Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Dyplomatyczny zgrzyt w mediach. Anna Maria Żukowska wulgarnie uderza w premiera Izraela
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 21.04.2026 12:18

Dyplomatyczny zgrzyt w mediach. Anna Maria Żukowska wulgarnie uderza w premiera Izraela

Dyplomatyczny zgrzyt w mediach. Anna Maria Żukowska wulgarnie uderza w premiera Izraela
Wulgaryzm Anny Marii Żukowskiej, fot.EastNews

Świat nie byłby równie interesującym miejscem, gdyby nie narodziła się Anna Maria Żukowska. Posłanka tym razem zwróciła się z krótkim, aczkolwiek wymownym komunikatem, do samego Benjamina Netanjahu. Nie mamy pewności, czy to powstrzyma wojnę, ale warto próbować. 

  • Przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowej Lewicy skierowała wulgaryzm do premiera Izraela w reakcji na opublikowane przez niego zdjęcie z prezydentem Argentyny
  • Wpis stanowi radykalną eskalację wcześniejszej krytyki działań Benjamina Netanjahu; w przeszłości ta sama posłanka żądała pociągnięcia izraelskich żołnierzy do odpowiedzialności karnej za ofiary cywilne
  • Zażyłe relacje Javiera Milei z rządem w Jerozolimie są postrzegane w wielu środowiskach jako dyplomatyczna legitymizacja operacji wojskowych prowadzonych na terytorium palestyńskim

Niefortunny komentarz pod zdjęciem przywódców

Punktem zapalnym nowej fali oburzenia stała się aktywność premiera Izraela na platformie komunikacyjnej X. Benjamin Netanjahu opublikował zdjęcie z prezydentem Argentyny. Javier Milei od początku swojej prezydentury w grudniu 2023 roku otwarcie deklaruje pełne poparcie dla izraelskich operacji wojskowych, co pozycjonuje go jako jednego z najważniejszych sojuszników rządu w Tel Awiwie na globalnej scenie politycznej.

Na publikację izraelskiego przywódcy natychmiastowo zareagowała przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowej Lewicy. Anna Maria Żukowska zamieściła pod udostępnionym zdjęciem krótki, skrajnie wulgarny komentarz, celując bezpośrednio w polityka obcego państwa.

- Jesteś poj**any.

Komunikat ten szybko obiegł przestrzeń publiczną.

Dyplomatyczny zgrzyt w mediach. Anna Maria Żukowska wulgarnie uderza w premiera Izraela
Źródło: X

Konsekwentna krytyka Izraela ze strony polskiej lewicy

Najnowsze zachowanie w mediach społecznościowych wpisuje się w przyjęty wcześniej, ostry kurs, jaki Anna Maria Żukowska demonstruje wobec działań wojsk izraelskich. W kwietniu 2024 roku parlamentarzystka jednoznacznie potępiła izraelski nalot na konwój organizacji humanitarnej World Central Kitchen, w wyniku którego zginęło siedem osób, w tym polski wolontariusz Damian Soból.

Przedstawicielka Nowej Lewicy domagała się wówczas bezzwłocznego osądzenia żołnierzy winnych śmiertelnego ostrzału oraz wypłaty oficjalnego zadośćuczynienia finansowego dla rodziny zmarłego obywatela Polski. W swoim ówczesnym stanowisku publicznie odrzuciła argumentację sił zbrojnych obarczającą winą chaos organizacyjny w strefie walk.

- Sąd wojenny dla winnych. A nie rozmywanie odpowiedzialności.

Powyższe słowa stały się zarzewiem sporu z ówczesnym ambasadorem Izraela w Polsce. Yacov Livne oskarżył czołowych przedstawicieli polskiej sceny politycznej o przejawy antysemityzmu, co skutkowało wezwaniem zagranicznego dyplomaty do gmachu Ministerstwa Spraw Zagranicznych na dywanik. Krytyka ze strony posłanki przeniosła się też na wydarzenia kulturalne, gdy podczas audycji w radiu TOK FM wezwała zarząd Telewizji Polskiej do bojkotu 70. edycji konkursu Eurowizji, popierając usunięcie Izraela z rywalizacji.

Błyskawiczny viral i skrajna polaryzacja w internecie

Najnowszy komunikat posłanki zebrał kilka tysięcy polubień, setki udostępnień i wywołał lawinę odpowiedzi, napędzając algorytmy platformy dzięki wykorzystaniu radykalnej formy przekazu.

Społeczność serwisu podzieliła się na trzy wyraźne obozy, a reakcja lewicowego oraz antyizraelskiego elektoratu opierała się na zdecydowanym poparciu dla parlamentarzystki. Zwolennicy Anny Marii Żukowskiej odczytali wulgaryzm jako pożądany akt odwagi i sprzeciwu wobec prowadzonej przez Izrael polityki militarnej. W sekcji komentarzy szybko zaroiło się od memów gloryfikujących polityczkę oraz haseł pochwalających jej bezkompromisowość:

- W końcu ktoś powiedział prawdę.

- Bez owijania w bawełnę.

Na przeciwległym biegunie stanęli sympatycy prawicy, wyborcy centrowi oraz środowiska proizraelskie, które stanowczo potępiły ten internetowy incydent. Krytycy wskazywali na skrajny brak klasy, chamstwo, a nawet wysuwali wobec posłanki oskarżenia o antysemityzm. Przeciwnicy definiowali jej zachowanie jako międzynarodową kompromitację polskiego parlamentaryzmu, formułując otwarte pytania o standardy reprezentowane przez jej ugrupowanie:

- Czy tak samo by napisała do przywódców innych krajów?

- To ma być dyplomacja Lewicy?

Odrębną grupę obserwatorów stanowili użytkownicy neutralni, dla których absurdalna sytuacja stała się wyłącznie pretekstem do internetowej ironii. Kontrast pomiędzy statusem adresata a wulgarnym słownictwem wygenerował falę żartów, w których kpiono z dyplomacji na poziomie eksperckim

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji