Tak kibice potraktowali piłkarzy po klęsce z Ukrainą. Takich scen już dawno nie było
Reprezentacja Polski zaliczyła bolesną wpadkę w meczu towarzyskim z Ukrainą. Biało-Czerwoni przegrali we Wrocławiu 0:2, prezentując się znacznie poniżej oczekiwań. Po końcowym gwizdku z trybun popłynęły gwizdy, a eksperci i kibice nie szczędzili krytycznych słów pod adresem drużyny prowadzonej przez Jana Urbana.
Emocje jeszcze przed meczem
Spotkanie we Wrocławiu od początku budziło duże zainteresowanie kibiców i miało wymiar wykraczający poza sportową rywalizację. W związku z trwającą wojną reprezentacja Ukrainy regularnie rozgrywa mecze poza granicami kraju, a Polska wielokrotnie wspierała organizację takich wydarzeń. Dodatkowe emocje wzbudzała napięta w ostatnich dniach atmosfera wokół relacji polsko-ukraińskich.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem uwagę zwróciła atmosfera na stadionie. Podczas ceremonii odegrania hymnów z części trybun dało się usłyszeć gwizdy, co szybko stało się jednym z najgłośniej komentowanych tematów w mediach społecznościowych.
Rozczarowanie we Wrocławiu. Polska - Ukraina 0:2
Emocje nie skończyły się jednak na wydarzeniach poprzedzających pierwszy gwizdek, tylko przeniosły się na murawę. To co jednak działo się na boisku dostarczyło kibicom powodów do rozczarowania. Dla Jana Urbana spotkanie z Ukrainą miało być okazją do przetestowania nowych zawodników i odbudowania nastrojów po nieudanych barażach o mistrzostwa świata. Choć kilku mniej doświadczonych piłkarzy otrzymało swoją szansę, efekt sportowy okazał się daleki od oczekiwań.
Biało-Czerwoni stworzyli sobie kilka okazji, a najlepszą w pierwszej połowie zmarnował Oskar Pietuszewski, nie wykorzystując sytuacji sam na sam z bramkarzem. W ogólnym rozrachunku Polacy zaprezentowali się jednak słabo i przegrali 0:2. Szczególnie rozczarowująca była druga połowa, po której trudno wskazać jakiekolwiek pozytywy. Nic więc dziwnego, że po końcowym gwizdku dominowały krytyczne oceny i obawy o formę reprezentacji.
Niezadowolenie kibiców. Fala komentarzy w sieci
Rozczarowanie kibiców było zresztą widoczne jeszcze przed końcowym gwizdkiem. Część fanów zaczęła opuszczać trybuny stadionu we Wrocławiu już w końcówce spotkania, a po jego zakończeniu z trybun popłynęły głośne gwizdy, wyraźnie słyszalne także podczas telewizyjnej transmisji.
Niewiele lepsze nastroje panowały w mediach społecznościowych, gdzie dominowały krytyczne komentarze pod adresem reprezentacji. Wielu kibiców zwracało uwagę przede wszystkim na brak pomysłu na grę i słabą jakość piłkarską drużyny Jana Urbana.
- Rany, ani dobrego słowa na temat meczu z Ukrainą. Może początek spotkania, a potem wszystko źle, przeciętnie, bez płynności, pomysłu, czasem nawet piłkarskiej techniki. Tylko tyle, że kilku chłopaków zadebiutowało - czytamy w jednym z wpisów na platformie x.com.
- Nie miałem zbyt dużych oczekiwań, a i tak ich nie sprostali. Myślami na wakacjach. Wstyd - napisał inny internauta.
- Ech... Wiadomo, że mecz towarzyski i szansę dostało wielu debiutantów, ale to chyba nasz najgorszy mecz za kadencji trenera Urbana. Oglądając to spotkanie, pomyślałem sobie, że może i dobrze, że nie jedziemy na mundial, bo przy takiej grze ciężko byłoby cokolwiek ugrać - ocenił kibic reprezentacji Polski.