Były szef Zatoki Sztuki poszukiwany. Nie stawił się do odbycia kary
Decyzja sądu była prawomocna, termin jasno wyznaczony, a obowiązek jednoznaczny. Gdy jednak skazany nie wykonał polecenia wymiaru sprawiedliwości, uruchomiono procedury, które w takich sytuacjach nie pozostawiają miejsca na dowolność. Sprawa ponownie nabrała dynamiki.
- Wyrok sądu i brak stawiennictwa do więzienia
- List gończy i możliwe działania międzynarodowe
- Tło głośnej sprawy z Sopotu
Wyrok sądu i brak stawiennictwa do więzienia
Marcin T., były dyrektor sopockiej instytucji kulturalnej Zatoka Sztuki, został prawomocnie skazany na sześć lat pozbawienia wolności za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Wyrok zapadł po wieloletnim postępowaniu i został utrzymany w mocy przez sąd odwoławczy w grudniu ubiegłego roku.
Ponieważ w trakcie procesu mężczyzna odpowiadał z wolnej stopy, po uprawomocnieniu się orzeczenia sąd zobowiązał go do samodzielnego stawienia się w zakładzie karnym w wyznaczonym terminie. Jak potwierdził rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, Marcin T. nie wykonał tego obowiązku. W konsekwencji Sąd Rejonowy w Wejherowie wydał nakaz jego zatrzymania i przymusowego doprowadzenia do odbycia kary.

List gończy i możliwe działania międzynarodowe
Po niewykonaniu decyzji sądu sprawą zajęła się policja. Wydano list gończy, a skazany został objęty oficjalnymi poszukiwaniami. Organy ścigania sprawdzają zarówno krajowe, jak i zagraniczne tropy, zakładając możliwość, że mężczyzna mógł opuścić Polskę.
Procedura przewiduje kolejne etapy. W przypadku ustalenia, że poszukiwany przebywa na terenie innego państwa Unii Europejskiej, możliwe jest wystawienie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Dokument ten umożliwia zatrzymanie skazanego na obszarze całej UE i jego przekazanie polskim władzom w celu wykonania wyroku. Jeżeli okaże się, że znajduje się poza Unią, zastosowanie mogą mieć umowy ekstradycyjne lub międzynarodowa współpraca oparta na zasadzie wzajemności.
Warto podkreślić, że samo niestawienie się do odbycia kary – w przeciwieństwie do ucieczki z zakładu karnego – nie stanowi odrębnego przestępstwa. Nie wstrzymuje to jednak wykonania wyroku ani nie chroni skazanego przed przymusowym osadzeniem.
Tło głośnej sprawy z Sopotu
Sprawa Marcina T. jest jednym z wątków głośnego postępowania dotyczącego przestępstw seksualnych związanych ze środowiskiem Zatoki Sztuki w Sopocie. Proces ujawnił mechanizmy wykorzystywania młodych kobiet oraz skalę nadużyć, do jakich miało dochodzić przez lata.
W tym samym śledztwie prawomocnie skazany został również Krystian W., znany jako „Krystek”, określany w mediach jako „łowca nastolatek”. Otrzymał on karę 15 lat pozbawienia wolności za gwałty, usiłowania gwałtów o charakterze pedofilskim oraz nakłanianie małoletnich do prostytucji. Jego ofiarami miały paść dziesiątki kobiet, w większości niepełnoletnich.
Brak stawiennictwa Marcina T. do więzienia ponownie skierował uwagę opinii publicznej na sprawę Zatoki Sztuki i wywołał pytania o skuteczność egzekwowania wyroków. Dla organów ścigania to teraz test sprawności w doprowadzeniu prawomocnie skazanego przed wymiar sprawiedliwości – niezależnie od tego, gdzie się ukrywa.
