Kosiniak-Kamysz na wizji uderzył w Karola Nawrockiego. Padły bardzo ostre słowa
Spór o kwestie obronności między Ministerstwem Obrony Narodowej a Pałacem Prezydenckim nabiera coraz ostrzejszego charakteru. Władysław Kosiniak-Kamysz w programie "Kropka nad i” na antenie TVN24 nie tylko bronił decyzji o przekazaniu Ukrainie rakiet do systemów Patriot, lecz także ostro skrytykował Karola Nawrockiego. Szef MON zarzucił prezydentowi "zdradę polskiego munduru”.
Kosiniak-Kamysz broni przekazania rakiet Ukrainie. Wyjaśnił stanowisko MON
Minister obrony narodowej i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz był gościem programu "Kropka nad i” w TVN24, gdzie odniósł się do jednej z najgłośniejszych kwestii ostatnich dni – przekazania Ukrainie rakiet do systemów Patriot. Sprawa wywołała polityczne emocje po tym, jak przedstawiciele opozycji zaczęli przekonywać, że przekazanie części uzbrojenia osłabiło polską obronę przeciwlotniczą. Szef MON stanowczo odrzucił takie zarzuty i przekonywał, że wsparcie udzielone walczącej Ukrainie jest jednocześnie inwestycją w bezpieczeństwo Polski.
Minister argumentował, że rosyjskie rakiety powinny być zatrzymywane jak najdalej od polskich granic. Jak podkreślał, skuteczna obrona Ukrainy ogranicza zagrożenie dla państw NATO, w tym również dla Polski. W jego ocenie pomoc wojskowa dla Kijowa nie jest wyłącznie aktem solidarności, lecz elementem strategii wzmacniającej bezpieczeństwo regionu.
Ja wolę pomóc dzisiaj Ukrainie, bo to jest najlepsza inwestycja w polskie bezpieczeństwo – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier zaznaczył także, że z punktu widzenia polskiej racji stanu kluczowe jest zakończenie wojny bez porażki Ukrainy.
W interesie Polski jest to, żeby ta wojna zakończyła się sukcesem, a na pewno nie porażką Ukrainy – dodał.
Szef MON ostro skrytykował prezydenta. Padły bardzo mocne słowa
W trakcie rozmowy w TVN24 prowadząca - Monika Olejnik zwróciła uwagę, że politycy opozycji określają przekazanie Ukrainie rakiet jako "zdradę”. Władysław Kosiniak-Kamysz odrzucił takie oskarżenia i odwrócił kierunek krytyki. Zamiast odnosić pojęcie zdrady do pomocy wojskowej dla Ukrainy, wskazał na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącą programu SAFE.
Minister obrony narodowej stwierdził, że to właśnie zawetowanie ustawy wdrażającej mechanizm SAFE było działaniem osłabiającym potencjał obronny Polski. W niezwykle mocnych słowach ocenił decyzję głowy państwa.
Pan prezydent zdradził polski mundur, nie podpisując SAFE-u– powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef MON przekonywał jednocześnie, że mimo prezydenckiego weta rząd doprowadził do realizacji programu. Jak zaznaczył, udało się pokonać przeszkody, a efektem są dziesiątki podpisanych umów dla polskiej armii.
To była zdrada powodująca to, że gdyby nie nasza determinacja i pokonanie tej kłody, która została rzucona pod nogi, dzisiaj byśmy nie mieli 62 kontraktów dla polskiego wojska na 120 mld zł – stwierdził minister.
Wypowiedź szefa MON wpisuje się w trwający spór między rządem a prezydentem dotyczący programu SAFE i sposobu finansowania modernizacji polskich sił zbrojnych.
Program SAFE oraz rakiety Patriot stały się osią politycznego sporu
Spór pomiędzy rządem a opozycją dotyczy dwóch powiązanych kwestii – programu SAFE oraz przekazania Ukrainie rakiet do systemów Patriot. Krytycy rządu przekonują, że oddanie części uzbrojenia mogło w znaczny osłabić polski system obrony powietrznej, szczególnie, że chodzi o najnowocześniejsze rakiety PAC-3 MSE kosztujące nawet 6 milionów dolarów. Ministerstwo Obrony Narodowej odpowiada jednak, że rakiety wykorzystywane do przechwytywania rosyjskich pocisków nad Ukrainą zwiększają również bezpieczeństwo Polski, ponieważ eliminują zagrożenie jeszcze przed dotarciem do granic NATO.
Drugim elementem sporu pozostaje program SAFE. Jest to unijny mechanizm umożliwiający państwom członkowskim finansowanie zakupów uzbrojenia poprzez długoterminowe pożyczki.
Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą program SAFE w marcu. Prezydent argumentował wówczas, że nie podpisze rozwiązań, które – jego zdaniem – mogłyby ograniczać suwerenność Polski oraz wpływać na bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne państwa. Jednocześnie podkreślał, że popiera rozwój krajowego przemysłu obronnego i możliwość składania zamówień w polskich zakładach, jednak krytycznie oceniał warunki unijnego mechanizmu finansowania.
Zobacz także: Nowy sondaż zaufania. Nawrocki na czele, Polacy pozostają podzieleni