Tragiczny początek soboty. Chwile grozy na drodze, jedna osoba nie żyje, a samochód został doszczętnie zniszczony. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, a trasa została całkowicie zablokowana. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane przez policję.
Strzyżowscy policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło w piątek rano w miejscowości Lutcza w powiecie strzyżowskim. W jego wyniku śmierć poniósł 48-letni motocyklista, który na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożny krzyż.
Tragiczny wypadek, w którym zginął Łukasz Litewka, wciąż jest szczegółowo wyjaśniany przez prokuraturę. Śledczy przeanalizowali już zapis monitoringu z kilku punktów na trasie przejazdu obu uczestników zdarzenia. Ujawniane są kolejne ustalenia dotyczące przebiegu ostatnich chwil przed potrąceniem.
Jak informują płocka policja oraz lokalny serwis portalplock.pl, na jednym z przejazdów kolejowych w mieście doszło do śmiertelnego potrącenia pieszego przez pociąg. Służby ratunkowe natychmiast podjęły akcję, jednak życia poszkodowanego nie udało się uratować. Śledczy pod nadzorem prokuratora ustalają teraz dokładne okoliczności tragedii.
Na obrzeżach Pragi doszło do tragicznego wypadku małego samolotu ultralekkiego, w którym zginęły dwie osoby. Maszyna spadła na niezabudowany teren w pobliżu lotniska Točná, należącego do lokalnego muzeum lotnictwa. Służby ratunkowe pojawiły się na miejscu bardzo szybko, ale nie udało się uratować pasażerów.
Tragiczny poranek na drodze wojewódzkiej nr 201 w powiecie człuchowskim. W zderzeniu trzech pojazdów zginęła 35-letnia kobieta kierująca samochodem osobowym. Po wypadku dwa auta stanęły w ogniu, a sprawą zajęły się policja i prokuratura.
Jedna osoba zginęła w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło na drodze wojewódzkiej nr 201 w powiecie człuchowskim. Po zderzeniu trzech pojazdów, dwa samochody osobowe stanęły w płomieniach. Najnowsze ustalenia w sprawie zdarzenia przekazała policja.
Do tragicznego wypadku doszło w Płocku, gdzie samochód osobowy zjechał z drogi, uderzył w barierki i spadł z wiaduktu do rzeczki, lądując na dachu. W wyniku zdarzenia zginęły dwie osoby.
Tragiczny finał wypadku podczas remontu linii kolejowej w województwie świętokrzyskim. 33-letni pracownik, który został potrącony przez koparkę w miejscowości Czerwona Górka, zmarł w szpitalu mimo walki lekarzy o jego życie. Operatorem maszyny był pijany 43-latek, który – jak ustaliła policja – był także osobą poszukiwaną do odbycia kary więzienia za wcześniejszą jazdę po alkoholu.
Tragedia na warszawskim Bródnie. W piątkowy wieczór doszło do dramatycznego zdarzenia przy ulicy Wysockiego, gdzie z balkonu jednego z bloków mieszkalnych wypadło dwuletnie dziecko. Mimo natychmiastowej podjętej reanimacji, życia malucha nie udało się uratować.
Do tragicznego zdarzenia doszło na terenie Kalisza w powiecie kaliskim, gdzie pociąg osobowy potrącił mężczyznę. Poszkodowany zginął na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Na miejscu intensywnie pracują służby pod nadzorem prokuratora.
Po potężnym zderzeniu z ciężarówką pociąg pasażerski wykoleił się na torach w Wielkopolsce. Jedna osoba zginęła, wielu rannych trafiło do szpitali, a na miejsce skierowano ogromne siły ratunkowe, w tym trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ruch kolejowy został całkowicie sparaliżowany.
Jedna osoba poniosła śmierć, a siedem kolejnych, w tym pięcioro dzieci, zostało rannych w wyniku czołowego zderzenia dwóch samochodów na drodze krajowej nr 10 w miejscowości Głogowo koło Torunia. Jak poinformowały policja oraz Ochotnicza Straż Pożarna, do wypadku doszło w niedzielne popołudnie. Trwa ustalanie dokładnych przyczyn tragedii pod nadzorem prokuratora.
Na DK10 w Głogowie (gm. Obrowo, pow. toruński) doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych. W wypadku zginęła 40-letnia kobieta, a siedem osób zostało rannych, w tym pięcioro dzieci. Do zdarzenia doszło w niedzielę 24 maja po godzinie 14:00 na 322. kilometrze trasy między Toruniem a Lipnem.
