"The New York Times" grzmi, "Politico" ostrzega. Tak amerykańskie media piszą o Trumpie
Ofensywa Donalda Trumpa na Wenezuelę podpaliła nie tylko tamtejsze rządy, lecz także amerykańskie media. Od oskarżeń o „współczesny imperializm” po zarzuty kłamstwa. „The New York Times” grzmi o nielegalnej inwazji, PBS prostuje fałszywe twierdzenia o Maduro, a „Politico” prorokuje zmianę światowego porządku. Czy atak na Caracas to początek nowej ery militaryzmu USA?
Trump triumfuje. Prezydent Wenezueli aresztowany w nocnym ataku USA
W nocy z 2 na 3 stycznia 2026 roku Stany Zjednoczone przeprowadziły błyskawiczną operację wojskową o kryptonimie Absolute Resolve - trwała około 150 minut (mniej niż 30 minut według niektórych relacji). Ponad 150 samolotów wystartowało z 20 baz w półkuli zachodniej, a siły specjalne wsparte precyzyjnymi uderzeniami powietrznymi zneutralizowały systemy obrony przeciwlotniczej Wenezueli, w tym w rejonie Caracas.
W kulminacyjnym momencie komandosi wdarli się do rezydencji prezydenckiej, schwytali prezydenta Maduro i jego żonę prosto z łóżka, po czym ewakuowali ich helikopterami na terytorium USA. Maduro został umieszczony w areszcie w Metropolitan Detention Center w Brooklynie i ma stanąć przed sądem federalnym na Manhattanie 5 stycznia w związku z zarzutami narkoterroryzmu i przemytu kokainy.
Operacja zakończyła się bez strat po stronie amerykańskiej, ale według wstępnych doniesień wenezuelskich i anonimowych źródeł zginąć miało kilkadziesiąt osób. Prezydent Trump ogłosił sukces na konferencji w Mar-a-Lago i oświadczył, że USA będą „kierować krajem” do czasu bezpiecznego przekazania władzy.
Znacznie mniejszym entuzjazmem wykazały się amerykańskie media.
„The New York Times”: Współczesny imperializm. Atak Trumpa na Wenezuelę jest nielegalny i nierozsądny
W opinii NYT atak jest nielegalny przede wszystkim z jednego powodu - brakuje autoryzacji Kongresu wymaganej przez Konstytucję USA:
“Jeśli Donald Trump chce uzasadnić inwazję i przejęcie innego kraju, Konstytucja jasno określa, co musi zrobić: iść do Kongresu. Bez zgody Kongresu jego działania naruszają prawo USA. Wenezuela najwyraźniej stała się pierwszym krajem podlegającym temu współczesnemu imperializmowi, co reprezentuje niebezpieczne i nielegalne podejście do miejsca Ameryki na świecie. Postępując bez jakiejkolwiek pozory międzynarodowej legitymizacji, ważnego upoważnienia prawnego czy krajowego poparcia, Trump ryzykuje dostarczenie uzasadnienia autorytarnym rządom w Chinach, Rosji i gdzie indziej, które chcą dominować nad swoimi sąsiadami. Natychmiastowo zagraża powtórzeniu amerykańskiej arogancji, która doprowadziła do inwazji na Irak w 2003 roku” – czytamy.
I dalej:
“Podejrzewamy, że Donald Trump odmówił szukania zgody Kongresu częściowo dlatego, że wie, iż nawet niektórzy republikanie w Kongresie są głęboko sceptyczni wobec kierunku, w którym prowadzi ten kraj. Będziemy trzymać kciuki, że obecny kryzys zakończy się mniej źle, niż się spodziewamy. Obawiamy się, że wynikiem awanturnictwa Trumpa będzie zwiększone cierpienie Wenezuelczyków, rosnąca niestabilność regionalna i trwałe szkody dla interesów Ameryki na całym świecie. Wiemy, że militaryzm pana Trumpa narusza prawo”.
„The Washington Post”: Obalenie tyranów jest łatwiejsze niż budowa społeczeństwa
Portal „The Washington Post” przytoczył hipokryzję Donalda Trumpa w kontekście handlu narkotykami:
“W przeciwieństwie do prezydenta George’a W. Busha w Iraku czy prezydenta Baracka Obamy w Libii, Trump nie uzasadniał swojego ruchu promowaniem demokracji czy praw człowieka. W sobotę Trump skupił się na współudziale Maduro w handlu narkotykami. Ale zaledwie miesiąc temu Trump ułaskawił Juana Orlando Hernándeza, byłego prezydenta Hondurasu, który został osądzony i skazany w amerykańskim sądzie za podobne przestępstwa narkotykowe” – czytamy.
