Zwrot ws. afery w ochronie zdrowia. Dawid Kacprzyk rezygnuje z mandatu radnego
Dawid Kacprzyk, lekarz związany do niedawna z warszawskim Szpitalem Południowym i radny dzielnicy Ursus, zrezygnował z mandatu samorządowca. To kolejny krok po głośnych publikacjach dotyczących zarówno jego zarobków, jak i funkcjonowania kierowanego przez niego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Wcześniej Kacprzyk odszedł z Koalicji Obywatelskiej, a szpital rozwiązał z nim umowę.
Milionowe zarobki i zarzuty wokół pracy SOR-u. Kim jest Dawid Kacprzyk?
Nazwisko Dawida Kacprzyka w ostatnich dniach stało się jednym z najczęściej pojawiających się w debacie dotyczącej funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia. 29-letni lekarz był związany z Warszawskim Szpitalem Południowym, gdzie pełnił funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jednocześnie był także radnym warszawskiej dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej.
Szerokim echem odbiły się informacje dotyczące jego wynagrodzenia. Media ujawniły, że lekarz będący jeszcze w trakcie specjalizacji miał zarobić w 2025 roku około 1,6 mln zł. Według publikowanych danych tak wysokie wynagrodzenie miało wynikać z bardzo dużej liczby przepracowanych godzin. Doniesienia wywołały dyskusję o systemie rozliczania pracy lekarzy oraz o zarządzaniu publicznymi placówkami ochrony zdrowia. Dodatkowe kontrowersje wzbudziły informacje, że w czasie, gdy według grafików miał pełnić dyżury, pojawiał się w mediach lub wykonywał obowiązki związane z działalnością polityczną.
Kolejna fala zainteresowania pojawiła się po publikacji portalu Zero.pl dotyczącej funkcjonowania SOR-u w Szpitalu Południowym. Według przedstawionych informacji oddział miał zapewniać szybszą ścieżkę obsługi osobom związanym z Koalicją Obywatelską oraz członkom ich rodzin. Portal opisywał przypadki błyskawicznego wykonywania badań diagnostycznych oraz korzystania przez wybranych pacjentów z wydzielonego pomieszczenia zamiast ogólnodostępnej poczekalni. Zarzuty te stały się przedmiotem politycznej dyskusji i zapowiedzi kontroli ze strony władz państwowych.
Dawid Kacprzyk zrezygnował z mandatu radnego. Ruszyła formalna procedura
W czwartek 18 czerwca Urząd Dzielnicy Ursus poinformował o złożeniu przez Dawida Kacprzyka rezygnacji z mandatu radnego. Oświadczenie w tej sprawie opublikował przewodniczący Rady Dzielnicy Ursus Dariusz Pastor.
Informuję, że w dniu 18 czerwca 2026 r., radny Rady Dzielnicy Ursus Miasta Stołecznego Warszawy Dawid Kacprzyk, złożył pisemne oświadczenie o zrzeczeniu się mandatu radnego. Złożenie rezygnacji jest równoznaczne z rozpoczęciem procedury stwierdzenia wygaśnięcia mandatu, zgodnie z art. 383 § 1 pkt 4 i § 2a Kodeksu wyborczego – czytamy w komunikacie.
Decyzja kończy jego aktywność w lokalnym samorządzie. Dawid Kacprzyk zasiadał w Radzie Dzielnicy Ursus jako przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej i należał do grona młodszych samorządowców związanych z warszawskimi strukturami ugrupowania. Rezygnacja oznacza definitywne zakończenie jego pracy w tym organie.
Najpierw szpital, potem partia. Kolejne konsekwencje dla lekarza
Rezygnacja z mandatu radnego nie była pierwszą decyzją dotyczącą Dawida Kacprzyka po wybuchu medialnej burzy. Wcześniej Warszawski Szpital Południowy zakończył współpracę z lekarzem, który do środy pełnił funkcję koordynatora SOR-u.
Kilka dni wcześniej Kacprzyk odszedł również z Koalicji Obywatelskiej. Informację przekazał 15 czerwca szef struktur KO w Warszawie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej – napisał polityk.
Tym samym lekarz przestał być członkiem partii jeszcze przed rezygnacją z mandatu samorządowego.
W efekcie w ciągu kilku dni Kacprzyk stracił stanowisko w szpitalu, zakończył działalność w strukturach Koalicji Obywatelskiej i zrezygnował z funkcji radnego dzielnicy Ursus. Wszystkie te decyzje zapadły po serii publikacji medialnych, które wywołały ogólnopolską dyskusję o funkcjonowaniu Szpitala Południowego oraz zasadach zarządzania publiczną ochroną zdrowia.