Śmiertelny wypadek na warszawskim Bródnie. 2-letnie dziecko wypadło z balkonu
Tragedia na warszawskim Bródnie. W piątkowy wieczór doszło do dramatycznego zdarzenia przy ulicy Wysockiego, gdzie z balkonu jednego z bloków mieszkalnych wypadło dwuletnie dziecko. Mimo natychmiastowej podjętej reanimacji, życia malucha nie udało się uratować.
Śmiertelny upadek z wysokości
Do zdarzenia doszło w piątek tuż przed godziną 20:00. Spokojny wieczór na jednym z osiedli na Bródnie przerwał dramatyczny wypadek. Pierwsze sygnały o tym zdarzeniu zaczęły napływać od świadków i okolicznych mieszkańców, którzy natychmiast wezwali pomoc.
Z relacji świadków wynika, że dwuletnie dziecko z niewyjaśnionych dotąd przyczyn znalazło się poza barierą balkonu i spadło na ziemię. Świadkowie, którzy pierwsi dotarli na miejsce wypadku, informowali o natychmiastowym podjęciu akcji ratunkowej.
Według zgłoszenia, które wpłynęło m.in. do redakcji Kontakt24, dziecko było długo reanimowane przez przybyłe na miejsce służby medyczne. Niestety, obrażenia powstałe w wyniku upadku z wysokości okazały się zbyt poważne i lekarz stwierdził zgon malucha.
Policja potwierdza czarny scenariusz
Wstrząsające doniesienia mieszkańców i świadków szybko zostały oficjalnie potwierdzone przez stołeczne służby mundurowe. Rozmiar tragedii zszokował lokalną społeczność. Głos w sprawie zabrały władze policyjne, które wydały pierwszy oficjalny komunikat dotyczący wieczornych wydarzeń przy ulicy Wysockiego.
Podinspektor Ewelina Gromek-Oćwieja z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji potwierdziła zdarzenie:
Mogę potwierdzić, że przed godziną 20 otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że z balkonu jednego z budynków wypadło dwuletnie dziecko, które niestety poniosło śmierć.
Te słowa ostatecznie ucięły wszelkie spekulacje i potwierdziły najczarniejszy scenariusz, jaki rozegrał się tego wieczoru w Warszawie.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury
Tuż po stwierdzeniu zgonu dziecka, teren wokół budynku został zabezpieczony przez funkcjonariuszy policji. Kluczowe dla sprawy staje się teraz ustalenie, jak doszło do tego, że dwulatek znalazł się na balkonie bez należytej opieki lub co doprowadziło do tak nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Na miejscu natychmiast rozpoczęto zabezpieczanie śladów.
Dalsze działania w tej sprawie będą prowadzone w sposób niezwykle skrupulatny, z uwzględnieniem przesłuchań świadków oraz opiekunów dziecka. Reprezentantka Komendy Stołecznej Policji podkreśliła, że sprawa traktowana jest priorytetowo, jednak na ujawnienie szczegółów jest jeszcze za wcześnie:
Na miejscu są już policjanci, poinformowany został też prokurator. Rozpoczęły się czynności i na ten moment nie mogę w tej sprawie udzielić więcej informacji.
Służby apelują jednocześnie o uszanowanie prywatności pogrążonej w żałobie rodziny w tym niezwykle trudnym dla nich czasie.