“Jeśli jest jedna rzecz, której nauczyliśmy się w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, to taka, że obalenie tyranów jest znacznie łatwiejsze niż budowa stabilnych i bezpiecznych społeczeństw potem. Ostateczny wyrok historii na operację wojskową Trumpa będzie zależał od losów Wenezueli po Maduro, a Stany Zjednoczone, mimo tego co Trump powiedział o prowadzeniu kraju, mają tylko ograniczoną dźwignię, by decydować o jego losie” – podaje „The Washington Post”.
„Politico”: Atak Trumpa na Wenezuelę może zmienić świat
„Politico” uważa, że ofensywa Donalda Trumpa osłabia poparcie dla obrony Tajwanu oraz zachęca do sojuszy przeciw USA:
“Prezydent Trump szczyci się tym, że jest nieprzewidywalny, a ten atak tylko pogłębi przekonanie innych krajów o zmienności amerykańskiej polityki zagranicznej. Liderzy skonfliktowani z administracją Trumpa prawdopodobnie będą teraz bardziej ostrożnie myśleć o tym, jak zabezpieczyć swoje interesy – czy to poprzez rozwijanie bliższych relacji z Chinami lub Rosją, czy poprzez opracowanie lepszych i jaśniejszych planów uniknięcia podobnych kampanii jak ta w Caracas. Więcej strachu połączy się z bardziej przemyślanym myśleniem o tym, jak przeciwdziałać kapryśnym Stanom Zjednoczonym”.
“Podejrzewam, że administracja Trumpa wykorzysta tę akcję z Maduro, aby grozić liderom opornych sojuszników i słabych przeciwników, że oni mogą być następni na liście do odstrzału – i takie groźby mogą faktycznie zadziałać. Dokładnie tak, jak członkowie Kongresu USA wyrażali obawy przed osobistymi atakami w czasach Trumpa z powodu jego gwałtownej retoryki, kraje pozbawione protekcji wielkich mocarstw mogą okazać się bardziej uległe wobec utrzymywanego nacisku USA. Oczywiście drugim efektem może być to, że liderzy innych krajów jeszcze mocniej zwiążą się z innymi wielkimi mocarstwami jako formą politycznego ubezpieczenia przeciwko Stanom Zjednoczonym”.
„The Intercept”: Co jeszcze musi zrobić Donald Trump, aby media nazwały jego działania aktem wojennym?
The Intercept oskarża przede wszystkim amerykańskie media (np. CBS, CNN) o unikanie słów jak „akt wojny”, „zamach stanu” czy „inwazja”, zamiast tego używając eufemizmów:
“To nie jest pytanie retoryczne. To rzeczywiste dochodzenie, którego prowadzenie może ujawnić wiele na temat tego, jak domyślną postawę amerykańskich mediów wobec państwa cechuje uległość. W ciągu ostatnich miesięcy prezydent Trump dokonał kilku wyraźnych aktów wojny przeciwko Wenezueli, w tym: mordowania – we zimnej krwi – dziesiątek jej obywateli, porwania jej statków, kradzieży jej zasobów, wprowadzenia blokady morskiej oraz ataku na jej porty. Następnie w oszałamiającej eskalacji w sobotę wczesnym rankiem administracja dokonała inwazji na suwerenne terytorium Wenezueli, zbombardowała kilka budynków, zabiła co najmniej 40 kolejnych jej obywateli, porwała prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żonę z ich łóżka oraz ogłosiła, że odtąd będą „prowadzić” ten kraj”.
“Ten epizod wskazuje, że prezydent może zrobić prawie wszystko w kontekście polityki zagranicznej, a media nadal w zdecydowanej większości będą stosowały język pochlebny i eufemistyczny wobec administracji, opisując to, co się wydarzyło. Ta dynamika osiągnęła nowy szczyt w sobotę rano, gdy amerykańskie media rzuciły się do przedstawiania nieprowokowanego ataku administracji jako – w najgorszym razie – „zaostrzonej” (CBS News) „kampanii nacisku” (Wall Street Journal) i, co zdarzało się częściej, jakiegoś ograniczonego policyjnego „śledztwa narkotykowego” (CNN).
Źródło: Goniec