być nie może: fikcyjne zatrudnienie, wyprowadzanie pieniędzy z kasy szpitala, saloniki VIP, a teraz fałszowanie dokumentacji medycznej i zgony pacjentów... Powiedzieć, że to łajdactwo, to jakby nic nie powiedzieć! Patologia! – napisał lider Prawa i Sprawiedliwości.
W dalszej części wpisu Kaczyński wyraził sceptycyzm wobec działań prokuratury kierowanej przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Myślicie, że prokuratura Żurka to wyjaśni?! Nic z tych rzeczy – stwierdził.
Jednocześnie zaproponował alternatywne rozwiązanie, które jego zdaniem miałoby pozwolić na pełne wyjaśnienie sprawy.
Czas na niezależną komisję zaufania publicznego, która w sposób apolityczny i dogłębny wyjaśni to, co dzieje się w warszawskich szpitalach. Komisja ta powinna składać się m.in. z prawników, lekarzy, ekspertów, przedstawicieli organizacji społecznych oraz osób zaufania publicznego. To nie tylko kwestia poznania prawdy, ale także bezpieczeństwa pacjentów w przyszłości – napisał prezes PiS.
Propozycja Kaczyńskiego pojawiła się w momencie, gdy trwa już kilka postępowań dotyczących Szpitala Południowego, a sprawą zajmują się zarówno prokuratura, jak i instytucje kontrolne. Mimo to lider największej partii opozycyjnej uznał, że konieczne jest stworzenie dodatkowego, niezależnego mechanizmu wyjaśniającego.
PiS zapowiada ustawę. Politycy partii domagają się dalszych działań
Słowa Jarosława Kaczyńskiego szybko zostały rozwinięte przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek poinformował na portalu X, że klub parlamentarny PiS zamierza przygotować projekt ustawy dotyczący powołania Komisji Zaufania Publicznego.
Sprawa patologii w warszawskich szpitalach zarządzanych przez polityków PO nie może stać się przedmiotem walki politycznej. Komisja śledcza - z wiadomych względów - się nie sprawdzi. Prokuratura Żurka robi wszystko, aby tę sprawę zamieść pod dywan, dlatego czas na niezależnych ekspertów, lekarzy, przedstawicieli społecznych działających w ramach Komisji Zaufania Publicznego, którzy wyjaśnią tę sprawę. Do spodu! – napisał Bochenek na platformie X.
Do pomysłu odniósł się również poseł PiS Sebastian Kaleta. Polityk Pis ocenił, że w obecnej sytuacji nie można ufać ani miejskiemu nadzorowi, ani – jak stwierdził – “biernej prokuraturze”. Także stwierdził, że konieczne jest powołanie Komisji Zaufania Publicznego, złożonej z niezależnych ekspertów. Polityk argumentował również, że podobne rozwiązanie zastosowano kilka lat temu przy okazji komisji reprywatyzacyjnej. Dodał, że obecnie potrzebny jest analogiczny mechanizm do wyjaśnienia afery wokół Szpitala Południowego.
Waldemar Żurek zapowiedział konkretne działania. Prokuratura analizuje sprawy ze Szpitala Południowego
Ze strony rządowej również zapowiedziano konkretne działania mające wyjaśnić sytuację w Szpitalu Południowym. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował podczas środowej konferencji prasowej, że do prokuratury wpłynęło pismo od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego z prośbą o pilne podjęcie czynności dotyczących doniesień związanych z placówką.
Żurek przekazał również, że na środę na godzinę 12. wyznaczono przesłuchanie dr. Emila Jędrzejewskiego. Jak zaznaczył, śledczy chcą uzyskać od lekarza szczegółowe informacje dotyczące zdarzeń, o których mówił publicznie w Kanale Zero. Minister podkreślał, że dotychczasowe wypowiedzi były dość ogólne i wymagają doprecyzowania. Jednocześnie zapewnił, że prokuratura nie lekceważy sprawy i zamierza zweryfikować wszystkie przedstawione zarzuty.
Szef resortu sprawiedliwości poinformował także o rozpoczęciu kwerendy wszystkich postępowań dotyczących Szpitala Południowego od 2023 roku. Według przedstawionych danych w prokuraturze prowadzono łącznie 32 postępowania związane z placówką. Dwanaście z nich dotyczyło zgonów pacjentów.
Minister zapowiedział również analizę dokumentów związanych z wcześniejszymi zgłoszeniami dotyczącymi możliwych nieprawidłowości w szpitalu. Jak podkreślał, jeśli w toku postępowania potwierdzą się informacje o patologicznych zjawiskach lub zaniedbaniach, będą one przedmiotem szczegółowego śledztwa. Równolegle kontrole prowadzą m.in. stołeczny ratusz, Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Państwowa Inspekcja Pracy.