Nocne wystąpienie Wołodomyra Zełenskiego po raz kolejny pokazało, że prezydent Ukrainy nie ma zamiaru ulec pod naporem rosyjskich wojsk. - Terror będzie przez naszych obywateli zwalczony - oświadczył.- Okupanci tutaj nic nie dostaną. Nikogo i niczego - oświadczył w nocy ze środy na czwartek Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy po raz kolejny zagrzał swoich obywateli do walki.Nie zabrakło również informacji na temat kolejnych sukcesów odnoszonych przez Ukrainę i jednocześnie dotkliwych strat Rosji. - 9 tysięcy rosyjskich żołnierzy zostało zabitych w ciągu pierwszego tygodnia wojny - oświadczył Wołodymyr Zełenski.
Polacy odpowiedzieli na wezwanie prezydenta Zełenskiego i zebrali grupę ochotników, którzy chcą dołączyć do "legionu cudzoziemskiego" i walczyć z Rosjanami na terenie atakowanej Ukrainy. Już niedługo mają dołączyć do ukraińskich żołnierzy broniących Kijowa.Pierwszych chętnych zebrał za pośrednictwem Facebooka Jan Plewka z Opola, instruktor strzelectwa i właściciel firmy ochroniarskiej, który udzielił wywiadu w tej sprawie redakcji serwisu wp.pl. Na jego ogłoszenie o poszukiwaniu "osób z doświadczeniem wojskowym do pracy w Ukrainie" odpowiedziało 32 ochotników.- Nie mam wątpliwości, że w tej wojnie zagrożona jest także Polska i cała Unia Europejska. Chcemy szkolić ich wojsko, pomagać w ewakuacji cywilów lub po prostu walczyć, przyłączając się do obrony Kijowa - tłumaczył w rozmowie z "Wirtualną Polską" Jan Plewka z Opola.
Strona ukraińska planuje potężny cyberatak na Rosję. W jego wyniku kraj ma zostać sparaliżowany - przede wszystkim koleje i sieć energetyczna. Cele wskazali hakerzy z Ukrainy. Będą oni blokować "wszystko, co może powstrzymać wojnę".Przywódcą grupy jest biznesmen i ekspert w dziedzinie cyfrowego bezpieczeństwa, Jegor Auszew. To on powiadomił Reutersa o planowanych celach ataku.
Ukraińskie rodzeństwo zostało osierocone zaledwie jeden dzień po swoich narodzinach. Rodzice bliźniaków z Charkowa zginęli w wyniku ostrzału miasta przez rosyjskie wojska. O tragedii poinformował za pomocą mediów społecznościowych ukraiński poseł Ołeksij Honczarenko.– Wczoraj w Charkowie urodziły się bliźniaki – chłopiec i dziewczynka. Dziś te dzieci zostały osierocone, ich rodzice zginęli pod ostrzałem. To dzieje się na oczach świata – napisał w mediach społecznościowych przedstawiciel ukraińskiej Rady Najwyższej.
Student Szkoły Głównej Handlowej zginął w czasie walk w obwodzie kijowskim. - Dotarła do nas tragiczna wiadomość. W wyniku odniesionych ran zmarł Oleksii Morklianyk - przekazała warszawska uczelnia. Studenta żegnają władze oraz koleżanki i koledzy.- Z przykrością informujemy, że dzisiaj zmarł nasz kolega, student SGH Oleksii Morklianyk w wyniku ostrzeliwań w Kijowie - przekazał we wtorek 1 marca Samorząd Studentów SGH.
Ukraińskie Ministerstwo Obrony Narodowej ostrzega przed dezinformacyjną akcja Rosji. Niebezpieczna sytuacja dotknie nie tylko żołnierzy, którym ma zostać zakłócona łączność, ale również obywateli Ukrainy i innych krajów zainteresowanych tym, co dzieje się zaatakowanym kraju. Przed podaniem dalej jakiegoś postu lepiej zastanowić kilka razy i dokładnie sprawdzić źródła. Po informacje o działaniach na Ukrainie najlepiej sięgać do sprawdzonych portali lub profili w mediach społecznościowych.
