Wojna w Ukrainie. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow poinformował w sobotę 12 marca, że od czasu wybuchu wojny w Ukrainie życie straciło już 82 ukraińskich dzieci. Tragiczny bilans inwazji rosyjskiej armii.- W wojnie w Ukrainie zginęło już 82 ukraińskich dzieci. Zginęły od kul okupantów, kul, którymi strzela Władimir Putin. To dla nas bardzo wysoka cena za to, że walczymy o swoją niepodległość - mówił Ołeksij Daniłow cytowany przez agencję Urinform.
Sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow oświadczył w sobotę, że - jego zdaniem - Litwa jest kolejnym krajem, który będzie chciał podbić Władimir Putin, jeśli odniesie zwycięstwo w wojnie z Ukrainą. W obszarze zainteresowań prezydenta Rosji mają znajdować się także kraje bałtyckie i Polska.Szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy powołał się w swoim wystąpieniu na dane ukraińskiego wywiadu. - Federacja Rosyjska nie zamierza się zatrzymywać. Ma następny cel. Jeśli - nie daj Boże - odniosą zwycięstwo na naszym terytorium, to następnym krajem, który będzie chciał podbić Putin, stanie się bezpośrednio Litwa - mówił.Zdaniem Ołeksieja Daniłowa w dalszej kolejności obiektami zainteresowania Władimira Putina staną się inne kraje bałtyckie i Polska. - Wszystko zależeć będzie od tego, jak będzie reagować NATO - zaznaczył polityk.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Wojna w Ukrainie. Rosja blokuje Instagram, obywatele załamaniWojna w Ukrainie. Putin jest "wściekły". Otrzymał błędne informacje wywiadowczeWojna w Ukrainie. Donald Tusk podsumował orędzie Andrzeja Dudy. Padły zaskakujące słowaŹródło: Goniec.pl
Wojna w Ukrainie. Dziennikarz TVN Andrzej Zaucha, który pełnił funkcję korespondenta w Rosji, musiał w trybie natychmiastowym opuścić Moskwę. Na mocy nowego prawa, dziennikarzom, którzy relacjonują wojnę w Ukrainie, grozi nawet piętnaście lat pozbawienia wolności. Korespondent "Faktów" TVN opowiedział o kulisach ewakuacji.Wojna w Ukrainie trwa od niemal trzech tygodni. Rząd Władimira Putina systematycznie intensyfikuje akcje propagandowe, pozbawiając obywateli Rosji dostępu do niezależnych wiadomości na temat tego, co dzieje się poza granicami kraju.
Wojna w Ukrainie. Szesnastoletni Dmitrij Jewdoczenko i jego matka Marina zginęli w trakcie ostrzału miasta Browary w obwodzie kijowskim. O śmierci młodego piłkarza poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych klub Atlet Kijów.Wojna w Ukrainie każdego dnia zbiera tragiczne żniwo. Rosyjskim wojskom nie udało się zdobyć Kijowa, co przyczyniło się do gwałtownej eskalacji napięcia. W trakcie walk giną nie tylko żołnierze, ale także ludność cywilna.
Andrzej Duda podpisał w sobotę ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że nowe przepisy będą obowiązywać z mocą wsteczną od 24 lutego.Specustawa podpisana przez Andrzeja Dudę reguluje między innymi kwestie związane z legalnością pobytu ukraińskich uchodźców w Polsce, a także udzielaną im pomocą. Sejm uchwalił wspomnianą ustawę w środę 9 marca.
Senat jednogłośnie przyjął nową ustawę o pomocy dla uchodźców z Ukrainy. Izba wyższa Parlamentu wprowadziła jednak kilka poprawek. Wykreślony został między innymi budzący mieszane uczucia przepis o tak zwanej bezkarności funkcjonariuszy publicznych i przedsiębiorców.W minioną środę Sejm uchwalił wyjątkową ustawę przewidującą specjalne rozwiązania prawne dla uchodźców, którzy znaleźli się na terytorium naszego kraju w związku z rosyjską agresją na Ukrainę. W piątek została ona jednogłośnie przyjęta przez Senat, który wprowadził jednak kilka poprawek. Uwzględniając zmiany, za jej przyjęciem głosowało 97 senatorów. Ustawa wróci teraz do Sejmu.Podczas pierwszego z piątkowych głosowań nad ustawą, została ona ponownie cofnięta do komisji, które od nowa rozpoczęły nad nią prace. Stało się tak ze względu na to, że większości nie uzyskały jednakowo wnioski o przyjęcie ustawy z poprawkami, o odrzucenie jej w całości, ani o przyjęciu jej bez poprawek.Szczególne kontrowersje wzbudziło głosowanie poprawki zakładającej m.in. wykreślenie przepisu o tzw. bezkarności urzędniczej.Ostatecznie poprawki, które zostały wprowadzone w pierwszym głosowaniu, zyskały aprobatę senatorów, zostając przegłosowane przez większość. Pozostałe poprawki głosowano osobno. Poparcie zyskała m.in. nowa poprawka dotycząca przepisów o tzw. bezkarności, z kolei jej poprzedniczka została wycofana.
Ukrainka uciekła przed wojną. Zostawiła swoje życie, bliskich, by przeżyć. W geście wielkiej społecznej mobilizacji Polaków otrzymała propozycję schronienia od starszego mężczyzny. Mężczyzna, który miał dać jej opiekę i poczucie bezpieczeństwa - zgwałcił ją.To historia, która wydarzyła się we Wrocławiu we wtorek. Wczoraj Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu wydała oświadczenie, w którym ją opisała:Policjanci z Wrocławia zatrzymali 49-latka podejrzewanego o zgwałcenie 19-latki z Ukrainy, którą przyjął pod swój dach, kiedy uciekła z objętej wojną Ukrainy. Odpowie teraz przed sądem za popełnione czyny, a grozić mu może nawet 12 lat pozbawienia wolności. Policja za pośrednictwem prokuratury będzie wnioskować o jego tymczasowe aresztowanie. Nie ma przyzwolenia na tego typu zachowania!
Ważny komunikat ze strony PKO BP odnośnie wojny na terytorium naszego sąsiada. - Nie wycofujemy się z Ukrainy - zadekarował polski bank. PKO BP nawet w obliczu ataku Rosjan nie ma zamiaru wstrzymywać swoich interesów za wschodnią granicą Polski.W piątek 11 marca PKO BP wydał oświadczenie w związku z dalszą działalnością Kredobanku, który swoją siedzibę ma we Lwowie, a jego właścicielem jest polski bank. - Nie wycofujemy się z Ukrainy. Kredobank, na tyle na ile to możliwe w obecnej sytuacji, prowadzi normalną działalność - przekazało w specjalnym komunikacie PKO BP.
Honorowe przemówienie Wołodymyra Zełenskiego podczas Zgromadzenia Narodowego w Sejmie. - Ta wojna to walka o naszą wolność, ale też waszą wolność. Niech żyje wolna Polska, niech żyje wolna Ukraina! - mówił prezydent Ukrainy. Podczas połączenia zdradził początki swoich kontaktów z Andrzejem Dudą.Zaraz po zejściu z mównicy prezydenta Andrzeja Dudy, który otwierał Zgromadzenie Narodowe zwołane z okazji 23. rocznicy przystąpienia Polski do NATO, na ekranach pojawił się Wołodymyr Zełenski. Wcześniej owacje na stojąco otrzymał ambasador Ukrainy w RP Andrij Deszczyca. Politycy i goście zebrani na sejmowej galerii powtórzyli ten gest. Łączący się z obleganego Kijowa Wołodymyr Zełenski usłyszał gromkie brawa w podzięce za jego postawę w walce o suwerenność Ukrainy.
Już podczas rozpoczęcia Zgromadzenia Posłów i Senatorów w sali plenarnej Sejmu miał miejsce wazny gest. Wszyscy politycy, członkowie rządu i goście siedzący na piętrze wstali i zaczęli klaskać. Owacje na stojąco otrzymał Andrij Deszczyca.Z okazji 23. rocznicy wstąpienia Polski do NATO prezydent Andrzej Duda zwołał Zgromadzenie Narodowe. Podczas otwierającego wystąpienia prezydent powitał gości, a jeden z nich został przywitany w wyjątkowo gorący sposób.Zgromadzeniu Posłów i Senatorów przyglądają się m.in. przedstawiciele mniejszości religijnych oraz dostrzeżeni na gościnnych ławach były prezydent Aleksander Kwaśniewski, była premier Beata Szydło i były premier Marek Belka. Andrzej Duda postanowił honorowo przywitać jednak jednego z gości - był nim Andrij Deszczyca, ambasador Ukrainy w Polsce.
