Zawody FIG w gimnastyce artystycznej. Przez pomyłkę odegrano hymn Polski
To miała być chwila wielkiej dumy dla 18-letniej Taisiji Onofrijczuk. Ukrainka wygrała rywalizację z obręczą podczas zawodów w Kluż-Napoce i czekała na hymn swojego kraju. Nagle na arenie rozbrzmiał jednak Mazurek Dąbrowskiego.
Ostatnie zawody sezonu w Kluż-Napoce. Taisija Onofrijczuk znów na podium
Zawody FIG Rhythmic Gymnastics World Challenge Cup w Kluż-Napoce były ostatnim przystankiem tegorocznego cyklu. Wcześniej gimnastyczki rywalizowały m.in. w Portimao i Pekinie, a finałowa odsłona sezonu odbyła się właśnie w Rumunii. Dla wielu zawodniczek był to ważny sprawdzian formy, ale też okazja do potwierdzenia wysokiej pozycji w międzynarodowej stawce.

Jedną z największych bohaterek zawodów została Taisija Onofrijczuk. Reprezentantka Ukrainy, mimo zaledwie 18 lat, od dłuższego czasu jest wymieniana w gronie najbardziej obiecujących zawodniczek swojej dyscypliny. W Kluż-Napoce po raz kolejny potwierdziła ogromny potencjał, kończąc występ z dorobkiem aż czterech medali.
Szczególnie udany był dla niej start w układzie z obręczą. To właśnie w tej konkurencji Ukrainka okazała się najlepsza i stanęła na najwyższym stopniu podium. Za nią uplasowały się Darja Varfolomeev z Niemiec oraz Vera Tugulukova z Cypru. Po zakończeniu rywalizacji zawodniczki odebrały nagrody i przygotowały się do tradycyjnej części ceremonii, podczas której odgrywany jest hymn zwyciężczyni.
Zamiast hymnu Ukrainy zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego
To właśnie w czasie ceremonii po finale z obręczą doszło do sytuacji, która szybko przyćmiła sportowy wymiar triumfu Onofrijczuk. Zawodniczki stały już na podium, a zwyciężczyni czekała na hymn Ukrainy. Organizatorzy mieli odegrać „Szcze ne wmerła Ukrajiny i sława, i wola”, czyli hymn państwowy kraju, który reprezentuje 18-letnia gimnastyczka.
Zamiast tego na arenie w Kluż-Napoce rozbrzmiał jednak Mazurek Dąbrowskiego. Pomyłka była wyjątkowo niezręczna, bo doszło do niej w oficjalnym momencie ceremonii dekoracji, tuż po zwycięstwie Ukrainki. Nagranie z tej sytuacji bardzo szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych i wzbudziło duże poruszenie wśród kibiców.
Dla Onofrijczuk był to kolejny występ, który powinien być zapamiętany przede wszystkim z powodów sportowych. 18-latka wywalczyła w Rumunii cztery medale i pokazała bardzo wysoką formę na tle mocnej międzynarodowej konkurencji. Wpadka organizatorów sprawiła jednak, że obok jej sukcesu szeroko komentowana była także nietypowa sytuacja z hymnem.
Polskie sukcesy w Rumunii. Imponujący dorobek 18-letniej Ukrainki
Zawody w Kluż-Napoce były udane również dla reprezentantek Polski. W układzie z piłką najlepsza okazała się Liliana Lewińska. Polska gimnastyczka dołożyła też trzecie miejsce w układzie z maczugami, potwierdzając, że biało-czerwone również mogą mówić o bardzo dobrym występie w Rumunii.
Na podium stawała także polska drużyna. W rywalizacji zespołowej reprezentacja Polski zdobyła dwa medale: srebrny i brązowy. To sprawiło, że turniej w Kluż-Napoce miał dla polskich kibiców kilka powodów do radości, choć największy rozgłos zdobyła pomyłka organizatorów podczas dekoracji ukraińskiej zawodniczki.
Taisija Onofrijczuk już teraz może pochwalić się dorobkiem, który robi wrażenie jak na tak młodą sportsmenkę. Ma na koncie dwa medale mistrzostw świata, siedem medali mistrzostw Europy, w tym jeden złoty, a także osiem miejsc na podium w European Cup. Siedem razy stawała również na podium finałów Grand Prix.
W 2024 roku zawodniczka z Kijowa zadebiutowała na XXXIII Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. W kwalifikacjach uzyskała czwarty wynik, co dawało jej realne nadzieje na walkę o medal. Ostatecznie olimpijski start zakończyła na dziewiątym miejscu. Złoto zdobyła wtedy Darja Varfolomeev z Niemiec, srebro trafiło do Bułgarki Boryany Kaleyn, a brąz wywalczyła Włoszka Sofia Raffaeli.