Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o podróży na Ukrainę. "Oddam hołd pomordowanym w Rzezi Wołyńskiej"
W sobotę odbywają się państwowe obchody 83. rocznicy rzezi wołyńskiej. Tegoroczne uroczystości ku czci ofiar ludobójstwa zaplanowano zarówno w Polsce, jak i za granicą. Odbywają się one w cieniu ponownych napięć dyplomatycznych między Warszawą a Kijowem.
Szef MON z wizytą na Wołyniu
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w mediach społecznościowych, że udaje się z oficjalną wizytą na Wołyń. Informację tę potwierdziła Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła zbliżone do resortu obrony. Minister weźmie udział w uroczystościach żałobnych, które od lat organizuje tam biskup łucki Witalij Skomarowski.
We wpisie Kosiniak-Kamysz napisał:
„Jutro na Wołyniu w 83. rocznicę Krwawej Niedzieli oddam hołd pomordowanym w Rzezi Wołyńskiej. Od lat biskup łucki Witalij Skomarowski organizuje tam uroczystości żałobne. Nasze myśli i modlitwy będą ze wszystkimi, którzy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami. Nie o zemstę lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary”.
Wyjazd ministra na Ukrainę nabiera dodatkowego znaczenia w obliczu obecnych napięć między Warszawą a Kijowem.
Krajowe obchody w kilku regionach
Centralne uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa zaplanowano w kilku miejscach w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki weźmie udział w obchodach w zabytkowej cerkwi w przygranicznym Radrużu. Miejsce to wybrano nieprzypadkowo, ponieważ w 1944 roku doszło tam do mordu na kilkudziesięciu Polakach.
W tym samym czasie w Warszawie kwiaty złoży marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, oddając hołd pomordowanym obywatelom II Rzeczypospolitej.
Regionalne i lokalne uroczystości rozpoczęły się także na Podkarpaciu, między innymi w Dynowie.
Co wydarzyło się w Krwawą Niedzielę
Święto państwowe przypada w rocznicę tak zwanej Krwawej Niedzieli z 11 lipca 1943 roku. Jak ustalili polscy historycy, oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii przeprowadziły wtedy skoordynowany atak na blisko 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków. Wydarzenia te uznaje się za punkt kulminacyjny masowych mordów.
Według badaczy od lutego 1943 roku do wiosny 1945 roku na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ponad 100 tysięcy Polaków. Za bezpośrednich sprawców czystek etnicznych uznaje się członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podległe im oddziały zbrojne.
Spór o pamięć w cieniu rocznicy
Tegoroczne obchody odbywają się w atmosferze ponownych napięć na linii Warszawa–Kijów. Głównym źródłem sporu pozostaje ocena działalności ukraińskich formacji zbrojnych z okresu II wojny światowej.
Ostatnie napięcia wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z tamtejszych jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. Krok ten spotkał się z krytyką polskich środowisk politycznych i akademickich, które sprzeciwiają się gloryfikacji osób odpowiedzialnych za masowe zbrodnie. Spór o politykę historyczną i sposób upamiętniania ofiar wciąż mocno rzutuje na relacje obu sąsiadujących państw.