Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Finanse > Niespodziewana deklaracja Trumpa wywołała lawinę. Ceny tego surowca nagle spadły
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 10.03.2026 08:47

Niespodziewana deklaracja Trumpa wywołała lawinę. Ceny tego surowca nagle spadły

Niespodziewana deklaracja Trumpa wywołała lawinę. Ceny tego surowca nagle spadły
Fot. IMAGO/Kyle Mazza/Imago Stock and People/East News

Poniedziałkowe wystąpienie Donalda Trumpa wywołało nagły zwrot na rynkach finansowych, przynosząc nadzieję na deeskalację napięcia na Bliskim Wschodzie. Jak informuje „Bloomberg” oraz media społecznościowe, deklaracje prezydenta o bliskim finale działań wojennych natychmiast wpłynęły na wycenę surowców. Inwestorzy z uwagą śledzą teraz kolejne kroki Waszyngtonu.

  • Prezydent USA sugeruje rychły finał działań
  • Odwrót od rekordowych cen ropy naftowej
  • Ożywienie na giełdach i osłabienie dolara
  • G7 w gotowości do stabilizacji podaży

Prezydent USA sugeruje rychły finał działań

Podczas poniedziałkowej konferencji na Florydzie Donald Trump ocenił, że konflikt z Iranem jest „w zasadzie zakończony”. Prezydent określił operację mianem „krótkotrwałej wycieczki”, która była konieczna do wyeliminowania zagrożeń. 

„Myślę, że zobaczycie, że będzie to krótkotrwała wycieczka” – stwierdził polityk, uspokajając nastroje inwestorów. 

Jednocześnie Trump wystosował ostre ostrzeżenie na platformach społecznościowych dotyczące blokady Cieśniny Ormuz. Zadeklarował, że jeśli Iran zatrzyma przepływ surowca, USA uderzą w ten kraj „dwudziestokrotnie mocniej niż do tej pory”.

Choć prezydent nie wierzy w zakończenie walk jeszcze w tym tygodniu, jego narracja o deeskalacji stała się kluczowym sygnałem dla globalnych parkietów, które we wtorek rano zanotowały wyraźne odbicie.

Odwrót od rekordowych cen ropy naftowej

Zapowiedzi prezydenta doprowadziły do natychmiastowej korekty na rynku ropy, która w poniedziałek osiągnęła cenę 120 dolarów za baryłkę. Europejska ropa Brent spadła o 4,1 proc. do poziomu 94,92 dolara, a amerykańska WTI kosztuje obecnie około 89 dolarów. Alberto Bellorin z InterCapital Energy zauważył, że spadek cen pozwolił handlowcom na „moment wytchnienia”, choć rynki energii pozostają w stanie „totalnego przeciągania liny”

Mimo obecnej obniżki, Park Kee Hyun z S. Rajaratnam School zaznacza, że ceny są wciąż o 20% wyższe niż przed atakami USA i Izraela. Ekspert podkreśla, że notowania pozostaną zmienne, ponieważ firmy doliczają premię za ryzyko, oczekując na konkretne zmiany w strefie konfliktu i potwierdzenie deklaracji politycznych.

Ożywienie na giełdach i osłabienie dolara

Optymizm płynący z Waszyngtonu przełożył się na wzrosty na giełdach azjatyckich. Jak podaje „Bloomberg”, japoński indeks Nikkei 225 zyskał 2,7 proc., a południowokoreański Kospi wzrósł o 5,5%. Inwestorzy liczą, że szybka deeskalacja powstrzyma wzrost inflacji i stóp procentowych. 

Na rynku walutowym dolar amerykański osłabł wobec wszystkich walut z grupy G10. We wtorek rano kurs USD/PLN wynosił 3,66 zł, natomiast euro wyceniano na 4,25 zł. Frank szwajcarski kosztował 4,70 zł, a funt szterling 4,91 zł. Analitycy wskazują, że choć indeks MSCI Asia Pacific odrobił część strat, rynki pozostają niezwykle czułe na doniesienia z Bliskiego Wschodu, co widać po dużej zmienności kontraktów terminowych w USA i Europie.

G7 w gotowości do stabilizacji podaży

Mimo uspokajających słów Trumpa, eksperci ostrzegają przed nadmiernym optymizmem. Eric Van Nostrand z Lazard Asset Management stwierdził w Bloomberg TV, że na rynkach panuje obecnie „wiele fałszywego zaufania”, a ewentualna blokada Cieśniny Ormuz „wpłynie na globalną gospodarkę w bardzo znaczący sposób”

W odpowiedzi na kryzys państwa G7 oraz IEA zadeklarowały gotowość do stabilizacji podaży energii. Brytyjska kanclerz Rachel Reeves wezwała do deeskalacji, deklarując: 

„Jestem gotowa wesprzeć skoordynowane uwolnienie rezerw ropy IEA”. 

Choć podczas poniedziałkowego spotkania nie podjęto wiążącej decyzji o uruchomieniu zapasów, liderzy zapowiedzieli podjęcie „niezbędnych kroków”, jeśli bezpieczeństwo żeglugi w regionie, przez który przepływa jedna piąta światowej ropy, zostanie trwale zagrożone.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji