Śmierć 54-latki w Nądni. Prokuratura bada przyczyny tragedii w przydomowym basenie
Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności śmierci 54-letniej kobiety, której ciało znaleziono w poniedziałek w przydomowym basenie w miejscowości Nądnia. Jak informują śledczy, do zdarzenia doszło w czasie fali ekstremalnych upałów. Trwają czynności mające ustalić dokładny przebieg tego nieszczęśliwego wypadku.
Służby wykluczają udział osób trzecich
Zgłoszenie o ciele unoszącym się na powierzchni wody wpłynęło do służb ratunkowych w poniedziałek rano. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy wydziału kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu. Charakter zdarzenia jednoznacznie ocenił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prokurator Łukasz Wawrzyniak.
„Wykluczyliśmy udział osób trzecich" – potwierdził prokurator.
Śledczy zabezpieczyli ślady na posesji i ustalili, że kobieta przebywała w wodzie sama. Na tym etapie nic nie wskazuje na przestępstwo, a działania skupiają się na odtworzeniu ostatnich godzin życia zmarłej mieszkanki powiatu nowotomyskiego.
Stan zdrowia i upały przyczyną tragedii
W dniu zdarzenia niemal w całym kraju panowały trudne warunki atmosferyczne, a termometry wskazywały blisko 40 stopni Celsjusza. Z ustaleń portalu „Fakt" wynika, że 54-latka od dłuższego czasu zmagała się z przewlekłymi schorzeniami. Do wody weszła, by schłodzić się w czasie uciążliwego upału.
Właśnie taka gwałtowna zmiana temperatury bywa niebezpieczna. Przy blisko 40 stopniach nagłe zetknięcie rozgrzanego ciała z chłodną wodą stanowi ogromne obciążenie dla układu krążenia. Lekarze i ratownicy regularnie ostrzegają przed wchodzeniem do zimnej wody podczas upałów, bo może to wywołać szok termiczny. W tym przypadku kontakt z wodą prawdopodobnie zaostrzył istniejące już problemy zdrowotne kobiety.
Sekcja zwłok wskaże bezpośredni powód zgonu
Kluczowa dla śledztwa będzie sekcja zwłok, którą zaplanowano na najbliższy czwartek. Aktualny stan postępowania przedstawiła oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu Barbara Sobieszek.
„Okoliczności oraz przyczyna śmierci, w tym to, czy doszło do utonięcia, będą wyjaśniane w toku prowadzonego postępowania" – poinformowała rzeczniczka.
Badania mają precyzyjnie oddzielić naturalne przyczyny medyczne od ewentualnego utonięcia. Prokurator Łukasz Wawrzyniak dodał, że sekcja wykaże, czy pierwotną przyczyną były kwestie zdrowotne. Przed sformułowaniem ostatecznych wniosków śledczy z Prokuratury Rejonowej w Nowym Tomyślu czekają na oficjalną opinię biegłych medyków sądowych.