Ministerstwo Zdrowia poinformowało właśnie, że wszystkie osoby, które ukończyły 50 rok życia mogą przyjąć trzecią dawkę szczepionki przeciw COVID-19 już po 5 miesiącach od drugiej dawki. Do każdej uprawnionej do tego osoby ma dotrzeć specjalny SMS z przypomnieniem.Sytuacja dotyczy wszystkich obywateli, którzy rocznikowo mają już co najmniej 50 lat (tj. urodziły się w roku 1971, bądź wcześniej). Ministerstwo zdecydowało się dla nich skrócić czas oczekiwania na trzecią dawkę szczepionki z 6 na 5 miesięcy.- Będą one otrzymywać SMS-y z informacją o możliwości wcześniejszego zapisania się na szczepienia czytamy w komunikacie Ministerstwa Zdrowia.📣 Po 5 miesiącach od przyjęcia pełnej dawki szczepionki przeciw #COVID19 osoby powyżej 50 lat mogą przyjąć dawkę przypominającą. Będą one otrzymywać SMS-y z informacją o możliwości wcześniejszego zapisania się na szczepienia.⤵️https://t.co/QKxoY1tFUX https://t.co/3naYEZisDd— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) November 26, 2021 Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoSkrócony termin oczekiwania na trzecią dawkę szczepionki zaczął obowiązywać w minioną środę, tj. 24 listopada. Ministerstwo informuje również, że w ramach dawki przypominającej dla osób 50+ podany zostanie preparat Pfizera lub Moderny.Warto zaznaczyć, że skierowania na przyjęcie dawki przypominającej wystawiane są automatycznie za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta. Można je również odebrać w aplikacji mojeIKP.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Basia Kurdej-Szatan wróciła do mediów społecznościowychMałgorzata Rozenek-Majdan opowiedziała o doświadczeniu z in vitroBlack Friday. Rossmann obniża ceny uwielbianych perfumJeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Ministerstwo Zdrowia
- To nie jest dobra wiadomość, ale mamy dzisiaj rekordową liczbę nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 - przyznał w środę wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Resort Adama Niedzielskiego nie opublikował jeszcze oficjalnych danych.Koronawirus w Polsce: Waldemar Kraska w rozmowie z Interią wprost mówi o "rekordowej liczbie" nowych zakażeń koronawirusem. Według deklaracji wiceministra zdrowia ma być ich więcej niż 24 tys., właśnie taki rekord padł w zeszłą środę.
Ministerstwo Zdrowia skomentowało śmierć 30-letniej Izy z Pszczyny. W komunikacie zwróciło uwagę na zasady prawne i zalecenia medyczne w zakresie aborcji. "Lekarze nie mogą obawiać się podejmowania oczywistych decyzji", czytamy w oficjalnym stanowisku.Dyskusja na temat prawa aborcyjnego powraca po blisko rocznej przerwie. Tym razem Ministerstwo Zdrowia postanowiło stonować nastroje społeczne, publikując oficjalny komunikat.
W sobotę w całej Polsce rozpoczęły się manifestacje pod hasłem "Ani jednej więcej", a na ulicę wyszły tysiące Polaków. Demonstranci chcą uczcić pamięć zmarłej Izy z Pszczyny i wyrazić sprzeciw wobec obowiązującego w Polsce restrykcyjnego prawa aborcyjnego. Ku zaskoczeniu wielu osób, wydarzenia relacjonuje na swojej antenie również TVP.Stacja TVP Info zaprosiła do rozmowy o odbywających się właśnie manifestacjach aż trzech ekspertów. W rozmowie udział wzięła związana z "Gazetą Polską" redaktor Katarzyna Gójska, redaktor Jacek Karnowski z tygodnika "Sieci" oraz działaczka antyaborcyjna oraz była pracownica TVP, Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.
W sobotę, 6 listopada 2021 br., o godzinie 15:30 w całej Polsce rozpoczęły się protesty pod hasłem "Ani jednej więcej". Na ulice wyszły tysiące demonstrantów, którzy chcą uczcić pamięć ciężarnej Izy z Pszczyny. 30-letnia kobieta zmarła w szpitalu, gdy lekarze oczekiwali na obumarcie płodu w obawie przed konsekwencjami prawnymi związanymi z obowiązującym obecnie zakazem aborcji embriopatologicznej. - Dziecko waży 485 gramów. Na razie dzięki ustawie aborcyjnej muszę leżeć. I nic nie mogą zrobić. Zaczekają aż umrze lub coś się zacznie, a jeśli nie, to mogę spodziewać się sepsy. Przyspieszyć nie mogą. Musi albo przestać bić serce, albo coś się musi zacząć - napisała 30-letnia Iza w jednym z ostatnich SMS-ów do swojej mamy.
Ewentualne ponowne wprowadzenie obostrzeń będzie przedmiotem dyskusji podczas posiedzenia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego (RZZK). Odbędzie się ono już w piątek, 5 listopada. Potwierdził to Adam Niedzielski. Minister zdrowia jest zaniepokojony skokiem zakażeń koronawirusem.Już 5 listopada Polacy dowiedzieć mogą się, że obostrzenia wracają. Adam Niedzielski na konferencji prasowej podkreślił, że to właśnie w piątek Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego będzie dyskutował na temat dalszych kroków, jakie powinna w obliczu pandemii podjąć Rada Ministrów.W czwartek, 4 listopada Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 15 515 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Dzień później doszło do kolejnego wzrostu. Sytuacja poważnie niepokoi Adama Niedzielskiego.
- Szpitale tymczasowe już są systematycznie uruchamiane - powiedział w wywiadzie dla "Faktu" Adam Niedzielski. Minister zdrowia nie ukrywał, że pod koniec października poziom dziennych zakażeń koronawirusa był wyższy, niż przewidywał resort. Szacunki na szczyt IV fali nie są optymistyczne. Minister Niedzielski ujawnił, że eksperci przewidują nawet 40 tys. nowych przypadków na każde 24 godziny.Szczere słowa Adama Niedzielskiego na temat sytuacji pandemicznej w Polsce usłyszało wielu Polaków. Ministerstwo Zdrowia szykuje się na najczarniejszy scenariusz i już teraz rozpoczęto otwieranie szpitali tymczasowych. - Szpital Narodowy jest już bardzo realną opcją - powiedział dla "Faktu" szef resortu zdrowia. Prognozy dotyczące tego, ile nowych przypadków zakażeń będzie wykrywanych już niedługo, nie jest optymistyczne.
Episkopat przyłączył się do apelu Ministerstwa Zdrowia i przypomniał Polakom o przestrzeganiu zasad reżimu sanitarnego podczas wizyt na cmentarzach. Oświadczenie w tej sprawie wydał dziś arcybiskup Stanisław Gądecki.- Zwracam się z gorącym apelem do wszystkich ludzi dobrej woli o przestrzeganie norm i zasad sanitarnych, zwłaszcza o noszenie maseczek ochronnych w przestrzeniach zamkniętych - napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
Już od 2 listopada możliwe będzie przyjęcie trzej dawki szczepionki przeciwko koronawirusowi. Ministerstwo Zdrowia wydało w czwartek specjalny komunikat informujący o tym, kto i w jaki sposób może zgłosić się po tzw. dawkę przypominającą. - Dla nikogo szczepionki nie zabraknie - zapewnia minister Adam Niedzielski.- Od 2 listopada 2021 r. rozpoczną się szczepienia dawką przypominającą dla wszystkich osób, które ukończyły 18. rok życia i otrzymały pełny schemat szczepienia (dwie dawki) preparatami Comirnaty (Pfizer-BioNTech), Spikevax (Moderna) lub Vaxzevria (AstraZeneca) lub jedną dawkę szczepionki COVID-19 Vaccine Janssen - czytamy w komunikacie na stronie resortu zdrowia.Adam Niedzielski wprost apeluje, by zgłaszać chęć przyjęcia trzeciej dawki szczepionki przeciwko koronawirusowi. - Szczepienie to najskuteczniejsza broń w walce z pandemią - podkreśla szef MZ.W czwartek Ministerstwo Zdrowia wydało komunikat ws. tzw. dawki przypominającej. Krok po kroku wyjaśniono, jak ubiegać się o zapisanie na trzecią dawkę szczepionki.