- Już osiągnęliśmy strategiczny przełom. Jesteśmy już w drodze do zwycięstwa - powiedział w najnowszej odezwie do Ukraińców Wołodymyr Zełenski. Prezydent okupowanej przez Rosję Ukrainy postawił również żądanie w związku z ostrzeliwaniem przez żołnierzy Władimira Putina korytarzy humanitarnych. Prezydent Ukrainy pozostaje w Kijowie. Wołodymyr Zełenski opublikował najnowsze nagranie, gdzie zwraca się zarówno do walczących rodaków, jak i do społeczności międzynarodowej. W piątkowej odezwie padły istotne słowa na temat niedawnych wydarzeń w Mariupolu.W czwartek świat obiegły kpiny Władimira Putina ze skuteczności nakładanych na Rosję sankcji, a w piątek to Wołodymyr Zełenski postanowił zadrwić z armii okupującej jego kraj. - Spodziewali się, że ktoś będzie zawieszał rosyjskie flagi, przyjmował ich kwiatami, ale naród ukraiński jest dumny. Nie oddamy ani płachetka wolności - powiedział stanowczo prezydent Ukrainy.
Wyruszyłam na przepełnione dworce w Warszawie, gdzie wolontariuszki i wolontariusze udzielają pomocy uchodźcom i uchodźczyniom. "Polskę zalewa obecnie fala pomocy i solidarności. Chcę państwu uświadomić, że to nie rząd, tylko Polacy" - mówiła Janina Ochojska w Parlamencie Europejskim.Karimata na gołej ziemi dworca zamiast łóżeczka. Zabawki obok śmietników. Wolontariuszki mówiące w obcym języku zamiast nauczycielek w szkołach i przedszkolach. To rzeczywistość ukraińskich dzieci od ponad tygodnia. To rzeczywistość ich matek i (rzadko) ojców, babć i dziadków. Wolontariuszki i wolontariusze dwoją się i troją, by ten czas był dla dzieci jak najmniej bolesny: na dworcach są zamknięte pokoje zabaw w poczekalniach, są opiekunki i zabawki. Jest gwar, śmiech i wsparcie. Na tyle, na ile się da. Ale dzieci nie powinny spać na dworcowej posadzce.
Wojna w Ukrainie. Wołodymyr Zełenski zdecydował o podpisaniu ustawy dot. zagarnięcia majątków obywateli Rosji na terenie Ukrainy. Oznacza to, że wiele ruchomości, nieruchomości i aktywów rosyjskich obywateli zostanie całkowicie zarekwirowanych na rzecz państwa. - Biorąc pod uwagę pełnowymiarową agresywną wojnę, którą Rosja wypowiedziała i prowadzi przeciwko Ukrainie i ukraińskiemu narodowi, przejmowanie mienia Rosji i jej obywateli zgodnie z podpisaną ustawą ma odbywać się bez jakiejkolwiek rekompensaty - przekazała Rada Najwyższa Ukrainy. Poinformowano, że decyzję w sprawie przejęcia majątków Rosjan na terenie Ukrainy podejmować będzie Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Dzięki zdecydowanym krokom Zachodu ws. wywłaszczania oligarchów rosyjskich żyjących na terytoriach ich państw udało się również omówić podobną kwestię w Ukrainie. Przejęty majątek posłuży państwu i może zostać również przeznaczony na pomoc dla Ukraińców lub zbrojenia. Jak na razie nie wyjaśniono, gdzie dokładnie trafią przejęte pieniądze i na co będą wykorzystywane zarekwirowane dobra. Można mieć jednak nadzieję, że staną się zastrzykiem dla pogrążonego w wojnie kraju. Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Dziennikarz nie pozwolił oddać hołdu rosyjskim żołnierzom, bo ci... nie giną w Ukrainie. "To triumf rosyjskiej armii!"Wojna w Ukrainie. Rosyjscy jeńcy zdradzili prawdę o rosyjskiej inwazjiPrezydent Ukrainy udzielił osobistego wywiadu. "Umieramy za ciebie"Źródło: Goniec.pl
Wojna w Ukrainie. Polski ochotnik opowiedział w rozmowie z Onetem o tym, jak walczy o wolność Ukrainy. Jak twierdzi, w swoich działaniach zmaga się ze złem i jest to jego obowiązek. Pokazał, na czym polegają jego zadania.- Widzę, jak na nagraniach rosyjscy jeńcy mówią, że oni nie wiedzieli, dokąd jadą. Nic z tych rzeczy. Wszyscy mają lokalizację w telefonie i wiedzą, którą granicę przekroczyli, a także widzieli napisy na tablicach miast w nie swoim języku. Oni wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, co tu robią i to jest najgorsze - podkreślał podczas rozmowy.
