Trump może zaatakować turystyczny raj Polaków? To już koniec all-inclusive?
Europejski kraj drży o popularny cel wakacji Polaków z ofertami all-inclusive. Politycy Lizbony obawiają się, że archipelag na Atlantyku stanie się następnym celem ambicji Waszyngtonu.
- Biały Dom nie wyklucza siły: Rzeczniczka Karoline Leavitt stwierdziła, że „opcja militarna jest zawsze na stole”
- Portugalia w strachu: Politycy w Lizbonie drżą o los Azorów, obawiając się, że będą one następne na liście Trumpa
- Koniec turystyki? Azory to ukochany kierunek Polaków – ewentualne przejęcie przez USA może oznaczać budowę baz wojskowych zamiast hoteli
Grenlandia na sprzedaż? Rubio tłumaczy intencje Trumpa
Sekretarz stanu USA Marco Rubio w zamkniętym briefingu dla kongresmenów rozwiał wątpliwości co do intencji Donalda Trumpa. Jak podaje "Wall Street Journal", prezydent nie planuje militarnego zajęcia Grenlandii, lecz jej zakup od Danii.
Rubio podkreślił, że retoryka Białego Domu ma na celu wywarcie presji negocjacyjnej, a nie przygotowanie do wojny. To echo pomysłów Trumpa z 2019 roku, które teraz wracają ze zdwojoną siłą.
Jednak te zapewnienia nie uspokoiły sojuszników. Europejscy liderzy widzą w tym zagrożenie dla stabilności NATO. Trump żądał już od Danii zwiększenia wydatków na obronę, grożąc aneksją Grenlandii w razie odmowy. Portugalia, posiadająca Azory, obawia się podobnego scenariusza – wyspy te są kluczowe dla transatlantyckich połączeń wojskowych.

Azory – polski raj pod ostrzałem?
Azory to dla Polaków synonim rajskich wakacji: zielone wzgórza, wulkany, ocean i pakiety all-inclusive w atrakcyjnych cenach. Tysiące rodaków co roku wybiera ten archipelag na ucieczkę od szarej rzeczywistości. Ale czy plany Trumpa zmienią to w strefę konfliktu?
Amerykańska baza tam to spadek po II wojnie światowej, ale Trump mógłby chcieć więcej – pełnej kontroli. Eksperci uważają, że aneksja jest mało prawdopodobna, ale presja na Lizbonę rośnie.
Turyści już pytają: co z lotami i hotelami? Biura podróży monitorują sytuację, ale na razie nie ma zmian. Jednak w mediach społecznościowych krążą spekulacje, że po Grenlandii Trump spojrzy na Azory jako na "kolejny łup".
- Strategiczne położenie Azorów było argumentem za wejściem Portugalii do NATO w 1949 roku.
- Baza obsługuje operacje lotnicze, kluczowe dla obrony transatlantyckiej.
- Turystyka generuje 25 proc. PKB regionu – zakłócenia uderzą w Polaków.
Co dalej z planami Trumpa? Portugalia pełna obaw
W Lizbonie panuje napięcie. Minister spraw zagranicznych Portugalii otrzymał uspokajające sygnały od społeczności portugalskiej w Wenezueli, ale w kontekście Grenlandii to za mało.
Trump mógłby użyć podobnej taktyki, by wymusić ustępstwa. Portugalska polityk Marta Temido oskarżyła USA o "jawne piractwo" w sprawach Wenezueli i Grenlandii, wzywając UE do twardej postawy.
W telewizyjnej debacie jedenastu kandydatów na prezydenta Portugalii (wybory 18 stycznia) nie zostawiło suchej nitki na ambicjach Trumpa.
- Grenlandia to dopiero początek - ostrzegali.