Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Trump grozi kolejnym krajom. Na liście pięć państw
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 05.01.2026 16:39

Trump grozi kolejnym krajom. Na liście pięć państw

Trump grozi kolejnym krajom. Na liście pięć państw
Fot. JIM WATSON/AFP/East News

Atak na Wenezuelę wywołał poruszenie, ale wygląda na to, że do takich emocji musimy powoli zacząć się przyzwyczajać. Prezydent USA Donald Trump, wracając z Florydy na pokładzie Air Force One, ostrzegł przed możliwymi kolejnymi interwencjami militarnymi w regionie Ameryki Łacińskiej i na Karaibach. Trump oskarża kraje o narkotyki, przestępczość i niestabilność, sugerując działania zbrojne dla "naprawy" sytuacji.


 

1. Wenezuela – „kolejny atak jest bardzo realny”

Trump stwierdził wprost, że jeśli nowa administracja w Caracas nie zapewni Stanom Zjednoczonym „pełnego i natychmiastowego” dostępu do zasobów, USA mogą przeprowadzić kolejny atak zbrojny. Podkreślił, że Waszyngton „już w praktyce kontroluje najważniejsze pola naftowe”.

Kraj pozostaje w stanie głębokiego rozkładu gospodarczego mimo zmiany władzy po obaleniu Maduro. Produkcja ropy wciąż wynosi zaledwie ułamek poziomu sprzed kryzysu, infrastruktura naftowa jest w fatalnym stanie, a większość złóż wymaga gigantycznych nakładów na remont i modernizację.

Trump widzi w Wenezueli przede wszystkim ogromny potencjał surowcowy – największe potwierdzone rezerwy ropy na świecie. Według jego narracji interwencja militarna to jedyny sposób na szybkie „odblokowanie” tych zasobów i zapobieżenie ich przejęciu przez Chiny lub Rosję. Obecnie Wenezuela pozostaje pod ścisłą kontrolą USA, z Delcy Rodriguez jako figurantką współpracującą z Waszyngtonem.

2. Kolumbia i Meksyk – wojna z kokainą i fentanylem

Wenezuela jest już „naprawiana”, więc Donald Trump idzie dalej. Prezydent USA określił Kolumbię mianem „bardzo chorego kraju”, w którym „rząd praktycznie sponsoruje produkcję kokainy na potęgę”. W przypadku Meksyku mówił o konieczności „wysłania wojska, skoro sami sobie nie radzą z kartelami”.

W Kolumbii w ostatnich latach areał upraw krzewu koki istotnie osiągnął rekordowy poziom, a produkcja kokainy bije historyczne maksima. Najpotężniejszy kartel Clan del Golfo oraz liczne grupy zbrojne wywodzące się z dawnych FARC nadal kontrolują większość szlaków przemytu narkotyków.

W Meksyku wojna między kartelami osiągnęła kolejny szczyt brutalności – w 2025 roku padł rekord liczby zabitych w wyniku przemocy związanej z handlem narkotykami.

Trump traktuje oba kraje jako główne źródła narkotykowego kryzysu w USA. W jego optyce brak skutecznej współpracy z lokalnymi rządami usprawiedliwia bezpośrednią interwencję wojskową – zarówno w celu zniszczenia upraw i laboratoriów, jak i przejęcia kontroli nad kluczowymi szlakami przerzutowymi. Prezydent bezpośrednio oznajmił, że taki ruch „brzmi dobrze”.

3. Kuba – „ostatni bastion komunizmu w regionie”

Kuba zmaga się z najgorszym kryzysem energetycznym od upadku ZSRR. Codzienne kilkugodzinne, a często kilkudniowe wyłączenia prądu paraliżują przemysł, turystykę i codzienne życie. Emigracja młodych ludzi osiągnęła rekordowy poziom. Upadek tego kraju przewiduje także Donald Trump:

Nie wiem, czy oni to wytrzymają, ale Kuba nie ma teraz żadnych dochodów. Całe zyski czerpią z Wenezueli, z wenezuelskiej ropy. Nie otrzymują nic – powiedział Trump.

Trump nie zapowiada bezpośredniego ataku, ale wyraźnie sugeruje, że nie zamierza przeszkadzać naturalnemu upadkowi reżimu. Jednocześnie grozi, że jeśli Kuba zwróci się o pomoc do Chin lub Rosji, „USA będą musiały zareagować inaczej niż dyplomatycznie”.

4. Grenlandia – strategiczna obsesja Trumpa powraca

Donald Trump nigdy nie zrezygnował z Grenlandii. Prezydent powtórzył, że „powinna należeć do Stanów Zjednoczonych”, bo Dania „nie jest w stanie jej obronić”. Wymienił obecność rosyjskich i chińskich okrętów w okolicach wyspy oraz rosnące zainteresowanie tamtejszymi złożami metali ziem rzadkich.

Grenlandia staje się coraz ważniejsza w dobie topnienia lodu Arktycznego – nowe szlaki morskie, dostęp do ogromnych zasobów minerałów krytycznych dla technologii (lit, kobalt, neodym) oraz strategiczne położenie między Ameryką Północną a Europą.

Trump argumentuje, że kontrola nad Grenlandią to kwestia bezpieczeństwa narodowego USA. Odmawia traktowania jej wyłącznie jako sprawy Danii czy Unii Europejskiej i otwarcie drwi z duńskich możliwości obronnych:

- W celu zwiększenia bezpieczeńswa dodali jeszcze jeden zaprzęg psich sań - ironizował.

Podsumowując, groźby Trumpa w styczniu 2026 roku nadal koncentrują się na trzech głównych filarach:

  • dostępie do surowców energetycznych i krytycznych,
  • radykalnym ograniczeniu napływu narkotyków do USA,
  • osłabieniu wpływów Chin i Rosji w strefie interesów amerykańskich.

Czy słowa przejdą w konkretne działania militarne, czy pozostaną narzędziem maksymalnej presji – pokaże najbliższy rok. Na razie jednak mapa „problemowych krajów” według Trumpa obejmuje znaczną część zachodniej półkuli i kluczowy fragment Arktyki. 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
donald trump atak na wenezuele
"The New York Times" grzmi, "Politico" ostrzega. Tak amerykańskie media piszą o Trumpie
problemy na niebie
Problemy w Wenezueli po ataku USA. Loty pasażerskie pilnie przekierowywane
Donald Trump, Nicolas Maduro
Mocne słowa Trumpa po ataku na Wenezuelę. Dosadne ostrzeżenie
Wenezuelczycy z Chile cieszą się ze schwytania Maduro
Amerykanie ujęli prezydenta Wenezueli. Wiadomo, co go teraz czeka
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić