Minibus runął w 500-metrową przepaść w Peru. Nie żyje 14 osób
W północnym Peru minibus wypadł z górskiej drogi i spadł w około 500-metrową przepaść. Według wstępnych informacji zginęło 14 osób, w tym kierowca i dziecko, a pięć zostało ciężko rannych. Władze nie wykluczają, że bilans ofiar wzrośnie.
Tragedia na trasie do Ciudad de Dios
Do wypadku doszło 16 lipca na krętej trasie łączącej Cajamarcę, stolicę departamentu, z Ciudad de Dios w sąsiednim regionie Lambayeque. Jak podaje agencja AFP, minibusem przewoźnika La Veloz podróżowało 19 osób z dystryktu San Juan, położonego ponad 800 kilometrów na północ od Limy. Na jednym z niebezpiecznych odcinków pojazd wypadł z jezdni i runął w przepaść o głębokości około 500 metrów.
„Mamy doniesienia o 14 ofiarach śmiertelnych i pięciu rannych po tym, jak minibus spadł do wąwozu" – przekazał Ricardo Chilon z dystryktu San Juan.
Jak dodał, na miejsce przybyły policja i straż pożarna, by wydobyć ciała ofiar, wśród których są kierowca i dziecko. Rannych, w tym dwoje dzieci, przewieziono do szpitala. Peruwiańska telewizja podała, że władze nie wykluczają wzrostu liczby ofiar, bo pod wrakiem mogą znajdować się kolejne osoby.
Trudna akcja ratunkowa
Akcja ratunkowa toczy się w trudno dostępnym terenie w rejonie miejscowości Chotén. Biorą w niej udział policjanci, strażacy, medycy ze służby SAMU oraz okoliczni mieszkańcy, którzy jako pierwsi dotarli do wraku. Ze względu na strome zbocza ratownicy muszą korzystać ze specjalistycznego sprzętu. Jak przekazał przedstawiciel straży pożarnej Edson Roman, sześciu ciał wciąż nie udało się wydobyć.
„Akcja ratunkowa jest dla nas bardzo trudna. Pojazd utknął w wąwozie" − cytuje jego słowa AFP.
Rozbity minibus nadal tkwi na dnie wąwozu. Przyczyny katastrofy bada policja i prokuratura.
Wypadki na peruwiańskich drogach
Górskie rejony Peru są znane z wąskich serpentyn, na których regularnie dochodzi do katastrof. Jak wskazuje AFP, główne przyczyny to:
- zły stan dróg,
- brak egzekwowania przepisów przez policję,
- błędy ludzkie, przede wszystkim przekraczanie prędkości.
Tylko w ubiegłym roku na peruwiańskich drogach zginęło ponad trzy tysiące osób.
Podobnych tragedii nie brakuje. W listopadzie 2025 roku w południowym Peru autokar międzymiastowy zderzył się z ciężarówką i stoczył w przepaść, zabijając 37 osób. W kwietniu 2024 roku w tym samym regionie Cajamarca autobus z ponad pięćdziesięcioma pasażerami runął w dwustumetrową przepaść, w wyniku czego zginęło 25 osób.
