Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Ledwo Czarzasty trafił na „czarną listę” USA, a tu coś takiego. Niebywałe, jak zareagował Pałac Prezydencki
Weronika Cibor
Weronika Cibor 06.02.2026 11:25

Ledwo Czarzasty trafił na „czarną listę” USA, a tu coś takiego. Niebywałe, jak zareagował Pałac Prezydencki

Ledwo Czarzasty trafił na „czarną listę” USA, a tu coś takiego. Niebywałe, jak zareagował Pałac Prezydencki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Pałac Prezydencki po raz pierwszy odniósł się do kontrowersyjnego oświadczenia ambasadora USA w Polsce Thomasa Rose’a, który zerwał kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej, w ostrych słowach podkreślił, że sprawa ma „sześciorzędne znaczenie” dla polsko-amerykańskich relacji. Według niego prawdziwe priorytety w kontaktach z Waszyngtonem to bezpieczeństwo kraju i współpraca gospodarcza, a nie spór wokół wniosku o Pokojową Nagrodę Nobla dla Donalda Trumpa.

  • Pałac prezydencki uspokaja – incydent nie rzutuje na relacje z USA
  • Marcin Przydacz krytykuje marszałka Sejmu za eskalację sporu
  • Bezpieczeństwo i gospodarka w centrum polsko-amerykańskiej współpracy

Pałac prezydencki uspokaja – incydent nie rzutuje na relacje z USA

W piątek rano Marcin Przydacz w rozmowie z Radiem Wnet starał się zdystansować Pałac od medialnej burzy wywołanej decyzją ambasadora Rose’a. Podkreślił, że dyskusja w mediach „przybrała nieproporcjonalne rozmiary” i że tematyka związana z marszałkiem Czarzastym nie powinna dominować w relacjach Warszawy z Waszyngtonem.

 „Wątpię, aby sprawa pana Czarzastego była kluczowa dla strategicznych relacji polsko-amerykańskich. To kwestia drugorzędna, jeśli nie sześciorzędna” – stwierdził Przydacz, wskazując, że priorytetem są kwestie bezpieczeństwa narodowego i gospodarki.

Prezydencki minister zapewnił, że Pałac Prezydencki monitoruje sytuację, ale nie przewiduje, aby incydent wpłynął na dalszą współpracę z administracją USA. Jego zdaniem media i politycy nadali sprawie nieadekwatny wymiar, który nie odzwierciedla realnych priorytetów dyplomatycznych.

Ledwo Czarzasty trafił na „czarną listę” USA, a tu coś takiego. Niebywałe, jak zareagował Pałac Prezydencki
Pałac Prezydencki, Fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP

Marcin Przydacz krytykuje marszałka Sejmu za eskalację sporu

Jednocześnie Przydacz nie ograniczył się do bagatelizowania sprawy – w ostrych słowach skrytykował Włodzimierza Czarzastego. Minister określił marszałka jako „postkomunistycznego aparatczyka” i podkreślił, że sam pomysł pytania go o poparcie dla kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla był „absurdalny”.

„No na Boga ojca, jakie to ma znaczenie?” – pytał retorycznie Przydacz, wskazując, że Czarzasty zamiast pozostawić wniosek bez odpowiedzi, postanowił eskalować sprawę politycznie. Minister podkreślił również znaczenie kontaktów towarzysko-biznesowych i życiorysu marszałka, co zdaniem Pałacu Prezydenckiego stanowi element większej układanki, nieistotnej z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.

Przydacz przypomniał też, że Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa, co w ocenie Pałacu podkreśla nieodpowiedzialne podejście marszałka do kwestii bezpieczeństwa i protokołu dyplomatycznego.

Bezpieczeństwo i gospodarka w centrum polsko-amerykańskiej współpracy

W swoim wystąpieniu Przydacz wskazał, że rozmowy z Waszyngtonem powinny koncentrować się na strategicznych kwestiach, takich jak bezpieczeństwo i współpraca gospodarcza.

 „Jeśli mamy dyskutować z Amerykanami, to najważniejsze są kwestie obronności i współpracy militarnej, a następnie sprawy gospodarcze” – oświadczył szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Pałac prezydencki przypomina, że utrzymanie silnego „parasola bezpieczeństwa” w ramach sojuszu NATO jest dla Polski priorytetem, a współpraca gospodarcza i inwestycyjna pozostaje kluczowym elementem strategii zagranicznej. W ten sposób Pałac stara się zdystansować od medialnej awantury, wysyłając jasny sygnał do administracji USA: Warszawa pozostaje stabilnym i przewidywalnym partnerem strategicznym, niezależnie od kontrowersji wokół poszczególnych polityków.

Ledwo Czarzasty trafił na „czarną listę” USA, a tu coś takiego. Niebywałe, jak zareagował Pałac Prezydencki
NATO, Fot. Adam Burakowski/East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji