Prokuratura w Szpitalu Południowym. Śledczy sprawdzają nieprawidłowości w prosektorium
Warszawska prokuratura prowadzi wielowątkowe postępowanie dotyczące nieprawidłowości w Szpitalu Południowym, obejmujące zarówno doniesienia sygnalisty, jak i nowe zarzuty dotyczące pracy prosektorium. Jak ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, śledczy badają przypadki podrobionych podpisów oraz zaginięcia pieczątki, które miały miejsce w ubiegłym roku. Sprawa ta stanowi odrębny, istotny element prowadzonego dochodzenia.
Nieprawidłowości w dokumentacji prosektorium
Śledztwo dotyczące nieprawidłowości w prosektorium zostało wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie około miesiąca temu, po zawiadomieniu złożonym przez pracującego tam lekarza. Według informacji Radia ZET, przedmiotem badania są fałszerstwa w kartach zgonów pochodzących z połowy 2025 roku. Zawiadamiający wskazał na podrobienie jego podpisu oraz zaginięcie pieczątki, którą uwierzytelniano dane medyczne.
Prokuratorzy analizują teraz zabezpieczoną dokumentację pod kątem przestępstw urzędniczych i medycznych. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Antoni Skiba, potwierdził Radiu ZET prowadzenie tych czynności, zaznaczając jednocześnie ich specyficzny zakres:
„Potwierdzam, że jest prowadzone takie postępowanie, ale nie dotyczy ono ani osób, ani okoliczności związanych z ostatnimi pojawiającymi się “rewelacjami medialnymi” ”.
Milczenie sygnalisty i tempo prac prokuratury
Prowadzone odrębnie dochodzenie w sprawie prosektorium toczy się równolegle do weryfikacji oskarżeń dr. Emila Jędrzejewskiego, który niedawno złożył zeznania w Kanale Zero. Były ordynator, wezwany na przesłuchanie w prokuraturze, odmówił odpowiedzi na pytania, argumentując to brakiem pełnomocnika.
Mimo wniosku o odroczenie, śledczy kontynuują czynności. Prok. Skiba tłumaczył stanowczość prokuratury:
„Prokuratorzy referenci obu postępowań, którzy brali udział w przesłuchaniu, poinformowali świadka, że nie jest możliwe przełożenie tego terminu, biorąc pod uwagę iż świadek jest osobą, która posiada istotne informacje dotyczące dwóch postępowań”.
Prokuratura podkreśla, że każda teza musi zostać zweryfikowana procesowo.
Weryfikacja doniesień o zgonach na SOR
Kluczowym elementem śledztwa pozostaje weryfikacja zarzutów o tragiczne w skutkach błędy medyczne na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Choć dr Jędrzejewski publicznie zarzucił placówce, że „w wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie”, śledczy wskazują na brak konkretnych dowodów w aktach.
Prokurator Skiba poinformował o wynikach dotychczasowej analizy:
„Przeanalizowaliśmy również te postępowania dotyczące zgonów, które miały nastąpić na SOR szpitala południowego. Jak na razie w żadnym z tych postępowań nie pojawia się nazwisko osoby doktora Dawida K.”.
Służby podkreślają, że nie usłyszały jeszcze konkretów dotyczących czasu i miejsca zdarzeń, co utrudnia szybką kwalifikację czynów.
Poszerzenie listy świadków i dalsze kroki
Prokuratura zapowiada, że lista planowanych czynności w ramach obu postępowań jest otwarta i będzie się wydłużać. Obecny trzon śledztwa stanowi pięć zawiadomień złożonych m.in. przez posłów, jednak – jak przekazał rzecznik – śledczy zamierzają „uderzyć w inne miejsca”.
Działania te obejmą zarówno weryfikację pracy koordynatorów SOR, jak i szczegółowe badanie dokumentacji medycznej w prosektorium. Wszystkie wątki mają doprowadzić do wyjaśnienia, czy w placówce dochodziło do nieprawidłowości. Prokuratura dąży do uzyskania zeznań od świadków, którzy dysponują konkretną wiedzą o ewentualnych zaniedbaniach, oddzielając przy tym bieżące oskarżenia medialne od postępowań wszczętych w oparciu o oficjalne zawiadomienia o przestępstwie.