Eksplozja w kraju NATO. Jest pilna reakcja Donalda Tuska. Padły niepokojące słowa
W pobliżu jednego z kluczowych czarnomorskich portów doszło do nagłej eksplozji wojskowego bezzałogowca, o czym informują źródła rządowe i media. Incydent ma bezpośredni związek z trwającą za wschodnią granicą wojną. Premier Donald Tusk w swoim oświadczeniu ostrzegł przed pogłębiającym się kryzysem i możliwą eskalacją.
Wybuch w pobliżu portu w Konstancy
Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Rumunii, w piątek w pobliżu portu w Konstancy nad Morzem Czarnym eksplodował dron morski nieznanego pochodzenia. Resort przekazał, że do wybuchu doszło na skutek samozniszczenia bezzałogowca, który odpowiada typowi urządzeń używanych w wojnie na Ukrainie.
W reakcji na eksplozję natychmiast uruchomiono najwyższy poziom procedur ratunkowych. Służby odgrodziły rejon zdarzenia, nad którym uniósł się słup dymu, co potwierdzają nagrania w mediach społecznościowych. Według wstępnych ustaleń nikt nie został poszkodowany.
Kolejne drony i działania prokuratury
Sprawą od razu zajęła się miejscowa prokuratura, a o incydencie poinformowano premiera i prezydenta Rumunii. Jak podał portal Digi24, w trakcie poszukiwań podjętych po eksplozji odnaleziono jeszcze cztery morskie bezzałogowce. W rejon zdarzenia skierowano dwa śmigłowce, by sprawdzić, czy w okolicy nie znajdują się inne drony.
Podobny incydent miał miejsce zaledwie tydzień wcześniej, gdy rosyjski dron naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną. Maszyna spadła wówczas na dach budynku mieszkalnego w miejscowości Gałacz, powodując pożar i raniąc dwie osoby.
Tusk: sytuacja idzie w stronę eskalacji
Podczas szczytu UE-Bałkany Zachodnie w Czarnogórze premiera Donalda Tuska zapytano o tę sytuację. Szef rządu zaznaczył, że dla Polski nie jest ona zaskoczeniem.
„Jesteśmy przygotowani. Ostrzegałem naszych europejskich partnerów już wiele tygodni temu, że można spodziewać się różnych zdarzeń [...], czasami intencjonalnych, czasami nie" – mówił.
Premier dodał, że „generalnie sytuacja idzie w stronę eskalacji i większych napięć". Podsumowując stanowisko kraju, podkreślił stanowczo:
„Musimy być na to przygotowani i Polska stara się być na to przygotowana".

MSZ uspokaja: Polacy nie są zagrożeni
Głos w sprawie zabrał także rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wiewiór w programie Polsat News. Odnosząc się do zagrożenia, stwierdził:
„Musimy mieć świadomość, że takie zdarzenia będą miały miejsce. Za naszą granicą trwa wojna".
Dodał, że w Polsce już tego doświadczyliśmy i podobne wydarzenia „będą dotykać krajów ościennych".
Rzecznik uspokoił jednak obywateli i wskazał jasne wytyczne.
„Należy słuchać lokalnych służb. To jest najważniejsze. Nie ma żadnych informacji, aby Polacy byli zagrożeni" – zapewnił.