Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Kolejny kraj na celowniku? Pentagon przygotowuje się do nowej operacji militarnej
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 28.05.2026 08:21

Kolejny kraj na celowniku? Pentagon przygotowuje się do nowej operacji militarnej

Kolejny kraj na celowniku? Pentagon przygotowuje się do nowej operacji militarnej
Fot. Mandel Ngan/AFP/East News

Amerykańska administracja rozważa podjęcie kroków militarnych wobec komunistycznych władz w Hawanie – wynika z ustaleń portalu Politico. Według dziennikarzy Pentagon od miesięcy koncentruje siły w regionie Karaibów, przygotowując zaplecze pod potencjalną operację wojskową. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zależeć wyłącznie od decyzji Białego Domu.

Znaczna koncentracja sił morskich i powietrznych

Z ustaleń amerykańskich mediów wynika, że obecność marynarki wojennej USA w tym regionie osiągnęła niespotykaną dotąd skalę, ustępując jedynie zgrupowaniom na Bliskim Wschodzie. Na Morze Karaibskie wpłynęła już grupa uderzeniowa lotniskowca USS Nimitz, wspierana przez krążowniki i niszczyciele rakietowe zdolne do rażenia celów lądowych. Przestrzeń powietrzną wokół wyspy monitorują zaawansowane drony oraz samoloty zwiadowcze. 

Jednocześnie u wybrzeży Wirginii do nowego rozmieszczenia przygotowuje się okręt desantowy USS Kearsarge z kontyngentem 2,5 tysiąca żołnierzy piechoty morskiej. Politico zaznacza, że obecna mobilizacja jest mniejsza niż w styczniu bieżącego roku, kiedy Amerykanie przeprowadzili operację ujęcia wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro.

Scenariusze interwencji i przyczyny polityczne

Portal Politico wskazuje, że prezydent Donald Trump zaczął brać pod uwagę rozwiązanie siłowe po tym, jak dotychczasowa presja polityczna i gospodarcza nie przyniosła oczekiwanej zmiany władzy w Hawanie. Dziennikarze, powołując się na analizy Pentagonu, wymieniają kilka możliwych wariantów interwencji. 

W grę wchodzą precyzyjne uderzenia w wybrane cele lub akcja sił specjalnych mająca na celu pojmanie kubańskich przywódców. Ewentualny atak na wyspę byłby trzecim konfliktem zbrojnym z udziałem USA za kadencji Donalda Trumpa. Zgromadzone zaplecze logistyczne ma umożliwiać natychmiastowe podjęcie działań bojowych, gdy tylko w Waszyngtonie zapadnie ostateczna decyzja polityczna.

Stanowisko dyplomacji i zarzuty wobec reżimu

Oficjalne stanowisko administracji przedstawił sekretarz stanu USA Marco Rubio podczas posiedzenia gabinetu, oświadczając wprost: 

„Kuba ma duże kłopoty”. 

Szef dyplomacji podkreślił geopolityczne zagrożenie płynące z bliskości wyspy. 

„To, że upadłe państwo znajduje się 90 mil od naszego wybrzeża, jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych” – oznajmił Rubio. 

Choć dyplomata wspomniał o przyjęciu przez Hawanę pomocy humanitarnej wartej 100 milionów dolarów i wyraził nadzieję na pokojowe zmiany, nie wykluczył użycia siły. Jako główny powód wskazał militarne i szpiegowskie powiązania wyspy z innymi mocarstwami, podkreślając, że kubański reżim nie tylko dysponuje bronią pozyskaną od Rosji i Chin, lecz także gości na swoim terytorium służby wywiadowcze obu tych państw.

Kolejny kraj na celowniku? Pentagon przygotowuje się do nowej operacji militarnej
Marco Rubio | JULIA DEMAREE NIKHINSON/AFP/East News 
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji