FIFA zdecydowała, kto poprowadzi najważniejsze spotkanie piłkarskich mistrzostw świata 2026. Finał turnieju, w którym zmierzą się Hiszpania i Argentyna, sędziować będzie Słoweniec Slavko Vincić. Decyzja federacji w sprawie obsady arbitra wywołała jednak sporo emocji.
Finał mistrzostw świata 2026 zbliża się wielkimi krokami. W niedzielę w New Jersey Hiszpania zmierzy się z Argentyną, a dzień wcześniej w Miami rozegrany zostanie mecz o trzecie miejsce. Przed decydującym starciem głos zabrał Donald Trump. Prezydent USA ocenił, że trwający mundial jest rekordowy niemal pod każdym względem, a także zwrócił się do finalistów.
FIFA w samym środku nocy ogłosiła w nocy, kto poprowadzi finał i mecz o trzecie miejsce na mundialu. Po wielu dniach dywagacji medialnych wiadomo, czy Szymon Marciniak poprowadzi jeden z najważniejszych meczów bieżącego roku. Już wszystko jasne. Komunikat FIFA obiegł cały świat.
Po przegranym półfinale z Argentyną Jude Bellingham zachował się w sposób, który oburzył niemal całe piłkarskie środowisko. Nagranie obiegło świat, a angielskiemu pomocnikowi grozi postępowanie dyscyplinarne FIFA. Zajście było kulminacją napięć narastających przez cały mecz. Gwiazdor Realu Madryt nie mógł opanować emocji i w haniebny sposób potraktował rywali. Wiadomo, co po ostatnim gwizdku powiedział o Leo Messim.
Algierska Federacja Piłkarska nie pogodziła się z decyzjami sędziów po meczu z Argentyną. Po porażce 0:3 zespół z Afryki złożył oficjalny protest do FIFA. Chodzi o dwie sytuacje, w których arbitrzy nie ukarali piłkarzy mistrzów świata.
FIFA podjęła decyzję dotyczącą Szymona Marciniaka. Polski arbiter znalazł się w obsadzie jednego z pierwszych spotkań fazy grupowej mistrzostw świata 2026. To oznacza, że już w najbliższych dniach ponownie zobaczymy go na mundialowej murawie przy meczu z udziałem aktualnych mistrzów świata.
Z oficjalnych komunikatów FIFA wynika, że polski sędzia Szymon Marciniak ponownie został pominięty przy obsadzie najbliższych meczów mundialu. Federacja nie podała żadnego wyjaśnienia tej decyzji. Eksperci uspokajają jednak, że brak nominacji na początku turnieju to standardowa praktyka FIFA wobec najbardziej utytułowanych arbitrów.
Piłkarskie mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku rozpoczęły się od wydarzenia, jakiego wcześniej w historii nie było. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem na legendarnym Estadio Azteca kibice byli świadkami zupełnie nowego elementu ceremonii przedmeczowej. Historyczna zmiana zwróciła uwagę fanów na całym świecie jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji na boisku.
FIFA ogłosiła nazwiska sędziów, którzy poprowadzą mecze nadchodzących mistrzostw świata w piłce nożnej w USA, Meksyku i Kanadzie. Wśród nominowanych znalazł się jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów, którego doświadczenie na najwyższym poziomie światowym nie budzi wątpliwości. Decyzja wywołała spore emocje w środowisku piłkarskim, zwłaszcza wśród kibiców w Polsce.Polscy sędziowie na mundialu 2026 – pełna listaSzymon Marciniak i jego doświadczenie na mistrzostwach świataTerminy i znaczenie mundialu w USA, Meksyku i Kanadzie
Wielkie sportowe galę często bywają okazją do podniosłych ceremonii i celebracji piękna futbolu. Tym razem jednak, jeszcze zanim padły pierwsze nazwy drużyn podczas losowania Mistrzostw Świata 2026, uwagę świata przykuło wydarzenie, które nie miało wiele wspólnego ze sportową rywalizacją. Decyzja najwyższych władz piłkarskiej federacji oraz zachowanie jednego z gości wywołały natychmiastową, gorącą i w przeważającej mierze negatywną reakcję.
Decyzja zapadła na kilka miesięcy przed decydującymi meczami. Międzynarodowa federacja piłkarska ogłosiła zmianę reguł, która bezpośrednio wpłynie na przyszłe losy "Biało-Czerwonych" na mistrzostwach świata. Co to oznacza dla Polski i dlaczego jest to tak niekorzystny scenariusz?
Reprezentacja Polski zgarnęła w marcu 6 punktów w swojej grupie eliminacyjnej do mistrzostw świata, ale mimo to ma za sobą fatalne chwile. Kibice byli wściekli widząc formę i grę Biało-Czerwonych. Tymczasem jak się okazuje, podopieczni Michała Probierza zaliczyli awans w rankingu FIFA.
FIFA zgodnie z medialnymi doniesieniami zatwierdziła nowy format rozgrywania mistrzostw świata w piłce nożnej. Decyzja w tej sprawie została podjęta w trakcie kongresu Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej w stolicy Rwandy.
Oczekiwania były wielkie, ale równie wielka była konkurencja. Ostatecznie to jednak Marcin Oleksy został laureatem FIFA Puskas Award, czyli nagrody przyznawanej za najpiękniejszą bramkę roku. Zawodnik ampfutbolowej reprezentacji Polski już przeszedł do historii, będąc nie dość, że pierwszym Polakiem nominowanym do tytułu, to jeszcze skutecznie bijąc na głowę rywali. Z publiczności oklaskiwały go takie gwiazdy jak Kylian Mbappe i Leo Messi.
Choć wydaje się, że wraz ze zorganizowaniem mistrzostw świata w piłce nożnej FIFA ostatecznie się skompromitowała, okazuje się, że to nie koniec jej niechlubnych decyzji. Jak ujawniono, organizacja odmówiła wyemitowania przed finałowym meczem mundialu przemówienia przywódcy Ukrainy, który chciał zaapelować o pokój. Media dotarły jednak do fragmentów planowanego wystąpienia. Niewypowiedziane słowa Wołodymyra Zełenskiego dosłownie poruszają serce.
FIFA nie miała najmniejszej litości i zawiesiła jedno z największych państw w stawce. Kara nie była jednowymiarowa, ponieważ kraj stracił prawo do organizacji mistrzostw świata U17 w piłce nożnej kobiet. Kością niezgody okazał się fakt niemożności wyboru nowych władz związku piłki nożnej. W głównej mierze chodzi o problemy administracyjne podczas wyborów do tamtejszego związku piłki nożnej. W oficjalnym uzasadnieniu podjęcia decyzji przez FIFA czytamy, że to wszystko z powodu "nadmiernego wpływu stron trzecich" na jego działanie.
Gianni Infantino, dyrektor FIFA, przemawiał podczas uroczystości losowania grup na tegoroczne mistrzostwa świata w Katarze. Działacz wygłosił wystąpienie, które miało nawiązywać do sytuacji w Ukrainie. Ostatecznie nie nazwał jednak w ogóle okoliczności agresji oraz kluczył wokół kwestii "pokoju" i "turbulencji". Liczba przewin FIFA w kontekście Ukrainy w ostatnich dniach jest jednak dłuższa. 31 marca, czyli dzień przed losowaniem, odbyło się zebranie, które oburzyło świat piłkarski. Nim jednak sprawa się rozwinęła na tyle, by stać się ogromną aferą, przyćmił ją bardzo asekurancki występ Infantino.