Stany Zjednoczone uprzedziły europejskich sojuszników, w tym Polskę, o możliwych znaczących opóźnieniach w dostawach uzbrojenia. Powodem są wyczerpane zapasy amerykańskiej armii po konflikcie z Iranem. Sprawa budzi poważne obawy o bezpieczeństwo regionu oraz realizację wcześniej zawartych kontraktów.
Polskie władze coraz wyraźniej mówią o możliwym zagrożeniu ze strony Rosji. Premier Donald Tusk ostrzega przed scenariuszem, który może zrealizować się szybciej, niż wielu się spodziewa. Na jego słowa zareagowało Ministerstwo Obrony Narodowej – wiceminister Paweł Zalewski w rozmowie w Polsat News opowiedział o konkretnych działaniach Polski, możliwych scenariuszach zagrożeń oraz przygotowaniach prowadzonych przez armię i państwo. Jego słowa sugerują jedno – zagrożenie nie jest już tylko hipotetyczne.
Premier Donald Tusk ostrzegł, że Rosja może przygotowywać się do działań przeciwko NATO nawet w ciągu najbliższych miesięcy. Wiceszef MON Paweł Zalewski potwierdził, że Polska bierze pod uwagę taki scenariusz i prowadzi intensywne przygotowania wojskowe. Wśród możliwych zagrożeń wymieniane są m.in. prowokacje lub działania hybrydowe wymierzone w państwa bałtyckie.
Donald Tusk w głośnym wywiadzie dla brytyjskiego „Financial Times” bije na alarm: Rosja może zaatakować państwo członkowskie NATO „raczej w miesiące niż lata”. Premier stanowczo wezwał Unię Europejską do stworzenia pełnowymiarowego sojuszu obronnego i powątpiewał w automatyzm amerykańskich gwarancji. Jakie są prawdziwe powody i skutki tej retoryki w świetle niedawnych, radykalnych żądań administracji Donalda Trumpa wobec europejskich sojuszników? Skomentował to w rozmowie z naszym portalem ekspert i kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Narodowego Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor Artur Gruszczak.Ostrzeżenie Donalda Tuska w brytyjskiej prasie obnaża kruchość sojuszniczych gwarancji w obliczu zbliżającej się rosyjskiej ofensywy na wschodnią flankęAmerykańska dyplomacja wywiera bezprecedensową presję na kraje takie jak Hiszpania, dopuszczając w wewnętrznych dokumentach Pentagonu możliwość zawieszenia sojuszników za brak wsparcia w operacjach militarnych przeciwko IranowiJak wskazuje politolog profesor Artur Gruszczak, europejscy przywódcy muszą przestać bezrefleksyjnie wierzyć w bezwarunkową obronę kontynentu ze strony Stanów Zjednoczonych
25 kwietnia 2026 roku, podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Washington Hilton, doszło do strzelaniny potraktowanej przez amerykańskie służby jako próba zamachu. Gdy napastnik otworzył ogień w lobby, celując w administrację prezydenta USA, Donald Trump przebywał na głównej sali balowej. Co zdradziła jego mowa ciała? Przeanalizował to dla nas Maurycy Seweryn, autor książki „Mowa ciała mówcy”.Szum informacyjny: Ogromna liczba bodźców dźwiękowych zablokowała u głowy państwa natychmiastowe rozpoznanie huku wystrzałów z broni palnejEfekt cocktail party: Uwagę Donalda Trumpa w krytycznych sekundach całkowicie pochłonęła koncentracja na konwersacji z osobami w najbliższym otoczeniuBrak odruchu bezwarunkowego: Nagrania wykazują brak instynktownej reakcji obronnej, która jest typowa dla ofiar wcześniejszych zamachów
25 kwietnia 2026 roku w hotelu Washington Hilton w Waszyngtonie doszło do incydentu z użyciem broni palnej podczas dorocznej kolacji korespondentów Białego Domu. Wydarzenie to jest formalnie traktowane przez organy ścigania jako próba zamachu na prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa oraz członków jego gabinetu. Kim jest sprawca i jakie miał intencje?Zatrzymany sprawca to 31-letni Cole Tomas Allen, mieszkaniec miasta Torrance w stanie KaliforniaNapastnik był uzbrojony w strzelbę, pistolet oraz noże taktyczne, a zgromadzone przez śledczych dowody wskazują, że działał w pojedynkęDochodzenie Federalnego Biura Śledczego (FBI) potwierdza polityczny motyw ataku, uzasadniony w manifeście pozostawionym w pokoju hotelowym przez zamachowca
Nie doszło do zapowiadanych rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w Pakistanie. Przebieg wydarzeń w Islamabadzie wzbudza poważne wątpliwości. Irańska delegacja opuściła kraj, a prezydent USA Donald Trump zdecydował o odwołaniu swoich wysłanników i publicznie zabrał głos w tej sprawie. To niepokojący sygnał – zwłaszcza w kontekście obowiązującego, kruchego zawieszenia broni.
