Burza po słowach Trumpa. Jest głos z Pałacu Prezydenckiego
Słowa wypowiedziane przez prezydenta Stanów Zjednoczonych wywołały w Polsce polityczną burzę i natychmiastowe reakcje po obu stronach sceny publicznej. W centrum sporu znalazła się nie tylko interpretacja amerykańskiej wypowiedzi, ale też ocena roli Polski w strukturach sojuszniczych. Na narastające emocje odpowiedział przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego, jasno wyznaczając granice tej debaty.
- Słowa Donalda Trumpa wywołały polityczną burzę w Polsce
- Marcin Przydacz odpowiada. Obrona polskich żołnierzy i roli Polski w NATO
- Pałac Prezydencki reaguje na krytykę po wypowiedzi Trumpa
Słowa Donalda Trumpa wywołały polityczną burzę w Polsce
Ostatnie wypowiedzi Donalda Trumpa, odnoszące się do postawy państw europejskich w ramach sojuszy wojskowych, wywołały w Polsce szeroką dyskusję. Część komentatorów i polityków odczytała je jako uderzenie w Europę jako całość, inni zaczęli wskazywać, że takie słowa mogą rykoszetem dotknąć również Polski. Wraz z narastającą falą komentarzy pojawiły się też głosy krytyczne wobec prezydenta RP, które próbowały łączyć amerykańską narrację z krajową polityką.
To właśnie ten kontekst sprawił, że temat szybko przestał dotyczyć wyłącznie relacji transatlantyckich, a zaczął być wykorzystywany w bieżącym sporze politycznym. Emocje podsycał fakt, że wypowiedzi Trumpa padły w trakcie rozmowy z urzędującym prezydentem Polski, co dla wielu stało się pretekstem do formułowania daleko idących ocen i zarzutów.

Marcin Przydacz odpowiada. Obrona polskich żołnierzy i roli Polski w NATO
Do sprawy odniósł się Marcin Przydacz, publikując obszerny wpis na swoim profilu na portalu X. W swojej wypowiedzi skupił się przede wszystkim na roli i postawie polskich żołnierzy, podkreślając ich wieloletnie zaangażowanie w misje oraz konsekwentne wypełnianie zobowiązań sojuszniczych.
– Polscy żołnierze wielokrotnie udowadniali, że służbę dla Ojczyzny mają głęboko w sercach. Wykazywali się odwagą i poświęceniem w wielu miejscach, na całym świecie – napisał Marcin Przydacz we wpisie opublikowanym w serwisie X.
Tym samym zaznaczył, że ocena Polski nie może być stawiana w jednym szeregu z państwami, którym zarzuca się brak determinacji czy opieszałość.
Przydacz przypomniał również przebieg rozmowy pomiędzy prezydentami Polski i USA.
– Prezydent USA D. Trump podczas ostatniej rozmowy z Prezydentem K. Nawrockim mówił pięknie o ich duchu, odwadze, sprawności i determinacji. Nazywał ich “great warriors” a samą Polskę “modelowym sojusznikiem” – kontynuował Przydacz.
Ten fragment został przytoczony jako dowód na to, że Polska w amerykańskiej narracji została wyraźnie odróżniona od krytykowanych państw.
Pałac Prezydencki reaguje na krytykę po wypowiedzi Trumpa
W dalszej części wpisu Marcin Przydacz jednoznacznie odciął Polskę od zarzutów kierowanych pod adresem części Europy. Wskazał, że „wtedy, gdy inni wykazywali się koniunkturalizmem i opieszałością, Polska wypełniała swoje zobowiązania sojusznicze”. Taka ocena miała podkreślić ciągłość i konsekwencję polskiej polityki bezpieczeństwa, niezależnie od zmieniających się realiów międzynarodowych.
Przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego zaznaczył także, że „krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza”. W jego ocenie próby rozszerzania tej krytyki na Polskę są nieuprawnione i prowadzą do fałszywych wniosków.
Najmocniejsze słowa padły jednak pod adresem tych, którzy – zdaniem Przydacza – próbują wykorzystywać całą sytuację do wewnętrznych rozliczeń politycznych.
– Próba wykorzystywania tej tematyki do ataku na Prezydenta RP – Zwierzchnika Sił Zbrojnych jest zachowaniem niegodnym i cynicznym. Zwłaszcza kiedy robią to ministrowie Rządu Rzeczypospolitej – pisał Przydacz.
Tym samym Pałac Prezydencki jasno dał do zrozumienia, że w jego ocenie granica dopuszczalnej krytyki została w tym przypadku przekroczona.