Tragiczny wypadek na autostradzie A1 w województwie łódzkim. W nocy z soboty na niedzielę między węzłami Tuszyn i Łódź Południe doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych. Jedna osoba zginęła na miejscu, a trzy zostały ranne i trafiły do szpitala. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Tragiczny poranek na drogach województwa śląskiego. W sobotę rano na trasie S1 w Sosnowcu doszło do śmiertelnego wypadku. Samochód osobowy z niewyjaśnionych przyczyn zjechał z drogi, uderzył w drzewo i stanął w płomieniach. Jedna osoba zginęła na miejscu.
Do prokuratury trafiła już analiza telefonu 57-letniego kierowcy podejrzanego w sprawie śmiertelnego potrącenia Łukasza Litewki. Śledczy nadal sprawdzają, czy mężczyzna korzystał z telefonu w chwili wypadku, do którego doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Wciąż trwa także przygotowywanie szczegółowej rekonstrukcji tragedii, a końcowa opinia biegłych ma być gotowa za około dwa miesiące.
W czwartek wieczorem na drodze pomiędzy w Twardej Górze Rychławą a Nowem w powiecie świeckim doszło do tragicznego wypadku. Samochód osobowy z nieustalonych przyczyn uderzył najpierw w przydrożne drzewo, a następnie w ogrodzenie jednej z posesji. Mimo podjętej akcji ratunkowej życia 43-letniego kierowcy nie udało się uratować.
W czwartek około godziny 10 w miejscowości Bukowo w województwie pomorskim doszło do tragicznego wypadku. Kierowca busa zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Mimo trwającej około godziny reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.
Do tragicznego wypadku doszło na osiedlu Podzamcze w Nysie. Podczas wykonywania prac przy balustradach balkonowych z wysokości spadł 64-letni mężczyzna. Mimo szybkiej interwencji służb jego życia nie udało się uratować. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policja i prokuratura.
Dramatyczne sceny rozegrały się w środę w Ząbkowicach Śląskich. Przy ulicy 1 Maja doszło do poważnego zdarzenia drogowego z udziałem samochodu osobowego, na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mimo szybkiej akcji ratowników tragedii nie udało się uniknąć.
Dwie osoby zginęły w wypadku na drodze krajowej nr 22 w Chrząstowie w powiecie człuchowskim. Do zdarzenia doszło na odcinku Jaromierz–Chrząstowo, gdzie samochód osobowy zderzył się z ciężarówką. Droga była przez kilka godzin całkowicie zablokowana, a ruch kierowano na objazdy.
Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 18 maja na drodze między Dąbrową a Chmielewem w powiecie ostrowskim. 40-letni kierowca Forda zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z ciężarówką Scania. Mężczyzna zginął na miejscu, a droga została zablokowana na kilka godzin.
Jedna osoba zginęła, a druga została ranna w wyniku czołowego zderzenia dwóch pojazdów, do którego doszło we wtorek rano na polskiej trasie. Droga została całkowicie zablokowana przez wiele godzin, a służby ratunkowe natychmiast ruszyły na miejsce tragedii.
Dwie osoby zginęły, a jedna została ciężko ranna w wyniku zderzenia samochodu osobowego z ciężarówką, do którego doszło we wtorek rano na drodze krajowej nr 22 w miejscowości Chrząstowo w województwie pomorskim. Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Człuchowie, trasa w miejscu wypadku została całkowicie zablokowana w obu kierunkach.
Na jednej z polskich dróg doszło do dramatycznego wypadku, który zakończył się tragedią. Siła zderzenia była ogromna, a na miejsce natychmiast ruszyły wszystkie służby ratunkowe. Droga została całkowicie zablokowana, a akcja trwała wiele godzin. Policja potwierdziła już najgorsze informacje.
Dwie osoby zginęły w sobotni wieczór po tym, jak samochód osobowy zderzył się czołowo z ciężarówką na drodze krajowej nr 60 w miejscowości Huta. Jak poinformowały OSP Glinojeck i CiechanówInaczej, obaj kierowcy nie przeżyli odniesionych obrażeń. Służby ratunkowe pracowały na miejscu przez całą noc.
Niedzielny poranek w Małopolsce zamienił się w dramat. Na jednej z lokalnych dróg doszło do potężnego zderzenia samochodu osobowego z ciężarówką. Siła uderzenia była tak ogromna, że trzy osoby podróżujące autem zginęły na miejscu. Trasa została całkowicie zablokowana, a służby przez wiele godzin pracowały na miejscu tragedii.