Nagła decyzja wojska i błyskawiczna reakcja sił powietrznych. W tle – kolejne działania Rosji za wschodnią granicą. Polskie myśliwce zostały poderwane w trybie alarmowym, a armia wydała pilny komunikat.Okoliczności zdarzenia. Co wydarzyło się nad ranem?Komunikat wojska. Jasne stanowisko Dowództwa OperacyjnegoCzy Polsce groziło niebezpieczeństwo?
Amerykańska agencja prasowa Reuters ujawniła treść wewnętrznego e-maila Pentagonu, w którym rozważa się nałożenie bezprecedensowych restrykcji na kraje NATO odmawiające pełnego wsparcia logistycznego dla USA w trwającym konflikcie z Iranem. Opcje wymierzenia ciosu w sojuszników obejmują nawet odcięcie Hiszpanii od struktur Sojuszu Północnoatlantyckim. O ocenę wagi i długoterminowych konsekwencji tych doniesień poprosiliśmy badacza stosunków międzynarodowych, profesora Jacka Reginię-Zacharskiego.Zaskakujący wyciek z Departamentu Obrony wprost stawia pod znakiem zapytania operacyjną spójność i przyszłe relacje wewnątrz NATOWśród dyskutowanych na najwyższych szczeblach opcji pojawia się drastyczna weryfikacja poparcia dla brytyjskich roszczeń do Falklandów oraz blokowanie niepokornych państw na kluczowych stanowiskachJak diagnozuje profesor Jacek Reginia-Zacharski, pismo to należy analizować jako celowe narzędzie zarządzania strachem, które skutecznie przesuwa granice debaty za pomocą zjawiska określanego mianem okna Overtona
Zainicjowana na początku 2026 roku Rada Pokoju, będąca kluczowym projektem geopolitycznym prezydenta Donalda Trumpa, miała stanowić bezpośrednie narzędzie do stabilizacji na Bliskim Wschodzie. Dziś, w świetle eskalacji działań zbrojnych na osi Waszyngton-Teheran, funkcjonowanie tego organu napotyka poważne wyzwania. O ocenę dotychczasowych postępów w realizacji celów tej instytucji poprosiliśmy Rafała Tarnogórskiego, analityka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).Paraliż operacyjny wynikający ze ścisłego uzależnienia Rady od decyzji Donalda Trumpa, który skupił się na konflikcie z IranemWątpliwości finansowe podnoszone przez agencję Reuters, którym stanowczo zaprzeczają oficjalne komunikaty RadyBrak postępów rozbrojeniowych w Strefie Gazy z powodu nieustępliwości negocjacyjnej Izraela i Hamasu
Rosja zaapelowała do Turcji o wywieranie presji na Ukrainę w celu zaprzestania ataków na obiekty związane z dostawami gazu ziemnego przez Morze Czarne. Wiceminister spraw zagranicznych Aleksander Gruszko przekazał, że Moskwa wielokrotnie prosiła Ankarę o jasne sygnały wobec Kijowa. Aleksander Gruszko stwierdził, że Rosja domaga się od Turcji żądania od Ukrainy zaprzestania ataków i gwarancji ich niewznowieniaRosja określa te działania jako „ciągłe ataki terrorystyczne reżimu kijowskiego” na infrastrukturę transportową gazuApel dotyczy obiektów na terytorium Rosji, w tym stacji kompresorowych w Kraju Krasnodarskim, służących eksportowi gazu do Turcji
Zdecydowane zwycięstwo koalicji Postępowa Bułgaria w kwietniowych wyborach w 2026 roku wyznacza nowy rozdział w historii bułgarskiej polityki. Sukces byłego prezydenta Rumena Radewa, który zdobył samodzielną większość parlamentarną, rodzi zasadnicze pytania o przyszły wektor geopolityczny Sofii oraz o to, w jakim stopniu ten kraj pozostanie lojalnym członkiem Unii Europejskiej, a na ile stanie się nowym przyczółkiem wpływów Władimira Putina w Europie. Odpowiedział na to w rozmowie z naszym portalem dr Spasimir Domaradzki, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Europy Środkowej. Koalicja Postępowa Bułgaria uzyskała poparcie na poziomie 44,6 proc., co gwarantuje jej samodzielną większość parlamentarną, kończąc cykl politycznej niestabilności trwający od 2021 rokuRząd Rumena Radewa przyjmie profil zdecydowanie suwerenistyczny i asertywny wobec instytucji unijnych, czerpiąc wzorce z polityki Roberta Ficy oraz Giorgii MeloniLider zwycięskiej formacji otwarcie sygnalizuje chęć ocieplenia relacji z Moskwą, co spotkało się z entuzjazmem władz na Kremlu
Świat nie byłby równie interesującym miejscem, gdyby nie narodziła się Anna Maria Żukowska. Posłanka tym razem zwróciła się z krótkim, aczkolwiek wymownym komunikatem, do samego Benjamina Netanjahu. Nie mamy pewności, czy to powstrzyma wojnę, ale warto próbować. Przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowej Lewicy skierowała wulgaryzm do premiera Izraela w reakcji na opublikowane przez niego zdjęcie z prezydentem ArgentynyWpis stanowi radykalną eskalację wcześniejszej krytyki działań Benjamina Netanjahu; w przeszłości ta sama posłanka żądała pociągnięcia izraelskich żołnierzy do odpowiedzialności karnej za ofiary cywilneZażyłe relacje Javiera Milei z rządem w Jerozolimie są postrzegane w wielu środowiskach jako dyplomatyczna legitymizacja operacji wojskowych prowadzonych na terytorium palestyńskim
Wystąpienie premiera Izraela w Jad Waszem z 13 kwietnia 2026 roku uwypukliło narastający dysonans w relacjach na linii Jerozolima-Bruksela. Ostra retoryka Benjamina Netanjahu uderzająca w państwa Starego Kontynentu maskuje wysoce pragmatyczne i wyrachowane podejście do Unii Europejskiej, w którym strategiczne sojusze gospodarcze oraz blokowanie unijnych sankcji pozostają absolutnym priorytetem państwa żydowskiego. Porozmawiał z nami o tym Michał Wojnarowicz, analityk ds. Izraela i Palestyny w programie Bliski Wschód i Afryka.Publiczna krytyka ze strony premiera Izraela zarzucającego Europie moralną słabość kontrastuje z aktywnymi zabiegami dyplomatycznymi na rzecz obrony strategicznych więzi gospodarczychDyplomacja izraelska dzieli Stary Kontynent, opierając swoje bezpieczeństwo polityczne wewnątrz struktur Unii Europejskiej na bliskiej współpracy z Węgrami, Niemcami oraz europejskimi ruchami prawicowymiInstrumentalne wykorzystanie administracji Donalda Trumpa do wywierania nacisku na Brukselę nastąpi wyłącznie w scenariuszu wdrożenia surowych sankcji gospodarczych wobec Jerozolimy
Administracja waszyngtońska rewiduje swoje globalne plany militarne. Stany Zjednoczone wycofują się z ryzykownych koncepcji lądowej inwazji na Iran, stawiając na gospodarczą pętlę i blokadę morską. Prawdziwy punkt ciężkości amerykańskiej polityki siłowej przenosi się jednak na Karaiby. Szykowany upadek reżimu w Hawanie ma odtworzyć absolutną hegemonię USA na półkuli zachodniej i utorować drogę do władzy czołowym politykom Partii Republikańskiej. Na ten temat w programie “Punkty Zapalne” rozmawialiśmy z analitykiem Markiem Stefanem. USA rezygnują z ryzykownej inwazji lądowej na rzecz bezpieczniejszej blokady morskiej oraz zaostrzonych sankcji gospodarczychStraty sprzętowe i trudności w szybkiej odbudowie precyzyjnego arsenału wymusiły na Waszyngtonie odejście od rozwiązań siłowych na Bliskim WschodziePrawdziwy punkt ciężkości amerykańskiej polityki przenosi się na Karaiby w celu pełnego odzyskania hegemonii na półkuli zachodniej
Pilna narada w Białym Domu. Donald Trump zwołał najważniejszych przedstawicieli swojej administracji, by omówić rozwój sytuacji wokół cieśniny Ormuz – jednego z kluczowych punktów dla światowego handlu ropą. W tle toczą się rozmowy z Iranem, a brak porozumienia może mieć poważne konsekwencje dla stabilności w regionie i światowej gospodarki.Punkt zapalny świata. Kryzys wokół cieśniny Ormuz eskalujeNajważniejsi ludzie Trumpa przy jednym stole. Alarm w Białym DomuNegocjacje USA–Iran pod znakiem zapytania
W sobotę Donald Trump zwołał pilne spotkanie w Białym Domu w sprawie sytuacji wokół Cieśniny Ormuz i rozmów z Iranem. W naradzie udział wzięli najważniejsi przedstawiciele amerykańskiej administracji i wojska. Z nieoficjalnych informacji wynika, że najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla dalszego rozwoju wydarzeń.Pilna narada w Białym Domu. Kryzys nabiera tempaCieśnina Ormuz znów zamknięta. Groźba eskalacji konfliktuNegocjacje pod znakiem zapytania. "Wojna może zostać wznowiona"
W rejonie jednej z najważniejszych arterii transportu ropy na świecie doszło do niebezpiecznego incydentu. Irańskie jednostki wojskowe miały otworzyć ogień w kierunku tankowca w cieśninie Ormuz. Informacje przekazała Reuters, powołując się na brytyjskie źródła wojskowe.Groźny incydent na wodach strategicznej cieśninyIran ostrzega i ogłasza zamknięcieOstre stanowisko Teheranu wobec USA
W amerykańskim Kongresie zainicjowano bezprecedensową próbę odsunięcia od władzy prezydenta Stanów Zjednoczonych. Podstawą działań prawnych jest obszerny dokument zarzucający głowie państwa poważne naruszenia prawa międzynarodowego, konstytucji oraz wykorzystywanie stanowiska do celów prywatnych.Złożona w Izbie Reprezentantów rezolucja numer 1155 zawiera trzynaście artykułów impeachmentu wymierzonych w Donalda TrumpaGłówne oskarżenia koncentrują się wokół prowadzenia nielegalnej wojny w Iranie, uzurpacji uprawnień budżetowych Kongresu oraz militaryzacji organów ściganiaWniosek przygotowano w ścisłej współpracy z prawnikiem konstytucyjnym Brucem Feiem oraz działaczem obywatelskim Ralphem Naderem
Kluczowa decyzja Iranu w sprawie trwającego konfliktu dotyczy strategicznego szlaku handlowego i natychmiast odbiła się echem na światowych rynkach. Inwestorzy zareagowali błyskawicznie, ceny ropy mocno spadły, a branża transportowa z nadzieją patrzy na możliwy przełom w jednym z najważniejszych punktów globalnego handlu.Świat wstrzymał oddech. Iran otwiera strategiczny szlak morskiCeny ropy mocno w dół po komunikacie z Teheranu. Głos zabrał też Donald TrumpNapięcie nie znika. Czy handel wróci na dawne tory?
