Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Decyzja Trzaskowskiego ws. zarządu Szpitala Południowego. "Wyciągamy konsekwencje"
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 18.06.2026 16:54

Decyzja Trzaskowskiego ws. zarządu Szpitala Południowego. "Wyciągamy konsekwencje"

Decyzja Trzaskowskiego ws. zarządu Szpitala Południowego. "Wyciągamy konsekwencje"
Rafał Trzaskowski, fot. East News

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował o odwołaniu całego zarządu Warszawskiego Szpitala Południowego. Decyzja ma związek z doniesieniami dotyczącymi funkcjonowania stołecznej placówki. W tle są informacje o bardzo wysokich zarobkach lekarza związanego z KO oraz o przyjmowaniu polityków bez kolejki.

Warszawski Szpital Południowy pod presją po medialnych doniesieniach

Sprawa Warszawskiego Szpitala Południowego wywołała duże poruszenie po publikacji portalu Zero.pl. Z przekazanych informacji wynikało, że w jednej z najważniejszych stołecznych placówek mogło dochodzić do sytuacji, które budziły poważne pytania o zasady równego dostępu pacjentów do świadczeń medycznych. Szczególne emocje wzbudziły doniesienia dotyczące traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich bliskich.

Decyzja Trzaskowskiego ws. zarządu Szpitala Południowego. "Wyciągamy konsekwencje"
Rafał Trzaskowski, fot. KAPiF

Według ustaleń portalu Zero.pl osoby związane z KO miały korzystać w Szpitalu Południowym z uprzywilejowanej ścieżki. Chodziło o możliwość szybkiego dostępu do badań, bez oczekiwania w kolejce, w której na co dzień muszą stać zwykli pacjenci. Takie informacje szczególnie mocno uderzyły w opinię publiczną, bo dotyczyły placówki finansowanej ze środków publicznych i działającej w systemie ochrony zdrowia, w którym czas oczekiwania na diagnostykę jest jednym z najbardziej wrażliwych tematów.

Kontrowersje narastały również dlatego, że sprawa dotyczyła Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. To miejsce, które z założenia powinno działać według medycznych priorytetów, a nie według politycznych znajomości czy pozycji społecznej pacjenta. Właśnie dlatego doniesienia o możliwym specjalnym traktowaniu polityków szybko stały się jednym z najgłośniejszych tematów wokół stołecznej służby zdrowia.

Rafał Trzaskowski odwołał zarząd Szpitala Południowego

Po ujawnieniu sprawy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował o zdecydowanej decyzji personalnej. Z jego słów wynika, że zmiany objęły cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego. To oznacza, że konsekwencje medialnych doniesień dotknęły kierownictwo placówki na najwyższym poziomie.

– Na mój wniosek cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego właśnie został odwołany – przekazał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Prezydent stolicy przekazał również, kto ma stanąć na czele lecznicy po tych zmianach. Sama decyzja o odwołaniu zarządu pokazuje, że ratusz potraktował sprawę jako wymagającą natychmiastowej reakcji. Wizerunkowo była to jedna z najtrudniejszych sytuacji dla miasta, bo dotyczyła nie tylko funkcjonowania konkretnej placówki, ale też zaufania mieszkańców do publicznego systemu ochrony zdrowia.

Sprawa jest szczególnie drażliwa, ponieważ w tle pojawiły się zarzuty dotyczące możliwego nierównego traktowania pacjentów. Dla wielu osób najważniejsze pytanie brzmi teraz, czy w Szpitalu Południowym rzeczywiście istniał mechanizm pozwalający politykom na szybsze badania i obsługę poza zwykłą ścieżką. Odwołanie zarządu nie kończy więc sprawy, ale jest pierwszą poważną decyzją po ujawnieniu informacji przez media.

Dawid Kacprzyk, zarobki i politycy KO bez kolejki

Największe kontrowersje w tej sprawie dotyczą Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR-u w Szpitalu Południowym oraz radnego Koalicji Obywatelskiej w warszawskiej dzielnicy Ursus. Według doniesień portalu Zero.pl Kacprzyk miał w ubiegłym roku, będąc w trakcie specjalizacji, zarobić 1,6 mln zł. Ta kwota natychmiast wywołała falę komentarzy, ponieważ mowa o publicznej placówce i lekarzu pełniącym jednocześnie funkcję samorządową z ramienia partii rządzącej w Warszawie.

Na tym jednak kontrowersje się nie kończą. Z informacji podanych przez portal Zero.pl wynika, że właśnie na oddziale prowadzonym przez Kacprzyka politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być obsługiwani poza standardową kolejką. Kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal natychmiast po rejestracji. W praktyce oznaczałoby to, że osoby związane z konkretnym środowiskiem politycznym mogły korzystać z dostępu do świadczeń w sposób niedostępny dla zwykłych pacjentów.

To właśnie ten wątek najmocniej oburzył opinię publiczną. W polskiej ochronie zdrowia kolejki do badań i specjalistów są jednym z najczęściej podnoszonych problemów. Dlatego informacja, że politycy mogli być przyjmowani szybciej niż pozostali pacjenci, stała się tak zapalna. Sprawa dotyczy nie tylko jednego szpitala, ale też szerszego pytania o standardy obowiązujące osoby publiczne i instytucje finansowane z pieniędzy podatników.

Decyzja Rafała Trzaskowskiego o odwołaniu całego zarządu Szpitala Południowego jest więc próbą przecięcia kryzysu, który w krótkim czasie stał się poważnym problemem politycznym i społecznym. Teraz kluczowe będzie wyjaśnienie, jak faktycznie działały procedury w placówce, kto podejmował decyzje dotyczące przyjmowania pacjentów i czy osoby związane z Koalicją Obywatelską rzeczywiście mogły liczyć na szczególne traktowanie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji