Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Rząd weźmie pod lupę zarobki lekarzy. Samorząd lekarski ostrzega przed skutkami nowej ustawy
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 18.06.2026 13:00

Rząd weźmie pod lupę zarobki lekarzy. Samorząd lekarski ostrzega przed skutkami nowej ustawy

Rząd weźmie pod lupę zarobki lekarzy. Samorząd lekarski ostrzega przed skutkami nowej ustawy
Fot. Anita Walczewska / East News, MAYA LAB / Shutterstock

Rząd przyjął przepisy, które pozwolą dokładnie analizować zarobki pracowników ochrony zdrowia. Jak informują Kancelaria Premiera i Naczelna Izba Lekarska, projekt wywołał dyskusję o przyszłości mniejszych placówek medycznych. Zamiary władz budzą obawy środowiska o funkcjonowanie całego systemu.
 

Projekt rządu i centralny rejestr zarobków

We wtorek rząd przyjął projekt ustawy, który pozwoli ministrowi zdrowia, NFZ oraz AOTMiT zbierać dane o pensjach medyków. System powiąże informacje o dochodach z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. Władze przekonują, że umożliwi to lepsze planowanie finansowania ochrony zdrowia oraz ocenę, jak koszty wynagrodzeń wpływają na ceny świadczeń.

Bezpośrednim impulsem do prac były doniesienia o młodym lekarzu w trakcie specjalizacji, który w 2025 roku zarobił około 1,6 miliona złotych. Do tej sprawy odniósł się rzecznik NIL Jakub Kosikowski

„Żaden lekarz prosto po stażu w normalnych warunkach nie mógłby liczyć na umowę na specjalizację na warunkach 10 razy lepszych niż to, co oferuje Ministerstwo Zdrowia". 

Dzięki nowym przepisom rząd chce między innymi kontrolować dochody osób pracujących w kilku placówkach jednocześnie.

Sprzeciw i argumenty Naczelnej Izby Lekarskiej

Naczelna Izba Lekarska zgłasza sprzeciw wobec rządowych planów, podkreślając, że państwo dysponuje już danymi o wynagrodzeniach

„Kiedy AOTMiT ustala, ile NFZ zapłaci za leczenie pacjenta, wizytę u urologa czy leczenie raka, bierze pod uwagę wynagrodzenie personelu. Oznacza to, że fundusz już teraz posiada dostęp do informacji dotyczących zarobków lekarzy" – zaznacza rzecznik NIL Jakub Kosikowski.

Samorząd lekarski obawia się przy tym odwrócenia uwagi od systemowych problemów. 

„Istnieje ryzyko, że zamiast merytorycznej dyskusji o systemie zdrowia nasze pomysły będą zbywane argumentami o wysokich zarobkach lekarzy i pojedynczych, skrajnych przypadkach finansowych" – dodaje Kosikowski. 

Izba zapowiada rozmowy w tej sprawie z premierem Donaldem Tuskiem.

Rząd weźmie pod lupę zarobki lekarzy. Samorząd lekarski ostrzega przed skutkami nowej ustawy
Rzecznik NIL Jakub Kosikowski | Paweł Wodzyński / East News

Ryzyko upadku szpitali powiatowych

Samorząd lekarski najmocniej ostrzega przed wprowadzaniem odgórnych limitów wynagrodzeń, wskazując na zagrożenie dla mniejszych ośrodków. 

„Szpitale powiatowe, które opierają się na lekarzach dojeżdżających z dużych ośrodków, stracą swój główny atut, czyli wyższe zarobki niż w metropoliach. Nie będą w stanie przyciągnąć kadry, co doprowadzi do centralizacji opieki zdrowotnej. Jednym słowem, stracą specjalistów. Chyba że celem jest ich osłabienie, by wymusić konsolidację, która sama w sobie jest potrzebna, ale nie powinna odbywać się kosztem pacjentów" – wyjaśnia Kosikowski.

Zdaniem izby odgórne regulacje płacowe sprawią, że chorzy z mniejszych miejscowości napotkają poważne trudności w dostępie do pomocy medycznej.
 

Błędna wycena procedur głównym problemem

Naczelna Izba Lekarska wskazuje wyceny procedur medycznych jako główne źródło nierówności finansowych. Według izby zadłużenie polskich placówek nie wynika z nieudolności zarządzających, ale z tego, że opłacalne są tylko wybrane zabiegi. 

„Z naszej perspektywy kluczowa jest rewizja wycen procedur medycznych. Musimy skończyć z podziałem na pacjentów, których leczenie się opłaca, i tych, na których szpital traci. Rekordowe zarobki lekarzy wynikają często z tego, że szpitale generują wysokie zyski na konkretnych, dobrze wycenionych procedurach" – argumentuje rzecznik NIL.

W praktyce szpitale oferują najwyższe stawki tam, gdzie fundusz płaci najwięcej. W efekcie ważne oddziały, takie jak interna czy pediatria, pozostają chronicznie niedofinansowane.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji