Były prezydent Rosji groził przywódcy kraju NATO. Takiej reakcji nikt się nie spodziewał
Wypowiedzi Dmitrija Miedwiediewa pod adresem zachodnich polityków stają się coraz bardziej agresywne, wykraczając poza standardowe ramy dyplomatyczne. Były prezydent Rosji, reagując na bieżące wydarzenia na arenie międzynarodowej, sugeruje radykalne działania wymierzone w liderów państw europejskich. Sytuacja ta wywołuje zdecydowane reakcje w Berlinie, gdzie tamtejsze władze muszą mierzyć się z eskalacją werbalnych ataków płynących z Kremla.
- Groźby Miedwiediew pod adresem kanclerza Niemiec
- Czy jest plan wzmocnienia ochrony kanclerza?
- Komentarze do niedawnej operacji USA w Wenezueli
- Krytyka USA po zatrzymaniu Maduro
Groźby Miedwiediew pod adresem kanclerza Niemiec
Portal Telepolis poddał analizie ostatnie wypowiedzi byłego prezydenta Rosji. W ocenie serwisu groźby te stanowią formę taniego teatru przygotowanego przez Kreml specjalnie na potrzeby wewnętrznej, rosyjskiej publiczności.
Dmitrij Miedwiediew określił kanclerza Friedricha Merza mianem “neonazisty”. Zasugerował jednocześnie, że jego uprowadzenie byłoby doskonałym zwrotem akcji, dodając, iż ściganie polityka nie byłoby stratą, gdyż obywatele Niemiec mają przez niego niepotrzebnie cierpieć.
Agencja dpa wskazuje, że tego typu narracja o porwaniach polityków wpisuje się w dotychczasową działalność Miedwiediewa. Potwierdza on tym samym reputację prowokatora oraz jednego z głównych podżegaczy w strukturach rosyjskiej propagandy.
Czy jest plan wzmocnienia ochrony kanclerza?
Rząd Republiki Federalnej Niemiec oficjalnie potępił słowa rosyjskiego polityka. Niemieckie media jednoznacznie podkreślają przy tym, że kierowane pod adresem Friedricha Merza groźby mają charakter wyłącznie propagandowy.
Gabinet w Berlinie zareagował na zaistniałą sytuację w sposób stanowczy. Przedstawiciele administracji rządowej wydali oświadczenie, w którym kategorycznie odrzucili i skrytykowali agresywną retorykę prezentowaną przez Dmitrija Miedwiediewa.
Zastępca rzecznika rządu, Sebastian Hille, wyjaśnił, że obecnie nie ma konieczności wzmacniania ochrony kanclerza. Jego zdaniem stosowane środki bezpieczeństwa są adekwatne do zagrożeń, a Friedrich Merz jest chroniony w sposób właściwy.
Komentarze do niedawnej operacji USA w Wenezueli
Wypowiedzi Miedwiediewa stanowiły bezpośrednie nawiązanie do niedawnej operacji sił zbrojnych USA w Wenezueli. W wyniku tych działań tamtejszy przywódca został pojmany i osadzony w amerykańskim areszcie.
W ubiegłą sobotę amerykańscy agenci zatrzymali Nicolasa Maduro wraz z jego żoną Cilią i przetransportowali ich do Stanów Zjednoczonych. Małżeństwo nie przyznało się do winy przed organami ścigania po przewiezieniu na terytorium USA.
W poniedziałek sąd w Nowym Jorku postawił im zarzuty udziału w zmowie narkoterrorystycznej oraz sprowadzania kokainy. Maduro trafił do więzienia, w którym wcześniej osadzano baronów narkotykowych oraz znane postacie świata muzyki.
Krytyka USA po wydarzeniach w Wenezueli
Wydarzenia w Wenezueli odbiły się szerokim echem w dyplomacji światowej, wywołując liczne komentarze ze strony różnych stolic. Wiele krajów postanowiło oficjalnie odnieść się do faktu zatrzymania głowy państwa przez obce służby specjalne.
Działania podjęte przez Stany Zjednoczone spotkały się z krytyką ze strony takich państw jak Chiny, Hiszpania, Brazylia oraz Meksyk. Kraje te wyraziły swoje zastrzeżenia wobec sposobu przeprowadzenia całej operacji.
Państwa te argumentowały, że akcja przeprowadzona przez siły amerykańskie stanowi naruszenie norm prawa międzynarodowego. Krytyka ta skupiała się przede wszystkim na kwestii suwerenności państwowej i legalności ekstradycji w takim trybie.