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Czwarta fala pandemii koronawirusa w Polsce zaczęła się we wrześniu. Od tego czasu notowane są notoryczne wzrosty zakażeń. Ostatni tydzień obfitował w szczególnie wysokie wyniki, jakich nie widzieliśmy od maja tego roku. Wynik z poniedziałku przeraził nawet resort zdrowia.W niedzielę Polskę obiegła wieść, że zanotowano 4728 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. 13 osób zginęło ze względu na zakażenie. Liczby te szokują tym bardziej, że w weekendy notowane są zwykle znacznie niższe liczby przypadków, niż w reszcie tygodnia.I tym razem były one niższe wobec ponad 5,5 tys. zakażeń, które zanotowano w czwartek i piątek. Jednak stosunkowo niewielka różnica między tymi dniami wskazuje wyraźnie, że czwarta fala przybiera na sile.Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Rząd podjął już pierwsze decyzje w sprawie obostrzeń sanitarnych, związanych z dynamicznie rosnącą liczbą nowych przypadków zakażeń COVID-19 na terenie naszego kraju. Szczegóły w tej sprawie przekazał minister zdrowia Adam Niedzielski. Szef resortu przyznał, że mamy do czynienia z "eksplozją pandemii”.W połowie tygodnia minister zdrowia Adam Niedzielski wziął udział w konferencji zorganizowanej w Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym w Legnicy. Szef resortu poruszył temat dynamicznie rosnącego w ostatnich dniach zagrożenia epidemicznego w kraju.– To już ten czas, że trzeba podejmować coraz bardziej drastyczne kroki. Będziemy musieli je podjąć, jeśli trendy się utrzymają – zapowiedział minister Niedzielski.
Ministerstwo Zdrowia opublikowało kolejny dzienny raport dotyczący liczby nowych zakażeń COVID-19 na terenie naszego kraju. Czwarta fala pandemii nie odpuszcza, a resort zdrowia już planuje kolejne kroki, by powstrzymać wzrastające zagrożenie epidemiczne. W ostatnich dniach w Polsce dynamicznie przybywa kolejnych nowych przypadków zakażenia koronawirusem. W miniony piątek przekroczona została bariera 5,7 tys. przypadków, z czego najwięcej infekcji odnotowano w województwach: lubelskim, mazowieckim i podlaskim.
Cmentarze na Wszystkich Świętych jednak zamknięte? Ze względu na nowe dane dotyczące zakażeń m.in. na Lubelszczyźnie, ten problem może wrócić. Choć ministerstwo zdrowia z początku utrzymywało, że do niczego takiego nie dojdzie, wypowiedź wiceministra Kraski wskazuje, że ta opcja jest brana jednak pod rozwagę. - Absolutnie nie przewidujemy takiego rozwiązania. Miałem już przyjemność rozmawiać na ten temat z premierem i ustaliliśmy, że żadnych takich środków nie będziemy podejmowali - mówił jeszcze niedawno minister Adam Niedzielski. Kłóci się to jednak z wypowiedzią jego zastępcy.
Wiceminister zdrowia zdradził przed chwilą dane dot. zakażeń z ostatnich 24 godzin. Niestety, ponownie mówimy o bardzo poważnym wzroście w ujęciu tydzień do tygodnia.W dzisiejszym raporcie Ministerstwa Zdrowia pojawi się 2771 nowych przypadków zakażeń potwierdzonych testami oraz 49 zgonów. W poprzedni piątek mieliśmy odpowiednio 1885 zakażeń i 31 zgonów.Waldemar Kraska zaznaczył, że jego zdaniem ciągle niepokojąco wygląda liczba zgonów. Jeśli coś miałoby przekonać do zaszczepienia osoby, które cały czas są oporne, to właśnie ta statystyka.- Te liczby powinny dać do myślenia szczególnie tym osobom, które nie są zaszczepione, bo to jest ostatni dzwonek, abyśmy uniknęli tej dużej czwartej fali - powiedział wiceszef resortu zdrowia w rozmowie z Polsat News.Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Dane Ministerstwa Zdrowia wskazują na to, że potwierdza się zapowiadany przez polityków i specjalistów scenariusz. Na przełomie września i października liczba nowych dziennych zakażeń zaczyna wyraźnie rosnąć. W środę 13 października po raz kolejny przekroczona została granica dwóch tysięcy przypadków. Wiceszef resortu Waldemar Kraska jednak oświadczył, że rząd nie planuje wprowadzenia ogólnych obostrzeń dla gospodarki, które były ogłaszane pod koniec ubiegłego roku. Wiceminister zasugerował, że nie pozwala na to sytuacja ekonomiczna. Prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego przyznał: „Ta sytuacja nie może się powtórzyć”.W ostatnim czasie minister zdrowia otrzymał wiele pytań dotyczących przebiegu uroczystości Wszystkich Świętych i ewentualnych obostrzeń, które mogłyby zostać ogłoszone 1 listopada. Adam Niedzielski stwierdził, że resort nie planuje wprowadzania ograniczeń w tym okresie. To samo stanowisko niedawno zajął w tej sprawie wiceszef Waldemar Kraska.W środę 13 października Ministerstwo Zdrowia przekazało, że odnotowano 2640 nowych przypadków koronawirusa. Najwięcej nowych zakażeń pojawiło się w województwie lubelskim (620), mazowieckim (457) oraz podlaskim (261). Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku po 1 listopada doszło do bardzo dużego skoku zarażeń. Waldemar Kraska zaznaczył jednak, że obecnie Polska znajduje się w innej sytuacji, dlatego nie wiadomo, czy ten scenariusz się powtórzy.– Wtedy nie było szczepionki, nie szczepiliśmy się. W tej chwili jest ileś osób, które są zaszczepione, które już przechorowały. Troszkę to już jest inna sytuacja epidemiologiczna. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy po 1 listopada ten wzrost nastąpi. Na pewno ta nasza mobilność, przemieszczanie się, nie będzie służyło poprawie sytuacji – oświadczył wiceszef resortu.
Minister zdrowia poinformował o odrzuceniu propozycji resortu przez protestujących medyków. – To już kolejna sytuacja, gdy namawiamy do rozmowy, zapraszamy do stołu, przedstawiamy merytoryczne propozycje, a to jest kontestowane bez żadnej argumentacji – przekazał Adam Niedzielski.– Proponując rozwiązania, chcieliśmy wykonać taki gest, pokazać, że jesteśmy zdeterminowani, by była gwarancja wzrostu wynagrodzeń dla medyków o potężnej wartości – mówił szef Ministerstwa Zdrowia, komentując wynik rozmów z protestującymi od miesiąca medykami.Przypomnijmy, że 11 września w okolicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powstało tzw. białe miasteczko 2.0, bezpośrednio nawiązujące do białego miasteczka pielęgniarek z roku 2007.Według relacji Adama Niedzielskiego oferta została odrzucona "bez głębszego uzasadnienia". – Nie potrafię powiedzieć, jakie motywacje za tym stały – mówił minister podczas konferencji prasowej.
Minister zdrowia dostrzegł problem lekceważenia środków bezpieczeństwa w kościele. Adam Niedzielski przyznał, że wierni podczas zgromadzeń zapominają o noszeniu maseczek ochronnych. W tej sprawie szef resortu zwrócił się do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, abp. Stanisława Gądeckiego, prosząc o współpracę z rządem.W liście przesłanym do hierarchów Kościoła Adam Niedzielski podkreślił, że „jako minister zdrowia czyni wszystko, by czwarta fala nie dotknęła nas równie mocno, jak trzy poprzednie”. Szef resortu przypomniał, że rząd cały czas stara się umożliwić szczepienia wszystkim Polakom.– Niestety, biorąc pod uwagę liczbę zaszczepionych, nie jesteśmy w pełni chronieni przed zwiększoną transmisją wirusa. Nadal musimy ukierunkowywać nasze siły na ograniczenie tej transmisji i ochronę osób starszych, z osłabioną odpornością, przewlekle chorych, przed groźnymi konsekwencjami – przekazał Adam Niedzielski.W korespondencji minister zdrowia zauważył, że by zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo wiernym, osoby zgromadzone w kościołach powinny nosić maseczki. Szef resortu poprosił, by hierarchowie przypomnieli o tym obowiązku członkom wspólnoty. Zdaniem przedstawiciela rządu będzie to pomocne w walce z pandemią.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
W piątek 8 października minister zdrowia Adam Niedzielski opowiedział o prognozach resortu zdrowia dotyczących czwartej fali zakażeń. Wynika z nich, że pod koniec bieżącego miesiąca liczba dziennych nowych przypadków może zbliżyć się do granicy pięciu tysięcy. Przedstawiciel rządu zwrócił też uwagę na to, że znajdujemy się w znacznie lepszej sytuacji niż w ubiegłym roku.Minister zdrowia, który pojawił się w Polsat News, niestety nie miał wątpliwości co do tego, że liczba dziennych zakażeń koronawirusem z czasem będzie rosła. Z wypowiedzi Adama Niedzielskiego wynika, że w najbliższym czasie należy spodziewać się rosnącej tendencji krzywej zarażeń i już pod koniec października resort może odnotowywać około pięciu tysięcy przypadków SARS-CoV-2 dziennie. Dodał, że jednak liczba zajętych łóżek nie daje powodów do niepokoju.Jak przekazał na antenie Polsat News minister zdrowia, obecnie pacjenci zajęli ponad 2100 łóżek covidowych. Adam Niedzielski przypomniał, że w październiku 2020 roku ta liczba była niemal dwukrotnie wyższa. Szef resortu stwierdził, że w szczytowym momencie liczba dziennych zakażeń może wynieść nawet 20 tysięcy, jednak eksperci spodziewają się, że nie zostanie ona przekroczona.– Analizy danych pokazują, że pod koniec października będzie ok. 5 tys. nowych zakażeń; szczyt czwartej fali nie powinien przekroczyć 20 tys. – powiedział Adam Niedzielski.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Pandemia koronawirusa w Polsce nie zwalnia tempa. Liczba dziennych zakażeń wciąż rośnie, co może oznaczać powrót obostrzeń epidemiologicznych. Dziś Adam Niedzielski wypowiedział się na temat ewentualnych rygorów dotyczących wizyt na cmentarzu w dniu Wszystkich Świętych. "W tym roku nie przewidujemy podejmowania decyzji w takim nagłym trybie" - zaznaczył.Adam Niedzielski wziął udział w uroczystej inauguracji roku akademickiego 2021/2022 na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Podczas towarzyszącej wydarzeniu konferencji prasowej zabrał głos na temat obostrzeń w okresie Wszystkich Świętych.
Ministerstwo Zdrowia ma coraz poważniejsze problemy w związku z zaostrzającymi się protestami medyków. Po tym, jak przez weekend część karetek nie wyjechała na ulice, członkowie resortu zaplanowali pilne spotkanie z ratownikami. Do rozmów z pracownikami służby zdrowia przystąpić ma wiceminister Waldemar Kraska.Choć jeszcze niedawno minister zdrowia Adam Niedzielski na antenie Radia ZET podkreślał, że protest medyków nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa Polaków, to wiele wskazuje jednak na rosnące problemy resortu. Przez weekend łącznie na ulice nie wyjechało aż 50 załóg ratowników, jak przekazał portal Warszawa w Pigułce.Do pilnych rozmów z ratownikami przystąpił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Spotkanie z medykami zaplanowano na dzisiaj (4 października), na godzinę 12:00. Sytuacja dotyczy pracowników Meditransu. W sobotę na ulice nie wyjechało 20 załóg, natomiast w niedzielę – 30 załóg.
Zmarł Wiktor Masłowski, były wiceminister zdrowia i ekspert BBC Zespołu Trójstronnego do spraw Ochrony Zdrowia. Miał 66 lat. Wiadomość o śmierci polityka przekazało za pośrednictwem mediów społecznościowych Ministerstwo Zdrowia.- Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci świętej pamięci Wiktora Masłowskiego. W imieniu Ministerstwa Zdrowia składamy szczere wyrazy współczucia - czytamy na Twitterze resortu zdrowia.
Pracownicy ochrony zdrowia, w tym ratownicy medyczni, od miesięcy walczą o podwyżki. Na profilu facebookowym „Ratownictwo Medyczne - łączy nas wspólna pasja” pojawiły się zdjęcia z karetki, w której medycy z poświęceniem ratowali ludzkie życie. Dodano do nich poruszający apel.- To mówisz, że miałeś/aś dzisiaj ciężki dzień w pracy? - piszą pod mrożącymi krew w żyłach zdjęciami ratownicy.
