Prowadzą negocjacje ze stroną ukraińską. "Decyzja agresora"
We wtorek w Paryżu rozpoczął się szczyt państw wspierających Ukrainę, znany jako koalicja chętnych. Spotkanie zgromadziło przywódców z całego świata, którzy mają podjąć decyzje o dalszym wsparciu dla Ukrainy. “Nasza obecność w procesie pokojowym musi być kluczowa” - mówił po wtorkowym spotkaniu premier Donald Tusk.
- Szczyt koalicji chętnych w Paryżu – kluczowe cele i uczestnicy
- Zełenski i Macron omawiają wsparcie obrony przeciwlotniczej Ukrainy
- Deklaracja paryska: zobowiązania i pomoc wojskowa dla Ukrainy
- Tusk po szczycie: Polska jako lider wsparcia i nacisk na Rosję
Szczyt koalicji chętnych w Paryżu – kluczowe cele i uczestnicy
Według wcześniejszych zapowiedzi Pałacu Elizejskiego, celem szczytu jest sfinalizowanie prac nad gwarancjami bezpieczeństwa dla Ukrainy, w tym określenie wkładu poszczególnych państw w koalicji. Podczas rozmów priorytetem ma być pięć kluczowych kwestii: monitorowanie przyszłego rozejmu, wsparcie armii ukraińskiej, rozmieszczenie sił reasekuracyjnych na lądzie, zobowiązania w razie ewentualnego ataku Rosji oraz długoterminowa współpraca obronna z Ukrainą.
Sesja plenarna rozpoczęła się we wtorek tuż po godzinie 15, a w spotkaniu uczestniczą przedstawiciele 35 krajów, w tym szefowie 27 państw i rządów europejskich.

Zełenski i Macron omawiają wsparcie obrony przeciwlotniczej Ukrainy
Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
– Każda dostawa rakiet dla obrony przeciwlotniczej ratuje życie i wzmacnia szanse dyplomacji. Dlatego każde spotkanie powinno przynosić konkretny rezultat - nowe decyzje w sprawie obrony przeciwlotniczej, nowe pakiety pomocy, nowe możliwości ochrony nieba – napisał na platformie X Zełenski.
Dodał także, że podczas rozmowy omawiano „realne możliwości Ukrainy, by przeciwdziałać terrorowi rosyjskiemu i wsparcie, które może wzmocnić nasze pozycje w dyplomacji”. Zełenski podkreślił, że wtorkowe spotkanie będzie największym, jeśli chodzi o reprezentację koalicji, a wieczorem planowane jest kolejne spotkanie ukraińskich negocjatorów z delegacją amerykańską.
Deklaracja paryska: zobowiązania i pomoc wojskowa dla Ukrainy
Podczas szczytu dyskutowano szczegóły tzw. „deklaracji paryskiej”, której projekt podawały agencje Reutera i AFP. Z dokumentu wynika, że gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy obejmą „wiążące zobowiązania” w razie przyszłego ataku Rosji.
Projekt przewiduje między innymi użycie zdolności wojskowych, wsparcia wywiadowczego i logistycznego, inicjatywy dyplomatyczne oraz przyjęcie dodatkowych sankcji. Kraje koalicji zgodziły się także kontynuować długoterminową pomoc wojskową dla sił ukraińskich oraz uczestniczyć w „mechanizmie monitorowania i weryfikacji rozejmu”, kierowanym przez Stany Zjednoczone.
Premier Donald Tusk, przed wylotem do Paryża, zaznaczył, że przywódcy będą dyskutować o szczegółach tego dokumentu, który ma być kulminacją ostatnich spotkań poświęconych wsparciu Ukrainy.
Tusk po szczycie: Polska jako lider wsparcia i nacisk na Rosję
Po zakończeniu spotkania koalicji chętnych w Paryżu premier Donald Tusk podkreślił, że choć jest jeszcze za wcześnie na optymistyczne komunikaty, konieczne jest wyraźne określenie stanowisk w celu osiągnięcia pokoju.