Rosjanie ostrzelali dziecięcy szpital w Mariupolu. Wołodymyr Zełenski oraz jego doradca Mychajło Podolak pokazali doszczętnie zniszczony budynek. - Ludzie, dzieci leżą pod gruzami. Okrucieństwo! - napisał prezydent Ukrainy.Kolejne dramatyczne doniesienia z Mariupola. Po tym, jak Lekarze Bez Granic donieśli, że w oblężonym mieście brakuje wody pitnej, a ludzie piją deszczówkę, w środę doszło do kolejnych militarnych działań Rosjan.Tym razem na celowniku Rosjan - deklarujących, że atakują tylko cele wojskowe - znalazł się szpital dziecięcy. - Budynek szpitala, gdzie jeszcze niedawno leczono dzieci, jest całkowicie zniszczony. Informacja na temat poszkodowanych dzieci i matek jest ustalana - podała w oficjalnym komunikacie Miejska Rada Mariupola. Głos zabrał również Wołodymyr Zełenski.Mariupol. Direct strike of Russian troops at the maternity hospital. People, children are under the wreckage. Atrocity! How much longer will the world be an accomplice ignoring terror? Close the sky right now! Stop the killings! You have power but you seem to be losing humanity. pic.twitter.com/FoaNdbKH5k— Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) March 9, 2022
Wojna w Ukrainie. Znana z roli Wiki w "Na dobre i na złe" Katarzyna Dąbrowska postanowiła poświęcić zarabiane przez siebie pieniądze na rzecz Ukrainy. Poinformowała, że wszystkie otrzymywane gaże za granie w teatrze przeznacza właśnie na ten cel. - Ukraińskie dzieci ze strachem w oczach i ich dzielne matki uciekają przed rosyjskimi bombami... I to wszystko tuż obok. Nie mam słów - pisała aktorka na Instagramie, opowiadając o tym, jak bardzo przeraża ją zbrojna agresja Rosji w Ukrainie.
Wojna w Ukrainie. Wiktor Zborowski przygotowywał nagranie dla ukraińskiej telewizji. Jego próby pokazała na Instagramie córka, Zofia. Aktor miał do przekazania ważną wiadomość. Chciał też podziękować. Do Ukraińców Zborowski zwracał się jak do przyjaciół. Jak sam stwierdził na samym początku nagrania, nie wiedział, co powiedzieć, bo wszystko wydawało mu się małe w kontekście bohaterskiej walki naszych sąsiadów.
Premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson w dosadnych słowach skomentował wojnę w Ukrainie. Polityk odniósł się do zachowania władz rosyjskich, podkreślając, że poprzez atak wojskowy złamały one fundamentalne zasady prawa międzynarodowego. Dodał również, że nie widzi możliwości powrotu do normalnych relacji.Rosyjska inwazja na terytorium Ukrainy wywołała prawdziwą burzę, nie tylko na kontynencie europejskim, ale również na całym świecie. W opinii Borisa Johnsona było to w pełni świadome, a co za tym idzie perfidne złamanie prawa międzynarodowego.Brytyjski premier w rozmowie z PAP przekazał, że nawet porażka Władimira Putina nie sprawi, że Federacja Rosyjska stanie się demokratycznym i przewidywalnym państwem.- Nie jest naszym zadaniem próbować zmieniać Rosję, decydować o tym, jaka ma być Rosja. Naszym zadaniem jest zapewnienie, że jesteśmy zjednoczeni i przeciwstawiamy się agresji, pomagając Ukrainie. I że Putin poniesie porażkę w tym przedsięwzięciu – podkreślił Johnson.Polityk dodał również, że wychodzenie w przyszłość, a przede wszystkim próba uprzedzenia konsekwencji tej porażki odwraca uwagę od bieżącego, a zarazem podstawowego celu, jakim jest niezwłoczna pomoc Ukrainie.- To, co mamy zrobić, to zapewnić, że pozostanie on politycznie izolowany, że ekonomicznie będzie pod ogromną presją i będziemy kontynuować obecne wsparcie dla Ukrainy - zaznaczył brytyjski premier.
