Warszawski Szpital Południowy zdecydował ws. koordynatora prosektorium. Rozwiązano umowę
Warszawski Szpital Południowy poinformował o natychmiastowym rozwiązaniu umowy o pracę z koordynatorem prosektorium. Decyzja zapadła po doniesieniach dotyczących nieprawidłowości w funkcjonowaniu prosektorium, które opisały media. Placówka w komunikacie cytowanym przez PAP wskazuje na ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych i podkreśla, że nie będzie akceptować działań godzących w godność osób zmarłych oraz zaufanie ich rodzin.
Koordynator prosektorium zwolniony dyscyplinarnie. Szpital wydał stanowcze oświadczenie
Warszawski Szpital Południowy przekazał, że rozwiązał umowę o pracę z pracownikiem pełniącym funkcję koordynatora prosektorium. Jak poinformowano w oficjalnym oświadczeniu cytowanym przez PAP, doszło do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, z winy pracownika i ze skutkiem natychmiastowym.
Placówka wyjaśniła, że podstawą podjętej decyzji było "ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych”, obejmujące przede wszystkim obowiązek dbania o dobre imię szpitala, lojalność wobec pracodawcy oraz – jak podkreślono – poszanowanie kultu osoby zmarłej i bólu jej najbliższych. Szpital zaznaczył, że od osoby pełniącej funkcję koordynatora prosektorium oczekuje się szczególnej odpowiedzialności oraz przestrzegania najwyższych standardów etycznych.
W oświadczeniu znalazło się również jednoznaczne stanowisko dotyczące charakteru pracy wykonywanej w prosektorium.
Funkcja koordynatora prosektorium wiąże się z obowiązkiem zachowania najwyższego standardu postępowania z ciałem osoby zmarłej oraz poszanowania kultu osoby zmarłej i uczuć rodzin, a także z obowiązkiem dbałości o zaufanie rodzin zmarłych do szpitala oraz o dobrą opinię szpitala w oczach rodzin. Wszelka bezpośrednia lub pośrednia próba sprowadzania śmierci człowieka do komercjalizacji albo nawet stworzenie przestrzeni na taką komercjalizację jest nieakceptowalna – podkreślił szpital.
Tym samym placówka jasno wskazała, że kwestie związane z godnym traktowaniem osób zmarłych oraz ich rodzin stanowią fundamentalny obowiązek każdego pracownika wykonującego tego rodzaju zadania.

Publikacje mediów ujawniły szereg zarzutów dotyczących prosektorium
Decyzja o zwolnieniu dyscyplinarnym zapadła po publikacjach opisujących działalność prosektorium Szpitala Południowego. Portal Zero.pl przedstawił materiały dotyczące szeregu nieprawidłowości, które miały dotyczyć osoby kierującej prosektorium.
Według informacji opublikowanych przez serwis kierujący prosektorium miał promować firmę pogrzebową należącą do swojej wspólniczki. Portal podał również, że koordynator publikował w mediach społecznościowych zdjęcia przedstawiające ciała oraz ludzkie szczątki. Kolejnym opisanym w publikacji zarzutem było wykorzystywanie prosektorium jako planu filmowego. Informacje te wywołały szeroką dyskusję dotyczącą standardów obowiązujących w placówkach medycznych oraz sposobu traktowania miejsc przeznaczonych do przechowywania ciał osób zmarłych.
Placówka zaakcentowała, że wszelkie działania mogące naruszać zaufanie społeczne lub stwarzać wrażenie komercjalizacji śmierci są nie do pogodzenia z misją szpitala. W praktyce oznacza to, że konsekwencją stwierdzonych naruszeń było natychmiastowe zakończenie współpracy z koordynatorem prosektorium.
Onet opisał kolejne zarzuty. Chodziło m.in. o pobieranie opłat od rodzin zmarłych
Oprócz publikacji Zero.pl kolejne informacje dotyczące działalności prosektorium przedstawił portal Onet. W publikacji wskazano dokładne kwoty, które kierujący prosektorium miał pobierać od rodzin zmarłych za czynności, które – zgodnie z przedstawionymi informacjami – nie powinny być wykonywane przez szpital.
Onet podał, że rodziny miały płacić 100 zł za wydanie ciała zmarłego, mimo że jest to obowiązek placówki. Z kolei przygotowanie ciała do pochówku, obejmujące ubranie i umalowanie zmarłego, miało kosztować 500 zł, choć – jak wskazano – czynności te należą do kompetencji zakładów pogrzebowych. Według ustaleń portalu pobierane miały być również opłaty w wysokości 1000 zł za balsamację oraz od 1500 zł za wskazanie rodzinie konkretnego zakładu pogrzebowego.
Opisane przez Onet informacje pojawiły się już po wcześniejszych doniesieniach Zero.pl i dodatkowo zwiększyły zainteresowanie sprawą. Szpital, informując o rozwiązaniu umowy z koordynatorem prosektorium, nie odniósł się do szczegółowych zarzutów dotyczących pobierania opłat. W oficjalnym komunikacie podkreślił natomiast, że podstawą zwolnienia było ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych oraz działania sprzeczne z zasadami poszanowania godności osób zmarłych, ich rodzin i dobrego imienia placówki.
To kolejne kontrowersje i nieprawidłowości, które pojawiają się wokół Szpitala Południowego w ostatnim czasie.