Nagranie z udziałem Donalda Trumpa i konserwatywnego publicysty Marka Levina wywołało falę spekulacji w mediach społecznościowych oraz wśród ekspertów od wizerunku. Widzowie zwrócili uwagę na nietypową, wycofaną postawę byłego prezydenta USA, która znacząco odbiega od jego dotychczasowego, dominującego sposobu bycia. Fachowym okiem spojrzała na to ekspertka od mowy ciała, Daria Domagradzka-Guzik.Postawa Donalda Trumpa na nagraniu jest oceniana jako nienaturalna i uległa, co stanowi kontrast dla jego standardowych wystąpień publicznychKomunikacja niewerbalna (mowa ciała) jest w tym przypadku w pełni spójna z przekazem werbalnym i brakiem reakcji na dominację rozmówcyPojawiający się u polityka gest obronny (mocne trzymanie się mównicy) świadczy o dyskomforcie i podświadomej próbie postawienia oporu
Prezydent USA Donald Trump poinformował o przełomowych ustaleniach dotyczących sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jak przekazał Waszyngton, decyzje podjęte w ostatnich godzinach mogą mieć kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju wydarzeń w regionie i otworzyć drogę do kolejnych rozmów.Trump ogłasza przełomowe ustalenia. Nagły ruch w sprawie Bliskiego WschoduKonflikt o Hezbollah kluczowy dla rozmów Izraela z LibanemCzy uda się utrzymać obecne ustalenia?
Obecność Donalda Trumpa na galach największej organizacji MMA od lat była synonimem owacji na stojąco i niemal rockowego przyjęcia. Jednak najnowsze wydarzenia z Miami udowadniają, że nastroje opinii publicznej ulegają bezprecedensowej zmianie. Tym razem wejście do areny nie przyniosło jednoznacznego triumfu, a stało się areną starcia dwóch zupełnie odmiennych politycznych żywiołów.Donald Trump wziął udział w gali UFC 327 w Miami, mierząc się z niespodziewanie chłodnym odbiorem ze strony publicznościNegatywne reakcje trybun zbiegły się w czasie z rekordowo niskimi wskaźnikami poparcia i niepokojącymi wiadomościami o fiasku paktów bliskowschodnichObecność na hali w dobie załamania strategicznych negocjacji jest postrzegana przez analityków bezpieczeństwa jako celowa manipulacja wizerunkowa na potrzeby dyplomacji
Krótkie nagranie z ukrytej kamery, jedna niewygodna wypowiedź i seria zdarzeń, które układają się w niepokojący obraz. Kiedy polityka najwyższego szczebla zderza się z fizycznymi ograniczeniami ludzkiego organizmu, sieć błyskawicznie wypełnia się pytaniami o to, co naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Najnowsze wideo z pola golfowego wywołało kryzys wizerunkowy, który może zaważyć na postrzeganiu zdolności głowy państwa do sprawowania urzędu.Zarejestrowany z ukrycia materiał w Trump National Doral Golf Club ukazuje prezydenta w stanie wyraźnego wyczerpania i stresuMoment publikacji nagrania nakłada się bezpośrednio na fiasko negocjacji pokojowych w Islamabadzie oraz wcześniejsze plotki o hospitalizacjiPoza zauważalnym osłabieniem, na krótkim klipie padają niespodziewane słowa