Podpisany przez Wołodomyra Zełenskiego w poniedziałek dokument dotyczący uznania Ukrainy, jako państwa kandydującego do członkostwa w Unii Europejskiej we wtorek po południu został oficjalnie przyjęty. - Musimy wspólnie stawić czoło przyszłości - powiedziała Roberta Metsola, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego.Wtorkowa wiadomość wprost z Unii Europejskiej przyniesie dla Ukrainy walczącej od czwartku w wojnie z Rosjanami sporą dozę nadziei. Wniosek podpisany przez Wołodomyra Zełenskiego został zaakceptowany.- Będziemy pracować nad tym celem - powiedziała Roberta Metsola, która przewodniczy Parlamentowi Europejskiemu. Przyjęcie złożonego wniosku to ogromny krok w kierunku wstąpienia Ukrainy do wspólnoty Unii Europejskiej.
Wojna na Ukrainie. Ministerstwo Obrony Ukrainy opublikowało szacunkową listę strat wojennych, które odniósł rosyjski agresor. Warto przy tym zaznaczyć, że Ukraińcy nie tylko niszczą, ale często też przejmują porzucone przez rosyjskie wojsko uzbrojenie i sprzęt.Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez ukraiński resort obrony, wojska agresora straciły 5710 żołnierzy, 198 czołgów, 846 transporterów, 77 systemów artyleryjskich, 29 samolotów i 29 śmigłowców.Warto przy tym podkreślić, że jest to stan na 1 marca godzinę 6:00. Dwa dni wcześniej liczby prezentowały się następująco (stan na 27 lutego):Około 4300 żołnierzy, 146 czołgów, 706 pojazdów opancerzonych, 54 systemy artyleryjskie, 27 samolotów i 26 śmigłowców.Ukraińcy przy tym podkreślają, że są to dane orientacyjne i w przyszłości będą doprecyzowane. W odróżnieniu od poprzedniego komunikatu, nowy nie zawierał danych nt. wziętych do niewoli żołnierzy. Ich liczba musi jednak rosnąć ‒ wczoraj rano miało ich być ok. 200.
W poniedziałek siły rosyjskie kontynuowały ataki na ukraińskie miasta. Ambasador Ukrainy w USA Oksana Markarowa oznajmiła, że Moskwa użyła do tego broni próżniowej. Te wyjątkowo groźne bomby, zakazane na mocy konwencję genewską i potępiane przez wiele organizacji pozarządowych, zostały wykorzystane do ataku na Ochtyrkę.O tym, jak brutalne były poniedziałkowe ataki na Ukrainę mówił także Wołodymyr Zełenski. Zdaniem prezydenta świat nie zapomni Rosji "mordowania niewinnych Ukraińców". Więcej na temat tego, czego domaga się od społeczności międzynarodowej można przeczytać tutaj.
Jedna z konferencji Wołodomyra Zełenskiego doprowdziła tłumaczkę do płaczu. Emocjonalne wystąpienie prezydenta Ukrainy sprawiło, że głos kobiety się załamał. Nagranie z tego momentu obiegło sieć."Entschuldigung", czyli "przepraszam", powiedziała niemiecka tłumaczka, która relacjonowała słowa prezydenta Ukrainy w czasie jednej z wielu konferencji w ostatnim czasie. Jej głos zwyczajnie się załamał.- Bądźcie Białorusinami, nie Rosjanami - zaapelował do sąsiadów Wołodymyr Zełenski. Niedzielne wystąpienie prezydenta, który zadeklarował, że nie ma zamiaru ewakuować się z atakowanego nieustannie przez Rosjan Kijowa.
Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o wprowadzeniu drugiego stopnia alarmowego BRAVO-CRP w dwóch województwach - lubelskim i podkarpackim. Ostrzeżenie ma charakter prewencyjny i jest wynikiem dynamicznej sytuacji w Ukrainie i wzmożonego ruchu na granicy.Już od kilku dniu we wszystkich regionach Polski obowiązuje stopień alarmowy CHARLIE-CRP. Wygaśnie dopiero 4 marca tuż przed północą, a więcej na ten temat można przeczytać w tym artykule.
