Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Zbigniew Ziobro komentuje aferę w Szpitalu Południowym. Wspomniał o swojej chorobie
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 18.06.2026 18:49

Zbigniew Ziobro komentuje aferę w Szpitalu Południowym. Wspomniał o swojej chorobie

Zbigniew Ziobro komentuje aferę w Szpitalu Południowym. Wspomniał o swojej chorobie
Zbigniew Ziobro, fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Trwa polityczna burza po doniesieniach o specjalnej ścieżce dla polityków KO w Warszawskim Szpitalu Południowym. Do sprawy odniósł się Zbigniew Ziobro. Poseł PiS nawiązał do własnej choroby nowotworowej.

Doniesienia o Warszawskim Szpitalu Południowym. Polityczna burza po publikacji

Sprawa Warszawskiego Szpitala Południowego wywołała mocne reakcje po publikacji portalu Zero.pl. Według ustaleń medium w publicznej placówce miała działać nieformalna ścieżka szybkiego przyjmowania wybranych osób. Chodziło o polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin, którzy – jak wynika z opisywanych informacji – mieli korzystać z preferencyjnego dostępu do badań i konsultacji.

Zbigniew Ziobro komentuje aferę w Szpitalu Południowym. Wspomniał o swojej chorobie
Zbigniew Ziobro, fot. Piotr Molecki/East News

Doniesienia są szczególnie głośne, bo dotyczą publicznego szpitala, czyli miejsca, w którym pacjenci zwykle mierzą się z długim oczekiwaniem na diagnostykę, wizyty i leczenie. Właśnie ten kontrast stał się jednym z głównych elementów politycznych komentarzy. W debacie szybko pojawiły się pytania o równe traktowanie pacjentów, kolejki do specjalistów oraz zasady funkcjonowania placówek finansowanych ze środków publicznych.

Do ujawnionych informacji odniósł się Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości i poseł PiS opublikował w czwartek 18 czerwca wpis, w którym nie tylko skomentował sprawę, ale też przywołał własne doświadczenia związane z chorobą. Polityk wykorzystał ten kontekst, by mocno zaakcentować sytuację pacjentów onkologicznych i problem dostępu do pilnych badań.

Zbigniew Ziobro reaguje na sprawę szpitala. Padły mocne oskarżenia

W swoim wpisie Zbigniew Ziobro uderzył w polityków Koalicji Obywatelskiej. Ocenił, że sprawa opisywana przez media pokazuje szczególnie dotkliwy mechanizm: z jednej strony zwykli pacjenci mają czekać w długich kolejkach, a z drugiej — osoby związane z partią rządzącą miały korzystać z osobnych zasad.

Polityk nawiązał przy tym do chorób nowotworowych i własnych doświadczeń. 

– Setkom tysięcy ludzi odebrali dostęp do pilnych badań, skazując ich na cierpienie w gigantycznych kolejkach. Chorym na raka – wiem dobrze, co znaczy ta choroba – wydłużyli kolejki o kolejne miesiące i odmawiają dostępu do innowacyjnych leków. Dla wielu pacjentów to po prostu wyrok śmierci – napisał Zbigniew Ziobro we wpisie.

Zbigniew Ziobro komentuje aferę w Szpitalu Południowym. Wspomniał o swojej chorobie
Zbigniew Ziobro, fot. Wojciech Olkusnik/East News

W dalszej części komentarza poseł PiS odniósł się już bezpośrednio do doniesień o specjalnym pomieszczeniu i natychmiastowym dostępie do lekarzy. 

– A dla swoich działaczy i ich rodzin urządzili w publicznym szpitalu VIP room dla peowców. Z pokojem wypoczynkowym, z którego – jak wynika z ujawnionych informacji – mieli korzystać także partyjni koledzy po nocnych alkoholowych libacjach. Oczywiście z darmowym i natychmiastowym dostępem do lekarzy. Tymczasem osobie nadzorującej tę patologię wypłacono ponad półtora miliona złotych na podstawie fikcyjnych grafików dyżurów – dodał Zbigniew Ziobro we wpisie.

Słowa polityka wpisują się w szerszą reakcję opozycji na publikację Zero.pl. Sprawa została przedstawiona jako przykład nierówności w dostępie do publicznej ochrony zdrowia. Ziobro szczególnie mocno podkreślił wątek pacjentów ciężko chorych, dla których czas oczekiwania na badania i leczenie może mieć kluczowe znaczenie.

Choroba Zbigniewa Ziobry. Poseł PiS wcześniej opisał walkę z nowotworem

Nawiązanie do choroby w najnowszym wpisie Zbigniewa Ziobry nie było przypadkowe. Polityk sam przeszedł leczenie onkologiczne i wcześniej publicznie opisywał moment, w którym dowiedział się o diagnozie. Jak przekazał, informację o nowotworze przełyku otrzymał 13 listopada 2023 roku.

W marcu 2024 roku Ziobro opisał, że wynik badań odebrał w szpitalu MSWiA w Warszawie, tuż przed udaniem się do Sejmu. 

– Po drodze do Sejmu podjechałem do szpitala MSWiA w Warszawie. Odebrałem wynik badań histopatologicznych. Otworzyłem kopertę i czytam: nowotwór złośliwy przełyku. Rak! Tuż przed wejściem na salę plenarną wpisałem w wyszukiwarce Google hasło: «nowotwór złośliwy przełyku rokowania» i zobaczyłem wyrok: umiera 90-95 proc. chorych – napisał Zbigniew Ziobro w marcu 2024 roku.

Zbigniew Ziobro komentuje aferę w Szpitalu Południowym. Wspomniał o swojej chorobie
Zbigniew Ziobro, fot. Anita Walczewska/East News

Polityk relacjonował też późniejsze leczenie. Wskazywał, że przeszedł radio- i chemioterapię, immunoterapię oraz poważną operację. Zabieg, jak opisywał, objął kilka obszarów ciała i wiązał się z dużym bólem oraz długą rekonwalescencją.

– Po wyczerpującej radio- i chemioterapii oraz immunoterapii, przeszedłem ciężką operację, która objęła klatkę piersiową, jamę brzuszną i mięśniową oraz szyję. Do klatki piersiowej wprowadzone zostały dreny, usuwające pozostałości krwi po operacji. Mimo silnych środków przeciwbólowych, w tym aplikowanych bezpośrednio do kręgosłupa, ból wciąż stanowił dla mnie wyzwanie. Wciąż mam też pewne trudności z mówieniem i oddychaniem. Ale żyję. To jest najważniejsze! Lekarze ocenili operację jako trudną, ale udaną – przekazał Zbigniew Ziobro w marcu 2024 roku.

W tym samym wpisie polityk dodał, że mimo dramatycznych statystyk nie można rezygnować z walki o życie. “Statystyki statystykami, a walczyć trzeba do końca” – podkreślił Zbigniew Ziobro w marcu 2024 roku. Właśnie przez ten osobisty kontekst jego najnowsza reakcja na doniesienia o Warszawskim Szpitalu Południowym została oparta przede wszystkim na wątku pacjentów onkologicznych i dostępności leczenia.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji