Waszyngton rzuca wyzwanie Europie. Biały Dom wydał niepokojące oświadczenie
Biały Dom oficjalnie potwierdził, że przejęcie Grenlandii stało się priorytetem bezpieczeństwa narodowego USA, co wywołało natychmiastowy kryzys w relacjach transatlantyckich. Administracja Donalda Trumpa nie wyklucza przy tym użycia sił zbrojnych, co według doniesień serwisu Fakt oraz oficjalnych komunikatów rzeczniczki Karoline Leavitt, ma służyć powstrzymaniu wpływów Rosji i Chin w Arktyce. Sytuacja ta stawia Europę w stan najwyższej gotowości dyplomatycznej.
- Strategiczne ambicje i groźba użycia siły
- Zdecydowany sprzeciw liderów europejskich
- Dyplomatyczne próby łagodzenia napięć
- Arktyka jako nowe pole globalnego konfliktu
Strategiczne ambicje i groźba użycia siły
Rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt, jednoznacznie zadeklarowała, że kontrola nad Arktyką jest kluczowa dla interesów Stanów Zjednoczonych. Największe kontrowersje wzbudziły jednak słowa doradcy Stephena Millera, który zasugerował, że „wykorzystanie sił zbrojnych USA jest zawsze opcją dostępną dla głównodowodzącego”. Tak radykalna retoryka sugeruje, że Waszyngton przestał traktować kwestię wyspy wyłącznie jako potencjalną transakcję handlową, a zaczął postrzegać ją w kategoriach militarnego imperatywu, co potwierdzają źródła zbliżone do amerykańskiej administracji.
Jakim prawem Dania sprawuje kontrolę nad Grenlandią? Na czym opierają się jej roszczenia terytorialne? Dlaczego jest duńską kolonią? Grenlandia powinna stać się częścią USA i nikt nie będzie walczył z nami o jej przyszłość. - Przekazał Stephen Miller dla CNN.
Zdecydowany sprzeciw liderów europejskich
Europa zareagowała na te doniesienia z niespotykaną dotąd jednością i stanowczością. Premierka Danii Mette Frederiksen, wspierana przez premiera Polski Donalda Tuska oraz przywódców Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, wydała wspólne oświadczenie, w którym kategorycznie odrzucono amerykańskie roszczenia. Liderzy podkreślili, że Grenlandia należy do jej mieszkańców, a suwerenność duńska nie podlega negocjacjom, co stanowi bezpośrednią odpowiedź na naciski płynące z Waszyngtonu.
Dyplomatyczne próby łagodzenia napięć
Mimo twardego stanowiska Białego Domu, w kuluarach trwają próby tonowania nastrojów przez amerykański Departament Stanu. Według przecieków z zamkniętych briefingów dla Kongresu, sekretarz stanu Marco Rubio stara się przekonywać polityków, że preferowaną ścieżką pozostaje zakup wyspy, a nie otwarta konfrontacja militarna. Te rozbieżności w przekazie między otoczeniem Trumpa a szefem dyplomacji wskazują na wewnętrzne napięcia w USA co do sposobu realizacji tego kontrowersyjnego celu.
Arktyka jako nowe pole globalnego konfliktu
Eskalacja zainteresowania Grenlandią wiąże się nie tylko z jej strategicznym położeniem, ale także z dostępem do ogromnych złóż surowców naturalnych, które stają się osiągalne wskutek zmian klimatycznych. Administracja Trumpa argumentuje, że Dania nie jest w stanie samodzielnie zapewnić wyspie bezpieczeństwa przed mocarstwowymi ambicjami Chin. Jak wynika z analiz publikowanych w mediach, w tym w serwisie Fakt, walka o wpływy w tym regionie będzie dominującym tematem polityki międzynarodowej w nadchodzących miesiącach 2026 roku.