Do sieci trafiło wstrząsające nagranie z terenu obwodu sumskiego w Ukrainie. Kobieta, która została zatrzymana przez żołnierski patrol, odmówiła wylegitymowania się przed najeźdźcami z Rosji. Zamiast dokumentów wyciągnęła telefon i zadała rosyjskiemu żołnierzowi kilka niewygodnych pytań.Kobieta została zatrzymana przez rosyjskich żołnierzy w okolicy wsi Żytnie w obwodzie sumskim w Ukrainie. Ukrainka jechała samochodem z dzieckiem oraz starszą kobietą, która prawdopodobnie była jej mamą.W tej okolicy rosyjscy żołnierze, którzy od kilku dni prowadzą zbrojną inwazję na terenie Ukrainy, utworzyli posterunek. Członkowie armii Putina zatrzymują tam Ukraińców i wymagają od nich, by legitymowali się przed nimi w swoim własnym kraju.
Student medycyny z Kijowa wraca do kraju pomagać w opiece nad rannymi w walkach z agresją rosyjską. W szpitalu brakuje wielu niezbędnych rzeczy. Potrzebna jest pomoc.
Zakończyły się negocjacje ukraińsko-rosyjskie w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. - Podczas pierwszej rundy rozmów z Rosją wyznaczono priorytetowe tematy - powiedział rzecznik Wołodomyra Zełenskiego. Znane są pierwsze szczegóły stanowisk Ukrainy i Rosji.- Negocjacje się skończyły. Szczegóły wkrótce - przekazała telewizja NEXTA Co ustaliły delegacje Ukrainy i Rosji podczas spotkania na terenie Białorusi nieopodal rzeki Prypeć.Zakończyła się pierwsza runda rozmów Ukrainy i Rosji. Delegacje mają powrócić do swoich stolic na konsultacje przed drugą rundą negocjacji. Przedstawiciel Wołodymyra Zełenskiego przekazał, że kolejna runda rozmów z Rosją może zostać zorganizowana już w najbliższym czasie.
Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał wniosek o członkostwo Ukrainy we wspólnocie europejskiej. Wcześniej pojawiły się informacje, że dokument jest już gotowy i czeka jedynie na akceptację ukraińskiego włodarza. Do sieci trafiło zdjęcie.W poniedziałek prezydent Wołodymyr Zełenski po raz kolejny zwrócił się z apelem do władz Unii Europejskiej o przyjęcie Ukrainy do wspólnoty. Kilka godzin później ukraiński prezydent podpisał wniosek w tej sprawie.- Jestem przekonany, że na to zasłużyliśmy, jestem pewien, że to możliwe - podkreślał prezydent Zełenski.
W niedzielę rosyjskie wojska zaatakowały ukraińską miejscowość Włodzimierz, znajdującą się około 15 kilometrów od polskiej granicy. Mieszkańcy gminy Horodło w woj. lubelskim potwierdzili w rozmowie z serwisem wp.pl, że słyszeli odgłosy walki, a po wybuchach w ich domach zatrzęsły się szyby.- Około godz. 6.30 usłyszeliśmy trzy wybuchy, od których zatrzęsły się szyby w oknach. Znajomi rolnicy mówili, że słychać je było w Mirczu i w okolicy Hrubieszowa. Później od ludzi przyjeżdżających przez przejście graniczne w Zosinie dowiedzieliśmy się, że to był ostrzał w pobliżu Włodzimierza. Uchodźcy czekający wówczas w kolejce do granicy Polski, widzieli dym - wyznał w rozmowie z wp.pl mężczyzna, który mieszka kilka kilometrów od granicy z Ukrainą.
Aleksandr Łukaszenka jeszcze w tym tygodniu może odczuć negatywne skutki wspierania wojny Władimira Putina. Nieoficjalne wiadomości agencji Reuters wskazują, że do niedzieli na Białoruś zostaną nałożone sankcje. Ich ogłoszenie ma nastąpić w poniedziałek albo wtorek.Trwająca wojna w Ukrainie zaczęła dotykać Władimira Putina i Rosjan żyjących pod jego rządami. W kwestię wchodzi już nie tylko zamrożenie majątku prezydenta Rosji i Siergieja Ławrowa.Kolejne sankcje, w tym odłączenie rosyjskich banków od systemu SWIFT mocno wpłynęły na kremlowską gospodarkę państwową. W poniedziałek nie została otwarta giełda w Moskwie. Unia Europejska planuje rozszerzyć pakiet sankcji na Białoruś.
W poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ponownie zaapelował do władz Unii Europejskiej o przyjęcie jego kraju do wspólnoty. Jak przekazało Polskiej Agencji Prasowej źródło unijne, wniosek w tej sprawie ma już być gotowy.- Jestem przekonany, że na to zasłużyliśmy, jestem pewien, że to możliwe - mówił prezydent Zełenski, apelując o jak najszybsze podjęcie rozmów w sprawie dołączenia Ukrainy do UE.
Niespodziewany incydent w Moskwie. Samochód z antywojennymi hasłami wypisanymi na karoserii uderzył w ogrodzenie i zapalił się. Na razie nie wiadomo wiele więcej o szczegółach tego zdarzenia.Skala protestów w Rosji nie jest dokładnie znana ze względu na dużą dezinformację. Przekazano, że w związku z nimi zatrzymano ok. 1000 osób. Ich los jest nieznany.
Verka Serduchka jest jedną z największych gwiazd Eurowizji. Słynna drag queen w 2007 roku porwała wszystkich do tańca piosenkę "Dancing Lasha Tumbai", która stała się przebojem w Europie. Teraz ukraińska artystka pokazała, co myśli o działaniach Władimira Putina. Serduchka po prostu wystawiła mu środkowy palec i powiedziała, jak w tej chwili wygląda sytuacja na Ukrainie. Zapewniła o tym, że wszyscy wciąż walczą. - Stoimy i nie tracimy serca! Nigdy nie przezwyciężą inwazji pełnej fałszu na naszą prawdę. Pomóż armii, pomóż obronie i sobie nawzajem! - zapewniła artystka.>>> ZOBACZ NASZĄ RELACJĘ NA ŻYWO <<< Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez VERKA SERDUCHKA OFFICIAL (@v_serduchka) Jej głos odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych. Zasięgi wokalistki okazały się bardzo duże, szczególnie w tak ważnym dla jej kraju momencie. Verka Serduchka to pseudonim aktora komediowego i satyryka, Andrija Mychajłowycza Danyłki. Za swoje zasługi na rzecz propagowania ukraińskiej kultury i muzyki popularnej został odznaczony jako Ludowy Artysta Ukrainy. Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Rosjanie chcieli pożyczyć od ukraińskiej policji paliwo. Przyszli na komisariatTajemnicze znaki na rosyjskich pojazdach zostały rozszyfrowane. Resort opublikował ważną informacjęNiestandardowy wpis na Twitterze Andrzeja Dudy. Wywołał gigantyczną burzęJeżeli chcesz się podzielić informacjami z Twojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Goniec.pl
Są wyniki referendum konstytucyjnego na Białorusi. Według oficjalnych informacji poparcie dla zmian w konstytucji, a tym samym m.in. umieszczenia broni nuklearnej od Rosjan na terenie kraju, wyniosło ponad 65 proc. Według oficjalnych danych, jedynie 10 proc. Białorusinów było przeciwnych takiemu rozwiązaniu. Referendum odbyło się bez udziału zachodnich obserwatorów.
- Nie wierzę, że wam to piszę - przekazał Illia Ponomarenko, dziennikarz "The Kiyv Independent". Ujawniona została nieprawdopodobna historia z frontu. Dwóm rosyjskim żołnierzom walczącym w obwodzie charkowskim skończyło się paliwo w pojeździe. Po pomoc przyszli do... ukraińskiego komisariatu policji.Illia Ponomarenko opublikował na Twitterze zdjęcia dwóch rosyjskich żołnierzy, którzy trafili do niewoli. Wcześniej sami zgłosili się do ukraińskich służb, licząc, że te użyczą im paliwa do maszyny, która zgasła.Wpis dziennikarza "The Kiyv Independent" wydaje się wręcz nieprawdopodobny. Illia Ponomarenko wprost stwierdził, że dwóch Rosjan, których zdjęcia opublikował to "idioci".
Nie milkną echa rosyjskiej agresji na Ukrainę. FIFA miała podjąć decyzję w sprawie meczów barażowych z udziałem "Sbornej", a także reprezentacji Polski. Ostatecznie w niedzielę wieczorem Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej wydała swoje oświadczenie. Tuż po oficjalnym werdykcie prezes PZPN nie wytrzymał. Padły mocne słowa.
Zapowiadane na niedzielę negocjacje na linii Rosja-Ukraina zostały przełożone. Wołodymyr Zełenski nie spotka się z delegacją z Moskwy. - Rozmowy są przeniesione na jutro - powiedział miński politolog Juryj Waskrasienski. Znane są powody tej decyzji."Rzeczpospolita" dotarła do wiadomości na temat powodów przełożenia ukraińsko-rosyjskich negocjacji w sprawie zakończenia wojny rozpoczętej w czwartek przez Władimira Putina.Juryj Waskrasienski, politolog z Mińska bezpośrednio związany z reżimem Aleksandra Łukaszenki skomentował okoliczności przeniesienia rozmów. Powodem jest droga, jaką pokonuje delegacja Ukrainy.
Pilny apel Michała Dworczyka do Polaków. - Nie próbujcie sami dostarczać darów i pomocy humanitarnej do ogarniętej wojną Ukrainy - powiedział szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Ważne słowa do zmobilizowanych do pomocy Ukraińcom Polaków przekazał również prezydent Przemyśla, który jest często pierwszym punktem, gdzie trafiają uchodźcy.Podczas niedzielnej konferencji Michała Dworczyka padły słowa, które mogły być dla wielu Polaków sporym zaskoczeniem. Szef kancelarii premiera zaapelował do wszystkich, którzy gotowi są pomagać Ukrainie w czasie wojny z Rosją.Polityk nie ukrywa, że nie wszystkie sposoby pomocy są dobre. - Nie jedźcie na Ukrainę - mówił Michał Dworczyk. Dodatkowo zmienia się systemowy sposób organizacji samej pomocy.
Kiedy obejmował urząd prezydenta po odejściu w świetle korupcyjnego skandalu Petrze Poroszence, świat przypuszczał, że będzie to kolejna prezydentura celebryty, których w ostatnim czasie w polityce zaczęło przybywać. Tymczasem, kiedy doszło do prawdziwej próby, Wołodymyr Zełenski pokazał, że może być przywódcą, na jakiego inne nacje nie mogłyby liczyć.Był komikiem i przez lata bawił ludzi do łez. Ukraińcy znali go z telewizyjnych programów, oglądali go, jak tańczył w szpilkach, parodiując popularny zespół Kazaky albo zwyciężał w pierwszej edycji ukraińskiej wersji "Tańca z gwiazdami". W 2015 roku w komediowym serialu "Słuha narodu" (sługa narodu) zagrał nauczyciela historii, który objął urząd prezydenta. Nikt nie spodziewał się wtedy, że w 2022 roku będzie jednym z najważniejszych liderów państw na świecie.
Ukraińska armia opublikowała specjalny komunikat, gdzie pozwala swoim obywatelom rozszyfrować tajemne znaki na pojazdach rosyjskich wojsk. Gwardia Narodowa Ukrainy opublikowała w niedzielę informacje, okazuje się, że jednej litery "V" zwykli obywatele powinni unikać. - To szczególnie niebezpieczni terroryści - podało ukraińskie MSW.Biała litera "Z" wpisana w kwadrat, widoczna na wielu nagraniach publikowanych z ukraińskiego frontu, jest jednym z wielu znaków stosowanych przez Rosjan w celu identyfikacji.Ukraińskim służbom udało się rozszyfrować ich znaczenie. Nad poszczególnymi kryptonimami pracowali eksperci ds. wojskowości. Oznaczenie rosyjskich maszyn nie jest już tajemnicą, oficjalny komunikat przekazała gwardia.
Walki w Czernihowie trwają niemal od początku inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Jak donoszą ukraińscy dziennikarze, w mieście doszło do zbrodni - rosyjscy żołnierze strzelali do cywilów. W wyniku ataku zginęło 16 osób.O sytuacji poinformowała Lesya Vasylenko, ukraińska parlamentarzystka. Wcześniej mieszkańcy Czernihowa blokowali czołgi przed wjazdem do miasta.