Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nowe ustalenia ws. śmierci Łukasza Litewki. Sprawdzono telefon kierowcy
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 22.05.2026 22:42

Nowe ustalenia ws. śmierci Łukasza Litewki. Sprawdzono telefon kierowcy

Nowe ustalenia ws. śmierci Łukasza Litewki. Sprawdzono telefon kierowcy
Łukasz Litewka, fot. East News, Canva

Do prokuratury trafiła już analiza telefonu 57-letniego kierowcy podejrzanego w sprawie śmiertelnego potrącenia Łukasza Litewki. Śledczy nadal sprawdzają, czy mężczyzna korzystał z telefonu w chwili wypadku, do którego doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Wciąż trwa także przygotowywanie szczegółowej rekonstrukcji tragedii, a końcowa opinia biegłych ma być gotowa za około dwa miesiące.

Śledztwo po wypadku Łukasza Litewki w Dąbrowie Górniczej

Od dnia tragicznego wypadku prowadzone jest szeroko zakrojone postępowanie mające wyjaśnić wszystkie okoliczności śmierci Łukasza Litewki. 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca zginął 23 kwietnia podczas jazdy rowerem ulicą Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Informacje zbierane przez śledczych mają pozwolić dokładnie odtworzyć ostatnie minuty przed tragedią.

Wiadomo już, że do wypadku doszło o godz. 13:14. Ten moment udało się ustalić m.in. dzięki rozmowie telefonicznej prowadzonej przez polityka tuż przed śmiercią. Osoba rozmawiająca z posłem nagle straciła z nim kontakt. Kilka minut później, o godz. 13:17, służby otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu drogowym.

Sprawa od początku wzbudza duże zainteresowanie opinii publicznej, nie tylko ze względu na okoliczności samego wypadku, ale również z uwagi na rozpoznawalność posła, który był znany z działalności społecznej i charytatywnej. 

Śledczy podkreślają, że postępowanie musi zostać przeprowadzone bardzo dokładnie i bez pośpiechu. Zbierane są kolejne dowody, analizowane dokumenty oraz materiały techniczne, które mają pomóc w ustaleniu, co dokładnie wydarzyło się na drodze w chwili potrącenia.

Nowe ustalenia ws. śmierci Łukasza Litewki. Sprawdzono telefon kierowcy
Policja (zdj. ilustracyjne), fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Analiza telefonu kierowcy i ustalenia biegłych w sprawie wypadku

W śledztwie pojawił się kolejny ważny element. Do prokuratury wpłynęła już analiza telefonu należącego do 57-letniego kierowcy Mitsubishi Colta, który uczestniczył w wypadku. Na razie jednak śledczy nie przedstawiają szczegółowych ustaleń wynikających z tego materiału.

– W tym tygodniu do prokuratury wpłynęła analiza telefonu podejrzanego 57-latka – mówił prok. Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, w rozmowie z „Faktem”.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, analiza jest obszerna i wymaga dokładnego sprawdzenia. Wciąż nie wiadomo więc, czy kierowca korzystał z telefonu komórkowego w momencie tragedii. Taka możliwość nadal jest brana pod uwagę przez śledczych i nie została wykluczona.

Równolegle trwają także prace zespołu biegłych odpowiedzialnych za odtworzenie przebiegu wypadku. Specjaliści zajmują się m.in. analizą śladów, przebiegu ruchu pojazdów oraz wszystkich danych technicznych związanych ze zdarzeniem. Jak się okazuje, przygotowanie końcowej opinii potrwa dłużej, niż początkowo zakładano.

– Nie chcemy tego przyspieszać, bo byłoby to kosztem rzetelności – tłumaczył rozmówca „Faktu”.

Biegli mieli poinformować o konieczności wydłużenia prac nad kompleksową analizą. Według obecnych szacunków pełna opinia może zostać przygotowana za około dwa miesiące. Oznacza to, że szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności tragedii prawdopodobnie zostanie przedstawione dopiero po wakacjach.

Decyzje sądu i status 57-letniego kierowcy po tragedii

Po tragedii policja zatrzymała 57-letniego kierowcę samochodu, który potrącił posła. Sprawa szybko trafiła do sądu. Już 25 kwietnia Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny tymczasowego aresztu.

Jednocześnie sąd dopuścił możliwość opuszczenia aresztu po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tys. zł. Kaucja została wpłacona trzy dni później, 28 kwietnia, dzięki czemu podejrzany wyszedł na wolność. Wobec mężczyzny zastosowano wtedy również dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.

Na tym jednak nie zakończył się spór dotyczący środków zapobiegawczych. Zarówno prokuratura, jak i obrona złożyły odwołania od decyzji sądu. Śledczy domagali się utrzymania bezwzględnego aresztu wobec podejrzanego. Z kolei obrońca kierowcy argumentował, że nie ma podstaw do stosowania jakichkolwiek ograniczeń.

Ostatecznie sąd zdecydował o uchyleniu wszystkich wcześniej zastosowanych środków zapobiegawczych. Jak podkreślono, postanowienie jest prawomocne, co oznacza, że żadna ze stron nie może już złożyć kolejnego odwołania w tej sprawie. Mimo tego samo śledztwo nadal trwa, a prokuratura kontynuuje gromadzenie materiału dowodowego, który ma pozwolić na pełne wyjaśnienie okoliczności śmierci Łukasza Litewki.

Nowe ustalenia ws. śmierci Łukasza Litewki. Sprawdzono telefon kierowcy
Sąd, fot. sergeitokmakov/Pixabay
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji