Trump ostrzega ws. nowego przywódcy Iranu. "Nie przetrwa zbyt długo"
Donald Trump wzbudził nowe kontrowersje swoimi wypowiedziami na temat Iranu. W ostatnim wywiadzie dla stacji ABC amerykański prezydent mówił o kluczowej roli Stanów Zjednoczonych wobec nowego przywódcy Iranu. Jego słowa budzą pytania o przyszłość relacji między Waszyngtonem a Teheranem.
- Trump o wpływie USA na nowego przywódcę Iranu
- Plany USA wobec irańskiego uranu i możliwa interwencja
- Stanowisko Iranu wobec zagranicznego wpływu
Trump o wpływie USA na nowego przywódcę Iranu
W niedzielnym wywiadzie dla ABC Donald Trump podkreślił znaczenie wsparcia USA dla nowego lidera Iranu, sugerując, że bez poparcia Stanów Zjednoczonych jego przetrwanie może być krótkotrwałe.
– Następny przywódca Iranu nie przetrwa zbyt długo, jeśli nie będzie miał mojego poparcia – stwierdził.
Amerykański prezydent zaznaczył, że jego obawy dotyczą zarówno możliwego powrotu działań zbrojnych w regionie za kilka lat, jak i potencjalnego dostępu Iranu do broni jądrowej.
– Chcemy mieć pewność, że nie będziemy musieli wracać co 10 lat, kiedy nie będziecie mieli takiego prezydenta jak ja, który by to zrobił – dodał.
Wypowiedzi Trumpa pokazują, że dla administracji USA przyszłość Iranu jest w dużym stopniu powiązana z politycznymi decyzjami Waszyngtonu.

Plany USA wobec irańskiego uranu i możliwa interwencja
Donald Trump w rozmowie z ABC mówił także o irańskich zamiarach militarnych i znaczeniu kontroli nad uranem. Według prezydenta, Iran planował rozszerzenie swojej strefy wpływów w regionie Bliskiego Wschodu, co mogło prowadzić do konfliktów. Aby temu zapobiec, USA rozważały różne scenariusze.
– Wszystkie opcje są na stole – podkreślił Trump, odnosząc się do analizowanych przez Biały Dom możliwości użycia sił specjalnych w celu przejęcia irańskiego wzbogaconego uranu.
Informacje dziennika "The New York Times" wskazują, że irańskie zapasy uranu przechowywane są m.in. w głęboko zakopanych tunelach w Isfahanie, co chroni je przed atakami bomb penetrujących.
Amerykańscy urzędnicy szacują, że przekształcenie uranu z poziomu 60 proc. do 90 proc. potrzebnego do budowy bomby atomowej zajęłoby około 7–10 dni. W związku z tym Trump bierze pod uwagę operacje sił specjalnych, choć – jak przyznał w wywiadzie – wymagają one spełnienia odpowiednich warunków.
Dodatkowo serwis Axios informuje, że 82. dywizja powietrznodesantowa odwołała wcześniej planowane ćwiczenia, co może wskazywać na przygotowania do ewentualnej interwencji.
Stanowisko Iranu wobec zagranicznego wpływu
W odpowiedzi na słowa Trumpa irańskie władze zdecydowanie odrzuciły sugestie dotyczące zewnętrznego wpływu na wybór przywódcy. Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi w rozmowie z NBC podkreślił, że wybór nowego lidera powinien być dokonany przez naród irański, niezależnie od wpływu zewnętrznego – co jednoznacznie sygnalizuje sprzeciw wobec ingerencji USA.
Chociaż nowy przywódca Iranu został już wybrany przez Irańskie Zgromadzenie Ekspertów, jego tożsamość pozostaje nieznana. Oświadczenia Iranu kontrastują z otwartymi deklaracjami Trumpa i pokazują, że napięcia wokół przyszłości kraju mogą się utrzymywać, a ewentualne działania USA będą bacznie obserwowane przez międzynarodową opinię publiczną.