Nawrocki wetuje program SAFE. Nagle padło zaskakujące porównanie
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję w sprawie europejskiego funduszu SAFE, który ma pomóc państwom UE finansować inwestycje w obronność. W swoim orędziu przedstawił jednak poważne zastrzeżenia wobec tego mechanizmu i zapowiedział alternatywne rozwiązanie. Słowa głowy państwa natychmiast wywołały polityczną burzę – rząd nie kryje oburzenia, a eksperci wskazują, że spór może mieć duże znaczenie dla przyszłych wydatków na bezpieczeństwo Polski. Co więcej w swoim orędzi Karol Nawrocki użył słów, które z pewnością przykuły uwagę wielu Polaków.
- Prezydent ogłasza decyzję w sprawie SAFE. Spór na szczytach władzy się zaostrza
- Ostre reakcje rządu. "To weto wobec polskiego bezpieczeństwa”
- "Wszystko miało być bezpieczne”. Zaskakujące słowa Nawrockiego
Prezydent ogłasza decyzję w sprawie SAFE. Spór na szczytach władzy się zaostrza
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartek, że zdecydował się zawetować ustawę dotyczącą uczestnictwa Polski w europejskim programie SAFE. Chodzi o mechanizm finansowania inwestycji obronnych w Unii Europejskiej, który ma umożliwić państwom członkowskim zaciąganie preferencyjnych pożyczek na modernizację armii. Według założeń programu Polska mogłaby skorzystać z ogromnych środków – nawet około 43–44 mld euro z puli 150 mld euro przewidzianych dla całej UE.
W swoim orędziu prezydent podkreślał, że decyzje dotyczące bezpieczeństwa państwa powinny być podejmowane z myślą o długofalowym interesie kraju. Jak zaznaczył, w sytuacji napięć międzynarodowych kluczowe jest, aby Polska zachowała możliwie największą kontrolę nad finansowaniem własnej obronności.
Nawrocki zapowiedział jednocześnie alternatywny pomysł – tzw. „polski SAFE 0 proc.”. W jego założeniu część środków na zbrojenia mogłaby pochodzić z krajowych zasobów finansowych, w tym z zysków Narodowego Banku Polskiego. Prezydent wskazywał, że NBP w ostatnich latach wypracował znaczące środki dzięki m.in. zwiększaniu rezerw złota i decyzjom inwestycyjnym. Według niego ten kapitał mógłby zostać wykorzystany na potrzeby bezpieczeństwa państwa bez konieczności sięgania po zagraniczne pożyczki.
Decyzja o wecie natychmiast wywołała szeroką debatę w Polsce. Zwolennicy rządu podkreślają, że program SAFE był dla kraju ogromną szansą na przyspieszenie modernizacji armii, natomiast środowisko prezydenta przekonuje, że nadmierne uzależnienie od zagranicznych źródeł finansowania może okazać się w przyszłości kosztowne.
Ostre reakcje rządu. "To weto wobec polskiego bezpieczeństwa”
Ogłoszenie decyzji przez prezydenta spotkało się z natychmiastową reakcją przedstawicieli rządu. Minister finansów Andrzej Domański wprost skrytykował weto i podkreślił, że jego zdaniem nie jest to zwykły spór polityczny, lecz decyzja o poważnych konsekwencjach dla bezpieczeństwa państwa.
To nie jest zwykłe weto. To weto wobec polskiego bezpieczeństwa – pisał w swoim wpisie Domański.
Również premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd będzie szukał alternatywnych rozwiązań. W mediach społecznościowych poinformował o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia Rady Ministrów, które ma być odpowiedzią na decyzję prezydenta. Według premiera państwo nie może pozwolić sobie na opóźnienia w kwestii finansowania modernizacji armii.
Głos zabrał także minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem decyzja prezydenta nie uderza w rząd, lecz w bezpieczeństwo całego kraju. Podkreślił, że resort obrony będzie kontynuował prace nad rozwiązaniami pozwalającymi utrzymać tempo inwestycji w armię.
Rządowi politycy krytykują również sam pomysł „polskiego SAFE 0 proc.”. Minister Domański wcześniej wskazywał, że w projekcie nie ma realnych środków finansowych i określił go jako koncepcję, która nie gwarantuje faktycznego finansowania inwestycji obronnych.
Spór pokazuje, jak duże znaczenie ma dziś kwestia finansowania zbrojeń w Europie. W obliczu rosnących napięć międzynarodowych wiele państw zwiększa wydatki na obronność, a dostęp do preferencyjnych kredytów z UE miał być jednym z narzędzi przyspieszenia tego procesu.
"Wszystko miało być bezpieczne”. Zaskakujące słowa Nawrockiego
Ogromne emocje wzbudziło jednak porównanie, którego prezydent użył w swoim orędziu. Karol Nawrocki tłumaczył, dlaczego jego zdaniem program SAFE może budzić poważne wątpliwości finansowe.
Według prezydenta mechanizm ten w praktyce oznacza ogromne zadłużenie w zagranicznej walucie na bardzo długi okres. Jak wskazywał, chodzi o kredyt nawet na 45 lat, którego koszt odsetek – w jego ocenie – może sięgnąć nawet 180 mld zł.
To właśnie w tym kontekście padło porównanie, które mogło przykuć uwagę oglądających. Nawrocki zestawił SAFE z doświadczeniami wielu polskich kredytobiorców sprzed lat. Jak powiedział w orędziu, podobne instrumenty finansowe również były przedstawiane jako bezpieczne rozwiązania.
Można porównać to do kredytów frankowych. Wszystko miało być bezpieczne, a potem raty rosły tak bardzo, że prowadziło to do potężnych finansowych kryzysów – powiedział Nawrocki.
Prezydent przywołał przykład kredytów zaciąganych we frankach szwajcarskich, które dla wielu Polaków stanowiły ogromne obciążenie, mówiąc o ryzyku związanym z długoterminowymi zobowiązaniami finansowymi. Mechanizm SAFE zakłada bowiem możliwość zaciągania wieloletnich pożyczek na finansowanie inwestycji obronnych,