Śmiertelny wypadek na polskiej trasie. W akcji wszystkie służby
Na jednej z polskich dróg doszło do dramatycznego wypadku, który zakończył się tragedią. Siła zderzenia była ogromna, a na miejsce natychmiast ruszyły wszystkie służby ratunkowe. Droga została całkowicie zablokowana, a akcja trwała wiele godzin. Policja potwierdziła już najgorsze informacje.
Czołowe zderzenie Forda z ciężarówką. Auto zostało doszczętnie zniszczone
Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek 18 maja na lokalnej drodze pomiędzy miejscowościami Dąbrowa i Chmielewo w gminie Zaręby Kościelne w powiecie ostrowskim. Jak przekazał portal Miejski Reporter, zderzyły się tam czołowo samochód ciężarowy marki Scania z naczepą oraz osobowy Ford. Według wstępnych ustaleń kierujący Fordem miał nagle zjechać na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do potężnego zderzenia z jadącą z naprzeciwka ciężarówką.
Skala zniszczeń była ogromna. Osobowy Ford został niemal całkowicie zmiażdżony, a ciężarowa Scania po uderzeniu miała dodatkowo wpaść na drzewo znajdujące się przy drodze. Służby natychmiast zamknęły trasę, a kierowcy musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Policja pod nadzorem prokuratora rozpoczęła wyjaśnianie dokładnych przyczyn i przebiegu tragedii.
Ogromna akcja ratunkowa. Na miejsce skierowano wszystkie służby
Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratunkowe. Jak informuje Miejski Reporter, początkowo zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Już po pierwszych minutach stało się jednak jasne, że sytuacja jest wyjątkowo trudna. Ratownicy mieli ogromny problem z dostaniem się do wnętrza kompletnie zgniecionego Forda, w którym znajdowała się co najmniej jedna osoba.
Ze względu na skalę zniszczeń konieczne było wezwanie dodatkowych sił. Do akcji skierowano trzy kolejne zastępy straży pożarnej z Warszawy oraz specjalistyczną grupę ratownictwa technicznego. Strażacy przez długi czas prowadzili skomplikowane działania przy użyciu specjalistycznego sprzętu hydraulicznego. Dopiero po wielu godzinach udało się dotrzeć do osoby znajdującej się w samochodzie osobowym. W działania zaangażowane były wszystkie służby ratunkowe, a teren wokół miejsca tragedii został całkowicie zabezpieczony. Droga przez długi czas pozostawała nieprzejezdna.
Policja przekazała tragiczne informacje. Jedna osoba zginęła na miejscu
Finał akcji ratunkowej okazał się tragiczny. Po wydobyciu osoby z wraku Forda ratownicy stwierdzili zgon na miejscu. Policja potwierdziła, że ofiara podróżowała samochodem osobowym. Na obecnym etapie służby nie ujawniły jeszcze jej tożsamości. Funkcjonariusze podkreślają jednak, że obrażenia były bardzo poważne, a szanse na przeżycie praktycznie żadne.
Policjanci przekazali również informacje dotyczące kierowcy ciężarówki. Za kierownicą Scanii siedział 56-letni mężczyzna. Jak ustalono, posiadał wszystkie wymagane uprawnienia do kierowania pojazdem i był trzeźwy. Mężczyzna nie odniósł obrażeń. Obecnie śledczy pod nadzorem prokuratora analizują wszystkie okoliczności tragedii, w tym przebieg ostatnich chwil przed zderzeniem. Droga w miejscu wypadku pozostawała całkowicie zablokowana jeszcze długo po zakończeniu akcji ratunkowej.