Z samego rana zwołano konferencję prasową ministra zdrowia oraz wiceministra Waldemara Kraski. Jak zapowiedział Onet, ma dotyczyć rozmów z ratownikami medycznymi i ich pracodawcami. Teraz już wiadomo, że zostało podpisane trójstronne porozumienie.Jeszcze wczoraj Waldemar Kraska w TV Republika mówił, że o ile postulaty protestujących są słuszne, o tyle trzeba je ograniczyć w taki sposób, aby budżet na przyszły rok udźwignął zmiany. Zapowiedział, że prawie gotowa jest ustawa o jakości, konieczna jest też reorganizacja szpitali.
Sytuacja epidemiczna w kraju ulega pogorszeniu. Adam Niedzielski przekazał, że w szpitalach w województwach podkarpackim lubelskim wciąż przybywa pacjentów. Zakażeni koronawirusem zajmują 30 procent wszystkich łóżek. Minister zdrowia potwierdził również, że w ciągu doby bariera tysiąca nowych zarażeń dziennie zostanie przekroczona.Czwarta fala pandemii koronawirusa w Polsce przyspiesza. Adam Niedzielski uspokaja jednak, że jest to stopniowy wzrost wykrywanych zakażeń. Od kilku dni wskaźnik reprodukcji wirusa wynosi 1,25. Rośnie też odsetek dodatnich testów.
Minister zdrowia kilka dni temu miał spotkać się z protestującymi medykami. Do rozmów ostatecznie nie doszło, a późniejsza wypowiedź szefa resortu podczas konferencji prasowej doprowadziła do eskalacji konfliktu. Dziś poseł Paweł Szramka zamieścił na Facebooku wpis, w którym zwrócił się do Adama Niedzielskiego z pytaniami dotyczącymi funkcjonowania polskiego systemu ochrony zdrowia. Internetowa wypowiedź posła została zilustrowana grafiką zawierającą sugestywne hasło: "Dla nich nie ma pieniędzy, ale dla nowego ministra się znalazły". Paweł Szramka zadał ministrowi kilka pytań, które - zdaniem internautów - obrazują skalę problemu.
Adam Niedzielski spotkał się w piątek z protestującymi medykami. Rozmowy zakończyły się po kilku minutach, a strony nie odnalazły porozumienia. Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, który był gościem dzisiejszego wydania "Gościa Wydarzeń" na antenie Polsatu, był oburzony tym, jak minister zdrowia potraktował osoby pracujące w sektorze medycznym.Jak pisaliśmy, minister zdrowia po spotkaniu z medykami stwierdził, że "nie była to merytoryczna dyskusja, ale chęć eskalacji konfliktu". Pracownicy ochrony zdrowia przedstawili swoje żądania, a następnie zakończyli dyskusję z Adamem Niedzielskim.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej Adam Niedzielski mówił o proteście ratowników medycznych i obecnej sytuacji w polskiej służbie zdrowia. TVP Info przerwało wystąpienie ministra zdrowia, by wyemitować relację z mszy pogrzebowej zmarłego księdza prałata Zdzisława Sochackiego, podczas której przemawiał Jarosław Kaczyński.We wtorek w Karpaczu odbyła się konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, podczas której mówiono o problemach krajowej służby zdrowia. Sytuacja jest patowa - w całej Polsce, na skutek strajków ratowników medycznych, brakuje karetek.
Na konferencji prasowej Adam Niedzielski poruszył temat czwartej fali zakażeń koronawirusa. Minister zdrowia przyznał, że w drugiej połowie września może pojawić się wzrost i liczba przypadków wyniesie 1000 dziennie. Szef resortu odniósł się także do kwestii możliwych restrykcji sanitarnych. Zaznaczył, że wszystko zależy od rozwoju sytuacji.W rozmowie z mediami Adam Niedzielski poinformował, że dopóki poziom dziennych zakażeń koronawirusem nie osiągnie 1000, dyskusje dotyczące ewentualnych obostrzeń sanitarnych nie mają sensu. Minister zdrowia dodał, że eksperci spodziewają się wyraźnego wzrostu zachorowań w połowie września.Zdaniem Adama Niedzielskiego skutki czwartej fali zakażeń będą widoczne w drugiej części września. Minister zdrowia dodał też, że w poniedziałek 30 sierpnia opublikowano nowe rozporządzenie epidemiczne, zgodnie z którym dotychczasowe restrykcje sanitarne zostały przedłużone.