Nowe obostrzenia, które weszły w życie w sobotę 27 marca będą obowiązywać do piątku 9 kwietnia. Rząd zdecydował między innymi o zamknięciu punktów usługowych, żłobków i przedszkoli. Wprowadzono także limity osób w kościołach i sklepach.
Adam Niedzielski, minister zdrowia poinformował, że zamieszanie związane ze szczepieniami przeciwko koronawirusowi dla osób z grupy wiekowej 40-60 lat, na które można było się zapisywać w nocy ze środy na czwartek, a które zostało anulowane we czwartek nie było „błędem systemu”, jak początkowo tłumaczono się z sytuacji. Niedzielski wskazuje, że przyczyną chaosu był brak konsultacji.
Chociaż najnowsze dane związane z zarażeniami koronawirusem mogą napawać optymizmem, innego zdania jest minister zdrowia. Adam Niedzielski w rozmowie z mediami nie dawał wielkich nadziei na powrót do normalnych czasów, jakie znamy sprzed wybuchu pandemii SARS-CoV-2. Szef resortu stąpa twardo po ziemi.W poniedziałek 5 kwietnia minister zdrowia potwierdził 9902 nowych przypadków koronawirusa. Ta liczba oznacza ogromny spadek w porównaniu do danych sprzed Wielkanocy. Adam Niedzielski jednak powstrzymuje się przed optymizmem. Jego ostatnie przesłanie trudno odebrać jako pozytywne.
Minister zdrowia, Adam Niedzielski cały czas dzieli się aktualnymi statystykami dotyczącymi trwającej pandemii koronawirusa. W jego mediach społecznościowych pojawiają się dane i statystyki dotyczące obecnej sytuacji w całym kraju oraz podejmowanych działań.
W Niedzielę Wielkanocną w Wałbrzychu (woj. dolnośląskie) zaszczepiono 597 osób. W ten dzień w całym kraju podano 3103 dawek, co oznacza, że miasto odpowiedzialne było za 20 procent wszystkich szczepień w Polsce. A to dopiero początek.
Polacy z niecierpliwością oczekują na ponowne odmrożenie gospodarki. Lockdown daje się we znaki przede wszystkim przedsiębiorcom, którzy skarżą się, że ich biznesy wielkimi krokami zbliżają się do granicy bankructwa. Rząd nie zamierza jednak rezygnować z surowych zasad.
Minister zdrowia Adam Niedzielski wydał nowe rozporządzenie dotyczące szczepień, które dziś zostało opublikowane. Poszerza ono grono osób, które będą kwalifikowały chętnych do przyjęcia szczepionki . Warto zapoznać się z nową listą. Rozporządzenie zaczęło obowiązywać natychmiast po wpisaniu do Dzienniku Ustaw.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Adam Niedzielski przekazał bardzo ważne informacje. Lockdown w Polsce będzie zregionalizowany, co oznacza, iż poszczególne województwa mogą być objęte nieco innymi obostrzeniami w zależności od sytuacji, jaka w nich występuje.Minister Zdrowia powiedział, które z nich mogą spodziewać się zniesienia części obostrzeń jako pierwsze. Przedstawił też listę województw, gdzie sytuacja jest najcięższa.
O ewentualne złagodzenie obostrzeń związanych z nakazem zasłaniania ust i nosa na zewnątrz zapytała ministra zdrowia jedna z użytkowniczek serwisu Twitter. Przedstawiciel rządu stanowczo odpowiedział internautce.
Polska cały czas walczy z epidemią koronawirusa, a rząd nieustannie kontroluję sytuacje zmieniając obowiązujące obostrzenia i przystosowując je do zaistniałej sytuacji tak, aby jak najskuteczniej walczyć z wirusem. Obecny zestaw restrykcji obowiązuje do 25 kwietnia.
Wiceminister był gościem na antenie Radia Plus. Został tam zapytany o koncepcję regionalizacji obostrzeń, która już od kilku dni pojawia się w debacie publicznej.Zakłada ona, że regiony, w których wskaźnik zakażeń jest odpowiednio niski mogłyby liczyć na częściowe zdejmowanie obostrzeń. Okazuje się, że rząd rozważa taki scenariusz, a konkrety mielibyśmy poznać w ciągu kolejnych kilku dni.- W tym tygodniu pewnie państwo się o tym dowiecie. Aczkolwiek ja zawsze podchodzę do tych luzowań bardzo ostrożnie - odpowiedział Waldemar Kraska.Wiceminister zaznaczył, że należy trzeźwo podchodzić do całej sytuacji. Liczba osób przebywających w szpitalach w związku z COVID-19 cały czas jest bardzo wysoka. Pochopne podjęcie decyzji o luzowaniu obostrzeń może przynieść bardzo niepożądane skutki.- Widzimy, że w polskich szpitalach nadal jest ponad 30 tys. pacjentów. To jest bardzo duża liczba chorych. To niestety przekłada się na obciążenie polskiej służby zdrowia. Naprawdę jesteśmy jeszcze w dość trudnej sytuacji - usłyszeli słuchacze Radia Puls.
Adam Niedzielski potwierdził, że trwają prace nad formą luzowania obostrzeń. Najprawdopodobniej proces przybierze charakter regionalny, chociaż ostatecznej decyzji jeszcze nie ma.Jutro Polacy mają otrzymać informację o tym, co zmieni się jeszcze przed majówką. W kolejnych dwóch dniach rządowy zespół zarządzania kryzysowego będzie decydował o formie zdejmowania obostrzeń. Minister powiedział, że wstępnie powinniśmy spoglądać raczej na przełom maja i czerwca, jeśli mówimy o zdejmowaniu obostrzeń.
Minister zdrowia zwołał dzisiaj tj. 21 kwietnia konferencję prasową, podczas której przedstawił plan łagodzenia obostrzeń. W związku z ulegającą poprawie sytuacją pandemiczną rząd postanowił rozpocząć luzowanie ograniczeń sanitarnych, które rozpocznie się już w poniedziałek 26 kwietnia. To oznacza nowe zasady bezpieczeństwa.Z informacji przekazanych przez ministra zdrowia wynika, że łagodzenie obostrzeń będzie wprowadzane regionalnie. Województwa, w których statystyki dotyczące zarażeń dają podstawy do optymizmu, szybciej będą mogły odmrażać gospodarkę. W niektórych regionach jednak konieczne jest przedłużenie obecnie obowiązujących restrykcji.
Maseczki mają powstrzymywać rozprzestrzenianie się koronawirusa, jednak pojawia się coraz więcej głosów, że powinno się anulować nakaz ich noszenia na świeżym powietrzu. Pytanie w tej sprawie podczas dzisiejszej konferencji prasowej otrzymał również minister zdrowia.
Zgodnie z zapowiedziami rządu, w II kwartale 2021 roku mają ruszyć szczepienia przeciwko COVID-19 w zakładach pracy. Największe sieci handlowe funkcjonujące w Polsce - Lidl, Biedronka, Żabka i Auchan, a także inne sklepy, zgłosiły się jako chętni do szczepienia pracowników i zadeklarowały gotowość do współpracy, w tym do otwierania mobilnych punktów szczepień przy marketach.
W 2020 roku w Polsce odnotowano najwięcej zgonów w skali roku od czasów II Wojny Światowej. Liczba 480 tysięcy robi kolosalne i złowieszcze wrażenie. Wiele osób zastanawia się, czy przyczynił się do niej sam koronawirus, czy także inne czynniki. Minister Zdrowia Adam Niedzielski został o to zapytany, podczas jednego z publicznych wystąpień. Jego odpowiedź wydała się wielu osobom zaskakująca. Pojawiły się też głosy oburzenia.
Minister zdrowia podkreślił, że Polacy mają już za sobą apogeum trzeciej fali pandemii koronawirusa. Z uwagi na znaczy spadek zakażeń rząd może zmienić swoje priorytety w zakresie funkcjonowania służby zdrowia. Nowym celem jest „odbudowa stanu zdrowia Polaków”.