– Spotkali się nie tylko przywódcy europejscy, byli także wysłannicy prezydenta Donalda Trumpa, którzy w imieniu USA prowadzą negocjacje ze stroną ukraińską. Jest oczywiście za wcześnie, żeby ogłaszać jakieś przesadnie optymistyczne komunikaty. Do pokoju potrzebna jest decyzja agresora. Właśnie po to, żeby uzyskać pokój, konieczne jest uściślanie stanowiska – poinformował Donald Tusk po spotkaniu "koalicji chętnych" w Paryżu.
Szef polskiego rządu zaznaczył, że „jest coraz szersza grupa państw, która ma doprowadzić do pokoju w Ukrainie, a potem pilnować, żeby nie był naruszany”, a rozmowy obejmowały szczegółowe rozwiązania dotyczące gwarancji bezpieczeństwa i zobowiązań poszczególnych państw. Premier dodał, że Polska będzie wiodącym krajem w zakresie kwestii logistyczno-organizacyjnych, realizując wszystkie zadania dotyczące logistyki, przy czym nie przewidziano obecności polskich żołnierzy na terenie Ukrainy.
– Polska będzie państwem wiodącym, jeżeli chodzi o te kwestie logistyczno-organizacyjne. Każde z zadań ma lidera narodowego. Nasza obecność w procesie pokojowym musi być kluczowa i fundamentalna, taka będzie – powiedział.
Tusk poruszył również temat odbudowy Ukrainy i podkreślił, że strona amerykańska wskazywała Polskę jako wzór transformacji gospodarczej.
– Miło było słyszeć, jak strona amerykańska dodawała odwagi i wiary we własne siły Ukrainie oraz zebranym, mówiąc, że to Polska jest modelowym przykładem, że można podnieść się ze stanu upadku gospodarki, przeprowadzając ambitne reformy i prowadząc dobrze politykę gospodarczą – zaznaczył.
Premier przytoczył też słowa Jareda Kushnera:
– Ukraina ma szanse, tu cytuję pana Jareda Kushnera, pójść Polską drogą i osiągnąć takie sukcesy jak Polska. Trochę mi to przypomina przesłanie, które przekazałem w orędziu do Europejczyków, “be like Poland”. Mniej więcej to samo powtórzyli dzisiaj Amerykanie.
Na konferencji prasowej Tusk podkreślił konieczność utrzymania presji na Rosję.
– Z dużą nadzieją przywitaliśmy deklarację prezydenta Donalda Trumpa, gotowość wytwarzania presji na Rosję, łącznie z sankcjami, aby skłonić ją do pokoju. Podkreślałem, że Polska jest tutaj sceptyczna co do dobrej woli Rosji, jej nie będzie. Chcemy wykorzystać ten moment, w którym i Ukraina i wszystkie państwa pokazują w jakimś sensie dobrą wolę. Ukraina jest gotowa do kompromisu. Te warunki pokoju nie byłyby dla nikogo jakoś szczególnie upokarzające. Dlatego musimy zmusić Rosję, żeby usiadła wreszcie na serio do stołu i rozmawiała o warunkach pokoju.
Odnosząc się do gwarancji bezpieczeństwa, premier stwierdził:
– Kluczowe jest, aby włączyły się w nie wszystkie państwa uczestniczące w tym procesie, w tym USA. Głównym celem jest utrzymanie pełnej, transatlantyckiej solidarności w presji na Rosję.
Wskazał, że polskie wsparcie obejmuje działania poza terenem Ukrainy, a „konkretne propozycje, odpowiedzialności poszczególnych państw, posunęliśmy się bardzo do przodu”. Dodał, że jedność koalicji wydaje się zapewniona i że polska obecność w procesie pokojowym będzie trwała i aktywna, w tym w koordynacji działań z USA i innymi państwami.
Tusk podkreślił także tempo prac:
– Oczywiście nie ma finału, ale tempo tej pracy jest zawrotne. (…) Wiele wskazuje na to, że do końca stycznia to wspólne stanowisko powinno być gotowe.