Wojna w Ukrainie. Olena Zełenska wystosowała apel do globalnych mediów i przekazała im, co mogą zrobić, by pomóc Ukrainie w obecnej sytuacji. Przede wszystkim podkreśliła ich misję oraz przypomniała, co dzieje się w jej kraju. Pierwsza dama nie boi się używania obrazowych przykładów. W swoich postach i wiadomościach o konflikcie dużo miejsca poświęca przede wszystkim dzieciom, podkreślając, jak wiele wycierpiały od początku wojny.
Jedna z użytkowniczek TikToka pokazała internautom, co ją spotkało, gdy przyjechała do Polski ratując się przed wojną w Ukrainie. Poruszające nagranie z Lublina odtworzono już blisko 50 tysięcy razy.Katya opuściła Ukrainę tuż po rosyjskiej inwazji i przyjechała do Polski. Młoda Ukrainka postanowiła pokazać internautom, co zastała w Lublinie po swoim przyjeździe do naszego kraju. Wzruszona kobieta zwróciła się do Polaków i podziękowała im za wsparcie.- Chciałabym się z wami podzielić tym, jak bardzo doceniam pomoc Polaków. Jesteśmy jak siostry i bracia. Polacy dzielą się dosłownie wszystkim z ukraińskimi uchodźcami - mówi Katya na początku nagranego przez siebie wideo.
Trwa kolejny dzień rosyjskiej agresji wymierzonej w Ukrainę. Chociaż udało się w końcu przeprowadzić udaną ewakuację Mariupola, to z miasta uciekło zaledwie 5 tysięcy osób. Rosjanie w tym czasie starają się ratować swoją gospodarkę.
We wtorek wieczorem Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowała o ofiarach nalotu na dzielnicę mieszkalną w Żytomierzu. Wskutek działań rosyjskich wojsk zginęło pięć osób, w tym dwoje dzieci.8 marca br. o godzinie 20:50 czasu lokalnego wojska rosyjskie dokonały nalotu na Żytomierz. Zniszczonych zostało siedem prywatnych parterowych budynków mieszkalnych, a w wyniku ostrzału śmierć poniosło pięć osób, w tym dwoje dzieci urodzonych w 2021 roku. - Trwają operacje poszukiwawczo-ratownicze - przekazała za pomocą mediów społecznościowych Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
W miniony wtorek prezydent Wołodymyr Zełenski wygłosił poruszające przemówienia do członków brytyjskiej Izby Gmin. Po wystąpieniu ukraińskiego przywódcy w sali posiedzeń rozległy się owacje, a członkowie Izby bili brawo na stojąco.Wołodymyr Zełenski połączył się z członkami brytyjskiej Izby Gmin zdalnie z Kijowa. W czasie swojego przemówienia zapewnił, że Ukraina nie ma zamiaru poddać się i będzie walczyć o swój kraj do końca.- Będziemy nadal walczyć o naszą ziemię, bez względu na koszty. Będziemy walczyć w lasach, na polach, na brzegach i na ulicach - przekonywał brytyjskich polityków prezydent Zełenski.
We wtorek przed południem Połączone Operacjie Sił Zbrojnych Ukrainy poinformowały, że ewakuacja otoczonego Mariupola, została po raz kolejny przerwana przez rosyjskie siły. - Najeźdźcy nie wypuścili dzieci, kobiet, starszych ludzi z miasta. Wróg rozpoczął atak dokładnie w kierunku korytarza humanitarnego - przekazano w oficjalnym komunikacie.Na oczach całego świata rozgrywa się dramat całej Ukrainy. Rosjanie bez żadnych skrupułów atakują tamtejsze miasta, w bezczelny sposób uderzając w ludność cywilną. Szczególnie ciężka sytuacja jest w otoczonym Mariupolu, który został odcięty przez siły rosyjskie od wody, prądu, gazu i łączności ze światem zewnętrznym. We wtorek przed południem Połączone Operacje Sił Zbrojnych Ukrainy, przekazały, że zaplanowana ewakuacja Mariupola kolejny raz została przerwana.Ukraińskie siły dołożyły wszelkich starań, by przeprowadzić operację ewakuacyjną. W tym celu oczyścili drogi i usunęli zapory inżynieryjne. Wicepremier Iryna Wereszczuk poinformowała, że do niszczonego Mariupola wyruszyło aż 30 autobusów mających wywieźć ludzi z atakowanego miasta.
