Rosyjskie Orszeniki nad Ukrainą. Opłakane skutki ataku, "zbrodnia wojenna"
Jedno zimowe uderzenie uruchomiło lawinę wydarzeń politycznych wojskowych i humanitarnych. Skutki tej nocy wykraczają daleko poza granice Ukrainy i stawiają pod znakiem zapytania bezpieczeństwo całego regionu
- Skala nocnego ataku i dramat cywilów
- Nowa broń na nowym kierunku wojny
- Reakcja świata i konsekwencje dla przyszłości konfliktu
Skala nocnego ataku i dramat cywilów
Noc z ósmego na dziewiątego stycznia była jedną z najbardziej niszczycielskich od wielu tygodni. Rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowaną operację powietrzną obejmującą drony rakiety manewrujące i pociski balistyczne. Uderzenia objęły wiele regionów kraju w tym Kijów oraz zachodnią Ukrainę która do tej pory była relatywnie bezpieczna
W stolicy Ukrainy doszło do poważnych zniszczeń infrastruktury energetycznej. Wiele dzielnic zostało pozbawionych prądu i ogrzewania w czasie gdy temperatury spadały daleko poniżej zera. Władze miejskie potwierdziły śmierć kilku osób oraz kilkadziesiąt rannych. Służby ratunkowe pracowały bez przerwy często pod kolejnymi alarmami lotniczymi
Brak ciepła i energii elektrycznej w środku zimy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia zwłaszcza dla osób starszych dzieci i chorych. Szpitale oraz placówki socjalne były zmuszone do korzystania z awaryjnych źródeł zasilania. W wielu miejscach sytuacja humanitarna pogarszała się z godziny na godzinę
Jednocześnie ataki dotknęły regionów położonych blisko granicy z Unią Europejską. Wstrząs jaki odczuli mieszkańcy zachodniej Ukrainy był ogromny ponieważ tamtejsze miasta do tej pory nie były celem najcięższych uderzeń
Nowa broń na nowym kierunku wojny
Najbardziej niepokojącym elementem nocnej ofensywy było użycie strategicznej rakiety balistycznej Oresznik przeciwko rejonowi Lwowa. Był to pierwszy przypadek w czasie tej wojny gdy tego typu broń została skierowana w zachodnią Ukrainę
Oresznik to pocisk o bardzo dużym zasięgu i prędkości hipersonicznej co oznacza że porusza się wielokrotnie szybciej niż dźwięk. Tego typu rakiety są wyjątkowo trudne do przechwycenia nawet przez najbardziej zaawansowane systemy obrony powietrznej
Choć rakieta nie przenosiła głowicy jądrowej jej użycie miało ogromne znaczenie symboliczne i strategiczne. Pokazało że Rosja jest gotowa sięgać po broń z najwyższej półki nawet w rejonach położonych blisko granic Unii Europejskiej
Eksperci zwracają uwagę że był to jasny sygnał polityczny i militarny skierowany nie tylko do Kijowa ale również do zachodnich sojuszników Ukrainy. Celem mogło być zarówno zastraszenie jak i sprawdzenie reakcji obrony powietrznej oraz świata zachodniego
Dla Lwowa który do tej pory doświadczał głównie ataków dronów i pocisków manewrujących było to uderzenie zupełnie nowej kategorii
Reakcja świata i konsekwencje dla przyszłości konfliktu
Ukraińskie służby bezpieczeństwa natychmiast uznały ataki na infrastrukturę energetyczną za zbrodnię wojenną. Prawo międzynarodowe jasno zabrania niszczenia obiektów niezbędnych do przetrwania ludności cywilnej zwłaszcza w warunkach ekstremalnej zimy
Władze Lwowa podkreśliły że rakieta spadła w bezpośrednim sąsiedztwie granicy Unii Europejskiej co czyni to zdarzenie problemem nie tylko Ukrainy ale całej Europy. Użycie broni strategicznej tak blisko terytorium NATO zostało odebrane jako poważne ostrzeżenie
Na arenie międzynarodowej rośnie presja na zwiększenie pomocy wojskowej dla Ukrainy zwłaszcza w zakresie nowoczesnych systemów obrony przeciwrakietowej. Bez nich kraj pozostaje bezbronny wobec najnowocześniejszych rosyjskich pocisków
W dłuższej perspektywie ten atak może oznaczać początek nowego etapu wojny bardziej brutalnego i trudniejszego do przewidzenia. Rosja pokazuje że jest gotowa eskalować konflikt mimo międzynarodowych konsekwencji
Dla Ukrainy oznacza to konieczność walki nie tylko z agresorem ale także z kryzysem humanitarnym w środku zimy. Dla Europy jest to sygnał że wojna coraz bardziej zbliża się do jej granic i nie może być traktowana jako odległy problem.