Od końca lutego Cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana na skutek bezpośredniej eskalacji militarnej na linii Teheran – Waszyngton. Paraliż kluczowego szlaku tranzytowego błyskawicznie wywindował ceny ropy i drastycznie uderzył w globalne łańcuchy dostaw. Jakie konkretnie operacje wojskowe doprowadziły do trwającej obecnie blokady morskiej i dlaczego ten geopolityczny kryzys wpływa bezpośrednio na polską inflację? Na czym stoimy aktualnie? Kryzys zapoczątkowały amerykańsko-izraelskie uderzenia zbrojne na terytorium Iranu pod koniec lutego 2026 rokuKorpus Strażników Rewolucji Islamskiej całkowicie sparaliżował ruch morski, wprowadzając system nielegalnych opłat tranzytowych w kryptowalutach i juanachOd 13 kwietnia 2026 roku Marynarka Wojenna USA prowadzi morską blokadę mającą na celu przechwytywanie statków współpracujących z Teheranem oraz oczyszczanie wód z min
Donald Trump zaatakował papieża Leona XIV w serii wpisów na platformie Truth Social i podczas rozmowy z dziennikarzami. Nazwał go „słabym", „bardzo liberalnym" i zarzucił mu szkodzenie Kościołowi katolickiemu. Reakcja świata jest jednoznaczna. Poprosiliśmy o komentarz ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego, filozofa i etyka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.Trump zarzucił Leonowi XIV m.in. pobłażliwość wobec przestępczości, popieranie irańskiego programu nuklearnego i krytykę polityki USA wobec Wenezueli i imigrantówTrump jest chrześcijaninem niedenominacyjnym, a w jego otoczeniu dominują zielonoświątkowcy i wyznawcy judaizmuKonflikt ma tło głębsze niż spór polityczny – zdaniem ks. Kobylińskiego wynika z narcystycznej osobowości Trumpa oraz częściowo antykatolickich poglądów jego zaplecza politycznego
Decyzja Donalda Trumpa o rozpoczęciu operacji morskiej blokady cieśniny Ormuz i przejęciu nad nią faktycznej kontroli to ruch, który fundamentalnie zmienia zasady globalnego handlu energią. Ten wąski przesmyk, łączący Zatokę Perską z Morzem Arabskim, jest kluczowym gardłem światowej gospodarki, przez które przepływa około 20% światowego spożycia ropy naftowej. Dla Polski, będącej importerem surowców energetycznych, sytuacja ta rodzi bezpośrednie zagrożenia ekonomiczne i dyplomatyczne. Ocenił to w rozmowie z naszym portalem prof. Piotr Mickiewicz, politolog i ekspert ds. bezpieczeństwa morskiego.Blokada cieśniny przez USA to precedens naruszający międzynarodowe prawo morza, co może uderzyć w stabilność globalnego handluDziałania te niosą ze sobą ryzyko eskalacji militarnej, w której Iran może atakować jednostki handlowe w odwecie za amerykańskie restrykcjeDla polskich kierowców i gospodarki oznacza to niemal pewny wzrost cen paliw na stacjach, wynikający z gwałtownej reakcji rynków na destabilizację regionu
Donald Trump opublikował w mediach społecznościowych niezwykle kontrowersyjną grafikę, która natychmiast wywołała falę reakcji. Ilustracja pojawiła się bez żadnego komentarza, krótko po jego ostrych słowach pod adresem papieża Leona XIV, co dodatkowo podgrzało atmosferę – także w Polsce.Jedna grafika wystarczyła. Bardzo kontrowersyjny przekaz TrumpaMocny atak na papieża. "Powinien wziąć się w garść"Burza po publikacji Trumpa. "Przekracza wszelkie normy"