Ukraińskie kobiety, które zdecydowały się pozostać w swoim kraju, postanowiły przekazać ważną wiadomość związaną z wojną w Ukrainie. W Dzień Kobiet skierowały swoje słowa bezpośrednio do rosyjskich okupantów. Podkreślają, że ich wróg nie może czuć się bezpiecznie.8 marca w Międzynarodowy Dzień Kobiet pojawił się wyjątkowy apel prosto z okupowanej Ukrainy. Bohaterkami nagrania są obywatelki tego kraju, które w wymownych słowach podkreślają, że będą walczyć z rosyjskim okupantem.Kobiety skierowały do wroga kilka zdań. Podkreśliły, że chronią ukraińskiej ziemi i nie odpuszczą każdemu, kto będzie chciał jej ich pozbawić. Nagranie zostało udostępnione na oficjalnym profilu ukraińskiego wywiadu.- Jesteśmy kobietami Ukrainy. Pobłogosławiliśmy naszych mężczyzn, by chronili naszej ziemi, a następnie zabraliśmy nasze dzieci w bezpieczne miejsce. Dzięki temu przyszłość naszego narodu jest niezawodnie chroniona - rozpoczęły swój apel.- Dołączyliśmy do mężczyzn, a także ukraińskiej armii. Zniszczymy każdego wroga, który stoi na terytorium Ukrainy. W każdym mieście, wsi, polu, czy też lesie. Odpłacimy się za każde dziecko, kobiety, staruszków, zrujnowane domostwa i ulice. Będziemy strzelać do was, jak do psów. Chwała Ukrainie, śmierć naszym wrogom! - przekazały w swoim nagraniu. #Ukraine will definitely win with such girls. Happy holiday!#8march #Ukraine️ #RussianUkrainianWar #StopRussia pic.twitter.com/ZEhapiDlUP— SSSCIP Ukraine (@dsszzi) March 8, 2022
Rada Zarządzająca Banku Światowego zatwierdziła w poniedziałek pakiet pożyczek i grantów o wartości 723 mln dolarów dla Ukrainy. To ważne wsparcie finansowe dla kraju, który od niemal dwóch tygodni odpiera ataki rosyjskich wojsk na swoim terenie.24 lutego br. Rosja rozpoczęła zbrojną inwazję w Ukrainie. Wojska Władimira Putina atakują nie tylko infrastrukturę wojskową, ale również budynki cywilne. Po licznych bombardowaniach wiele ukraińskich miast jest w ruinie. Według najnowszych raportów same straty w infrastrukturze szacowane są na ten moment na 10 miliardów dolarów.
W poniedziałek wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pokazał nagranie ze swojego gabinetu w Kijowie i podkreślił, że nie ma zamiaru uciekać ze stolicy kraju. Wojna w Ukrainie trwa już niemal do dwóch tygodni.- Jest noc, nocny Kijów, poniedziałkowy wieczór [...], a w kraju wojna [...] To dwunasty dzień takiej walki. Jestem w Kijowie, moi ludzie są ze mną. [...] Wszyscy walczymy, wszyscy są na swoich miejscach - mówił prezydent Ukrainy podczas swojego kolejnego orędzia do rodaków, które opublikowano w sieci.
Ukraina odrzuciła propozycję Kremla dotyczącą korytarzy humanitarnych dla ludności cywilnej. Władimir Putin zaoferował rządowi w Kijowie, że będą one prowadzić na terytorium Białorusi i do Rosji. Przedstawiciel Zełeńskiego w mocnych słowach skomentował działania okupantów.Ukraina nie zgodziła się na rosyjską propozycję dotyczącą korytarzy humanitarnych dla ludności cywilnej. Kością niezgody było docelowe miejsce transportu poszkodowanych mieszkańców.Władze w Moskwie zakomunikowały, że są w stanie uruchomić korytarze, ale postawiły jeden warunek. Putin chciał, żeby prowadziły one na Białoruś oraz terytorium Rosji. Przedstawiciel prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełeńskiego określił taką propozycję mianem "kompletnie niemoralnej".